Kultura i tradycja u Luo (2)

afryka.org Czytelnia Afryka Inaczej Kultura i tradycja u Luo (2)

Luo odżywiają się bardzo różnorodnie. Podstawą ich posiłków jest ugali, rodzaj chleba sporządzony z mąki kukurydzianej bądź też mąki z prosa lub z kasawy, który najczęściej spożywa się z mięsem (wędzonym lub pieczonym) lub rybą (najczęściej wspomnianą powyżej tilapią).

Istnieje wiele zakazów żywieniowych. Kobiety nie mogą jeść kurczaków, jajek, mięsa słonia oraz jeżozwierza. Mężczyźni, zaś nie mogą spożywać nerek. Wedle tradycji głowa rodziny dostaje do zjedzenia język, serce, wątrobę oraz pierś zwierzęcia, które spożywa wraz z innymi starcami. Żonom przypadają jelita, głowę oraz pozostałe części. Dziewczęta zjadają kręgosłup oraz nerki zwierzęcia. Luo spożywają także słodkie ziemniaki, nyoyo (bardzo smaczna mieszanka kukurydzy, fasoli oraz grochu), pieczarki, termity, sukumę oraz różnorodne korzenie i owoce.

Na polu i w zagrodzie

Luo posiadają tradycyjnie dwa rodzaje poletek uprawnych. Pierwsze jest kuchennym ogrodem warzywnym znanym pod nazwą orundu, drugi zaś jest poletkiem uprawnym. Na orundu składa się teren dokoła chat. Jest ogrodzony, a uprawia się w nim zboże i warzywa. Zebrane tam produkty są przeznaczone na codzienną konsumpcję. Właściwe pole uprawne znajduje się w oddaleniu od domostwa, jest to dość duży obszar na którym uprawia się różne rodzaje zbóż. Plony po zebraniu przetrzymuje się w spichlerzach.

Bydło jest najczęstszym rodzajem zwierząt hodowlanych i atrybutem bogactwa. Kobiety zajmują się kurczakami oraz innym ptactwem domowym. Mężczyźni posiadają bydło, kozy i owce. Dojenie krów należy do obowiązków kobiet, najczęściej najstarszej żony, która dostaje największa porcję mleka. Pan domu może oddać część kur swojemu synowi, by ten zapłacił cenę za żonę.

Dom

Budowa nowego domostwa, jest niemalże rytuałem i wymaga zachowania pewnych zasad. Noc poprzedzającą to wydarzenie mężczyzna spędza w chacie swojej żony, skąd następnego dnia wyrusza by położyć fundamenty pod nowy dom. Towarzyszy mu jego ojciec, najstarsza żona, najstarszy syn oraz wuj ze strony ojca. Potomek, który wyrusza razem z mężczyzną nie musi być najstarszy wiekiem spośród jego dzieci. Jest to najczęściej pierworodny syn najstarszej żony. Wyruszają bardzo wcześnie rano. Mężczyzna niesie ze sobą koguta, jego syn siekierę a żona ogień. Gdy docierają do miejsca, w którym ma powstać dom, rozpoczynają budowę. Pierwsza chata jest prowizoryczną strukturą zbudowaną z drewna, patyków i trawy, w której jest jedno pomieszczenie. Budowla jest prosta ponieważ musi zostać ukończona i zamieszkana tej samej nocy przez mężczyznę i jego żonę. Kogut jest przywiązany do jednej z żerdzi by obudzić małżonków o poranku.

Kiedy synowie dorosną budują swoje domy. Pierwsza z nich jest wzniesiona przez najstarszego syna, a nazywa się simbą. Staje się ona miejscem noclegowym dla wszystkich chłopców z domostwa aż do jego ślubu. Po małżeństwie najstarszego chłopaka, drugi w kolejności chłopak buduje swoją chatkę – simbę. Nowo poślubieni mieszkają w ich simbie przez jakiś czas, ale jako że nie może być dwóch tego typu chat w jednym domostwie, państwo młodzi budują swoją własną chatkę, a ich simba zostaje zniszczona.

Pierwszy z synów buduje chatę po prawej stronie chaty jego matki, drugi z lewej, trzeci znów z prawej, aż wszyscy chłopcy mają swoje domki. Syn u Luo jest postrzegany jako filar domostwa, jest esencją lineażu.

Duol lub inaczej nazywana abila jest specjalną chatą, rodzajem biura, w którym głowa domostwa biesiaduje ze swoimi rówieśnikami, jada posiłki, przyjmuje gości lub przewodniczy tradycyjnym sądom (educates menfolk). Innym szczególnym miejscem jest Siwindhe. Mieszka w nim najstarsza kobieta w wiosce, a wraz z nią wszystkie dziewczęta, które uczą się od niej zasad życia społecznego.

Narodziny i śmierć

Narodziny dziecka są również ważnym wydarzeniem, któremu towarzyszą liczne rytuały. Pępowina jest odcinana za pomocą suchej, ostrej łodygi kukurydzy lub prosa. Następnie jest ona dezynfekowana przy pomocy mazi będącej mieszanką węgla drzewnego ze śliną matki dziecka. Kobieta smaruje nią także swój brzuch oraz ciało noworodka. Na pępowinie zawiązywane są supełki, trzy gdy urodzi się dziewczynka, a cztery gdy chodzi o chłopca. Łożysko jest zakopywane w ziemi (w różnych miejscach w zależności od płci dziecka) po dwunastu godzinach od porodu. Kobieta pozostaje cztery dni – w przypadku chłopca a trzy dni jeśli chodzi o dziewczynkę poza wioską, i dopiero po upływie tego czasu powraca do swojej chaty. Tego dnia matka wraz z dzieckiem są przystrajani piórami dzięcioła oraz koga (specyficzny gatunek ptactwa tego regionu), żeby oddalić śmierć poprzez dźwięki ćwierkania tych ptaków.

Narodziny bliźniąt zdarzają się rzadko i wierzy się, że jest to wydarzenie przynoszące nieszczęście. Wszyscy mieszkańcy wioski są zobligowani do uczestnictwa w ceremonii Malongo, która jest próbą oczyszczenia z fatum. Polega ona na tym, że wszyscy recytują odpowiednią formułkę i uderzają patykiem ofiarę i matkę odpędzając nieszczęście. Podczas trwania całego obrzędu rodzice nie mogą opuścić chaty. Po miesiącu odprawiana jest kolejna ceremonia nazywana „uwolnieniem bliźniąt”.

Bliźnięta noszą specyficzne imiona. Pierwsze narodzone dziecko jest nazwane Apiyo (dziewczynka) lub Opiyo (chłopiec), drugiemu zaś nadaje się imię Adongo (dziewczynka) lub Odongo (chłopiec). Piyo znaczy szybki, natomiast dong tłumaczy się jako pozostać w tyle. Dziecku, które urodzi się po bliźniętach, nosi zazwyczaj imię Akelo (dziewczynka) or Okelo (chłopiec), co oznacza przynosić.

W tradycji Luo starzec umiera o poranku lub o zmroku. Najstarsza żona wybiega wówczas z chaty, biega dokoła wioski, drąc swoje odzienie. Akt ten oznacza, iż kobieta opłakuje osobę, która ją ubrała.

Tego dnia bydło wszystkich mieszkańców wioski jest wyprowadzane na pastwisko przez chłopców i młodych mężczyzn, którzy dekorują swoje ciała liśćmi, dziką roślinnością oraz pyłem. Biorą ze sobą dzidy, inną broń oraz gwizdki.

Powrót jest w popłochu, któremu towarzyszą śpiewy pogrzebowe, taniec oraz utarczka ze śmiercią, podczas której żałobnicy próbują ujarzmić śmierć. Osoba trzymająca szkielet człowieka, wyje wymachując dzidą, którą próbuje dostać śmierć. Kobiety spotykają tę grupę nazywaną buru przy bramie i towarzyszą jej śpiewając, tańcząc oraz symbolicznie walcząc ze śmiercią.

Golenie włosów jest formą oczyszczenia się od śmierci. Do dziś bardzo wielu Luo praktykuje ten zwyczaj, choć w nieco zmodyfikowanej formie, nie goli się już całej głowy lecz, odcinany jest jedynie kosmyk włosów.

Rozrywki

Luo uwielbiają zabawę, przede wszystkim zaś upodobali sobie muzykę i taniec. Najważniejszym instrumentem jest nyatiti, ośmiostrunowa drewniana lira w kształcie trapezoidu, wewnątrz którego znajduje się pudło rezonansowe. Na nyatiti gra się podczas najważniejszych ceremonii, slubów, pogrzebów, ważnych wizyt, itp.

Innymi tradycyjnymi instrumentami są bu (rogi), ohangla (długi skórzany bęben), orutu (mały strunowy instrument) bul (bębny), gara (dzwonki) oraz asilili (flet). Podczas zabawy często spożywa się różnego rodzaju trunki, a przede wszystkim piwo. Tradycyjne piwo Luo nazywa się otia lub busaa. Jest ono warzone z sorgo. Najstarsza osoba w grupie zawsze jako pierwsza próbuje napoju.

Aleksandra Gutowska

Przeczytaj pierwszą część "Kultura i tradycja u Luo"

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 Dokument bez tytułu