Kolejny etap wyścigu na boiska RPA i Angoli

afryka.org Wiadomości Sport Kolejny etap wyścigu na boiska RPA i Angoli

W grupie A Gabon i Togo zmierzą się w meczu na szczycie. Dwa miesiące temu obydwie drużyny były autorami sporych niespodzianek. Togo pokonało przed własną publicznością drugą drużynę Afryki – Kamerun, natomiast Gabon przywiózł 3 punkty z trudnego terenu Maroko.

Gabon, który miał pełnić funkcję „czerwonej latarni” najtrudniejszej grupy kwalifikacji, nieoczekiwanie stanął przed szansą objęcia w niej prowadzenia. Szkoleniowiec Panter – Alain Giresse – studzi jednak optymizm gabońskich dziennikarzy, którzy już widzą miejscową reprezentację na Mistrzostwach Świata w RPA. „Trzecie miejsce w grupie nadal jest naszym głównym celem i na razie nie chcę słyszeć o zmianie planów. Po jednym wygranym meczu ostatnie, co powinniśmy zrobić to zapomnieć o naszej pokorze” – przestrzegał Giresse.

Po sensacyjnym zwycięstwie nad Maroko nikt już jednak nie będzie lekceważył Gabonu. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę największa gwiazda i lider drużyny Togo – Emmanuel Adebayor. „Mecz w Libreville nie będzie łatwy. Ale staramy się zachować spokój i pewność siebie, damy z siebie wszystko żeby do domu wrócić z trzema punktami” – stwierdził najpotężniejszy spośród togijskich Jastrzębi.

W meczu przeciwko Togo w drużynie Gabonu z powodu kontuzji zabraknie najskuteczniejszego strzelca reprezentacji – Daniela Cousin. Jastrzębie wystąpią w najsilniejszym składzie.

Mozambickie Węże po bardzo dobrym pierwszym meczu decydującej fazy kwalifikacji, w którym zremisowały z faworyzowaną Nigerią, pojadą do Tunezji, by zmierzyć się z liderem grupy B – Orłami Kartaginy.

Reprezentacja Tunezji, której piłkarze ostatnio imponują formą, będzie starała się zrobić wszystko, by zachować przewagę nad faworytem grupy – Nigerią. Trener tunezyjskiej drużyny narodowej – Humberto Coelho – chce w ten sposób wywrzeć presję przed bezpośrednim meczem z najgroźniejszym rywalem w walce o wyjazd na Mistrzostwa Świata. Szkoleniowiec Orłów Kartaginy nie może jednak zapominać, że za nim jego drużyna zmierzy się w bezpośrednim starciu z Nigeryjczykami, na jej drodze stanie Mozambik.

„Sytuacja, w której nasi rywale nie poświęcają nam zbyt dużo uwagi bardzo nam odpowiada” – tłumaczy napastnik reprezentacji Mozambiku – Dario Monteiro. „Również w meczu z Nigerią niewiele osób dawało nam szansę a wszyscy pamiętają jak się skończyło. Gdy przeciwnik nas lekceważy łatwiej nam go zaskoczyć” – stwierdził Monteiro.

W tunezyjskiej drużynie zabraknie kontuzjowanych napastników – Issama Jemaa oraz Amine Chermit, co może znacznie osłabić siłę ognia Orłów Kartaginy. Mozambik zagra w najsilniejszym składzie, lecz trener drużyny Węży – Mart Nooij – narzekał, że wielu graczy przyjechało na obóz reprezentacji tak późno, że przed meczem z Tunezją ciężko będzie odnaleźć im optymalną formę.

Zambijczycy, którzy dwa miesiące temu zdołali urwać punkt najsilniejszej drużynie kontynentu – Egiptowi, w swoim drugim meczu zagrają z Rwandą. Po remisie w Kairze, który otworzył Miedzianym Kulom drogę na Mistrzostwa Świata, morale w reprezentacji wystrzeliło do góry.

„Wystarczy sobie wyobrazić, co by się działo w Zambii, gdyby udało nam się awansować na Mistrzostwa. To byłyby szaleństwo, święto narodowe!” – przewiduje zambijski napastnik -Christopher Katongo. „Przykład Angoli, która grała na ostatnim Mundialu był dla nas bardzo ważny. Angolczycy udowodnili, że nawet niewielkie i niedoceniane reprezentacje, gdy dają z siebie wszystko, mogą wywalczyć awans” – tłumaczył Katongo.

W drużynie narodowej Zambii przed meczem z Rwandą panuje wielka mobilizacja a cel jest tylko jeden: „Chcemy jechać na Mistrzostwa Świata w RPA!” – deklarowała gwiazda reprezentacji Miedzianych Kul – Collins Mbesuma. Również szkoleniowiec i ojciec ostatnich sukcesów zambijskiej reprezentacji – Herve Renard – patrzy w przyszłość z wielkim optymizmem. „Stworzyliśmy wspaniałą drużynę i pokładamy w niej wielką wiarę i nadzieję” – oznajmił francuski trener.

W grupie E malawijskie Płomienie podejmą na własnym terenie rozpędzone Ogiery z Burkina Faso. Obydwie drużyny będą przystępować do meczu w diametralnie odmiennych nastrojach. Dwa miesiące temu Malawi musiało przełknąć gorycz dotkliwej porażki z Wybrzeżem Kości Słoniowej, natomiast piłkarze Burkina Faso nie dali szans reprezentacji Gwinei, pewnie wygrywając 4-2.

Trener reprezentacji Malawi – Kinnah Phiri – upatruje szansy swojej drużyny w atucie własnego boiska. „Do tej pory w kwalifikacja nie przegraliśmy u siebie żadnego meczu. Mam nadzieję, że po spotkaniu z Burkina Faso będę mógł powiedzieć to samo” – stwierdził Phiri.

Przed drużyną Ogierów stoi niezwykle ciężkie zadanie. Z wyjazdowych meczów w Malawi na tarczy wrócił niejeden faworyt. Jeśli jednak reprezentacja Burkina Faso chce włączyć się do walki o wyjazd do RPA, w najbliższym meczu musi zwyciężyć.

W drużynie Burkina na mecz z Malawi dostępni będą wszyscy podstawowi zawodnicy, jednak nastroje w reprezentacji w ostatnich dniach wyraźnie się osłabiły. Wszystko przez wiadomość o podpisaniu przez szkoleniowca reprezentacji – Paulo Duarte – umowy z francuskim klubem Le Mans. Duarte uznawany jest za głównego architekta ostatnich sukcesów reprezentacji Burkina Faso.

psp

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu