Junior Agogo: “Niczego nie żałuję”

afryka.org Wiadomości Sport Junior Agogo: „Niczego nie żałuję”

Na pytania redakcji Football365 odpowiada Junior Agogo – reprezentant Ghany, który ostatnio w burzliwych okolicznościach rozstał się z legendarnym klubem z Kairu – FC Zamalek.

F365: Dlaczego zdecydowałeś się opuścić Zamalek po zaledwie ośmiu miesiącach w klubie?

Agogo: Mieszkałem w Kairze z marzeniem przywrócenia Zamalekowi dawnej świetności i pracowałem ciężko, by zrealizować te marzenia. Wszystko zaczęło się bardzo dobrze, lecz przez kilka miesięcy w klubie zaszły niewyobrażalne zmiany w zarządzie i w sztabie szkoleniowym. To nie pomogło w rozwoju klubu i niektórzy członkowie zarządu swoje frustracje związane z tym faktem przelali na mnie. Byłem obarczany winą za całą sytuację, podczas gdy nie miałem z nią nic wspólnego.

Przez ostatnie pięć miesięcy nie dostawałem pensji. Bez powodu zostałem ukarany grzywną 200 tysięcy dolarów i nikt nawet nie napisał do mnie choćby listu w tej sprawie. Czekałem aż sytuacja się poprawi, ale nic się nie zmieniło.

Niesprawiedliwość, która mnie dotykała zwiększała się z dnia na dzień, aż w końcu zdecydowałem się powiadomić FIFA o mojej sytuacji. W obliczu reakcji z jaką się to spotkało, atmosfery i groźby, że jak zostanę w Kairze moje życie będzie zagrożone, postanowiłem odejść i dochodzić swoich praw za pośrednictwem FIFA.

Dlaczego najpierw nie skorzystałeś z pomocy egipskich instytucji, by rozwiązać swój problem?

Próbowałem wszelkich sposobów, by rozwiązać tą sprawę, lecz moje skargi nie były rozpatrywane. Zgłosiłem się z prośbą o pomoc do egipskiej federacji piłkarskiej a oni odpowiedzieli mi, że zaginęły wszystkie dokumenty, na które powoływałem się składając skargę.

Pomocy szukałem również w ghańskiej federacji, lecz nic nie byli w stanie dla mnie zrobić, dlatego zdecydowałem się udać się do FIFA. Klub wykorzystał egipską prasę, by mnie oczernić. Ponieważ nie znam arabskiego nie byłem w stanie odeprzeć zarzutów. Ostatnią rzeczą, która mi pozostała było zgłoszenie się do FIFA i teraz Zamalek będzie miał szansę odpowiedzieć na wszystkie moje oskarżenia.

Włodarze Zamaleku twierdzą, że byłeś niezdyscyplinowany?

To jest jeden z wielu przykładów kłamstw, które naopowiadali egipskiej prasie. Przychodziłem na wszystkie treningi i mecze na czas, zgodnie z zasadami panującymi w klubie. Był tylko jeden taki przypadek, kiedy przestałem trenować, by wyrazić bunt przeciwko nie płaceniu mi pensji. Jednak szybko zmieniłem tę decyzję, ponieważ prawnicy powiedzieli mi, że to nie właściwy ruch. Nigdy nie byłem niezdyscyplinowany niezależnie czy grałem w Anglii, Ameryce czy reprezentacji Ghany. Dlaczego więc oskarżyli mnie o to? Dlatego, że ich celem jest zniszczenie mojego dobrego imienia i jedyny dostępny mi sposób, by temu zapobiec to skarga do FIFA.

W Ghańskich piłkarskich kręgach mówi się, że Zamalek frustrował cię, dlatego, że obecny zarząd nie był w stanie wypłacać ci pensji.

To tylko jedna z wielu opinii. Prezydent klubu, który podpisał ze mną kontrakt – Pan Mamdouh Abbas nie miał problemów z tym, żeby płacić mi na czas. Jednak kiedy zmienił się zarząd mówiono już tylko o tym ile zarabiam. Umowę podpisałem nie z Panem Abbasem, lecz z Zamalekiem i bez względu na to czy on jeszcze jest w klubie, czy już nie, moja pensja powinna być płacona. Stało się inaczej i teraz klub musi się szykować, by odpowiedzieć przed FIFA.

Czy to kosztowało cię miejsce w reprezentacji Ghany?

Oczywiście, że tak. Jeśli grałbym regularnie i strzelał bramki, nie zostałbym pominięty w kwalifikacyjnym meczu Mistrzostw Świata Ghana-Benin. Wszystkie problemy skończyły się tym, że zostałem poza składem. Teraz muszę wrócić do drużyny i jestem bardzo zdeterminowany, by osiągnąć ten cel.

Co planujesz zrobić, by odzyskać miejsce pośród Czarnych Gwiazd?

Już zacząłem treningi na własną rękę tu w Londynie i miejmy nadzieję, że wkrótce któryś z moich byłych klubów da mi szansę, by trenować razem z jego piłkarzami.

Myślisz, że dołączenie do Zamaleku w sytuacji, w której byłeś na lisie życzeń wielu europejskich klubów, było błędem?

Uważam, że transfer do tego klubu nie był błędem. Zamalek jest jednym z największych klubów w Afryce i na całym świcie. Przyszedłem tam, by pomóc im wygrywać afrykańskie puchary, które zdobywali w przeszłości. Jednak zarząd klubu okazał się nie uczciwy i sprawy nie potoczyły się najlepiej. Niczego nie żałuję, w życiu uczymy się na doświadczeniach.

Gdzie chciałbyś grać w przyszłości i jaki klub złożył ci ofertę?

Odbyłem kilka rozmów z klubami z Anglii, Niemiec, Francji i Turcji. Najpierw zobaczę, co postanowi FIFA a później podejmę decyzję, gdzie zagram w przyszłości.

Tłum. psp na podstawie Football365

Przeczytaj więcej o afrykańskim futbolu!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu