“Jestem szczęśliwa, że wróciłam do domu”

afryka.org Czytelnia Afryka Inaczej „Jestem szczęśliwa, że wróciłam do domu”

62-letnia Pia Ajuwa nie pamięta, kiedy uciekła z Południowego Sudanu do Ugandy. W kwietniu, po latach wróciła do domu i przekonała się, że świat zmienił się tak bardzo, że nie poznała już nawet swojej rodzinnej wioski. Opowiada swoją historię:

„Uciekłam, gdy byłam bardzo młoda. Nie pamiętam, ile miałam wtedy lat, ale pamiętam, że trwała wtedy straszna wojna. Mieszkaliśmy w Nyakuro, nasza wioska była bombardowana i ludzie umierali dookoła. Rodzice zdecydowali, że uciekamy. Pamiętam, że szliśmy wiele, wiele dni bez jedzenia i nawet wody do picia. Potem przeprowadzaliśmy się jeszcze kilka razy, bo walki cały czas zbliżały się do wiosek, w których mieszkaliśmy.

W połowie lat dziewięćdziesiątych dostaliśmy się do obozu dla uchodźców w Sudanie. Tam jednak też nie było bezpiecznie. Miałam szóstkę dzieci i bałam się, że zostaną porwane przez LRA (Lord’s Resistance Army).

W 2005 roku dowiedzieliśmy się, że został podpisany pokój. Wszyscy byliśmy szczęśliwi i gotowi wracać do kraju. Jednak dopiero na wiosnę tego roku było to możliwe.

Po powrocie nie poznałam Nyakuro. To zupełnie inne miejsce niż to, które zapamiętałam. Nie ma już naszych domów i pola. Wszystko musieliśmy budować od początku. Jest nam bardzo ciężko – nie ma studni, musimy chodzić aż do Nilu po wodę. Ludzie starają się odbudować domy, ale wszystko idzie bardzo powoli. Nie ma też szkoły ani lekarza. Najbliższa przychodnia jest w Jubie, wiele kilometrów stąd. Dzieci nie mogą się uczyć. Jedzenie jest bardzo drogie, bo większość jest importowana z Ugandy, ponieważ z powodu suszy w okolicy praktycznie nic nie rośnie.

Jednak jestem szczęśliwa, że w końcu wróciłam do domu. Nawet jeśli żyje mi się tu ciężej, dom to dom – czuję się tu wolna, a moja dusza jest spokojna.”

maru

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu