“Jak tylko moje dzieci wyzdrowieją, wrócę do wioski”

afryka.org Czytelnia Afryka Inaczej „Jak tylko moje dzieci wyzdrowieją, wrócę do wioski”

20-letnia Adama Ndiaye z południowej Mauretanii, żyje w regionie poważnie dotkniętym niedożywieniem dzieci. Po tym, jak straciła dwoje maluchów, postanowiła zwrócić się o pomoc do szpitala w Nouakchott, aby uchronić przed śmiercią kolejną trójkę.

“Moje bliźniczki mają już 21 miesięcy, a najmłodszy synek ma miesiąc. Wcześniej miałam jeszcze dwoje: pierwsze umarło, jak miało roczek, a drugie żyło tylko 6 tygodni. Po prostu zachorowały, zaczęły gorączkować i umarły. Nie chciały jeść mojego mleka, więc praktycznie umarły z głodu.

Mój mąż jest rolnikiem w okolicach Kaedi. Hoduje orzeszki ziemne i proso. Czasem, jak zbiory są dobre, mamy co jeść, ale czasem ptaki wydziobujż ziarno i nic nie wschodzi. W naszej okolicy większość ludzi je najwyżej raz dziennie. Ja też. To jest tutaj normalne.

Ponieważ sama jestem niedożywiona, nie miałam wystarczającej ilości mleka, aby wykarmić bliźniaki. Niedługo po urodzeniu zachorowały, więc zdecydowałam się przyjechać do szpitala Dar Naim, który jest utrzymywany przez ONZ. Po sześciu miesiącach dzieci poczuły się lepiej i wróciłyśmy do domu. Zaraz potem jednak znowu zaszłam w ciążę, a bliźniaczki znowu zachorowały. Teraz jesteśmy w Noukchott od pięciu miesięcy, mieszkamy u krewnych i prawie codziennie chodzimy do szpitala. Dziewczynki dostają kleik ryżowy z rybą i warzywami, jest też mleko dla najmłodszego synka, którego urodziłam w międzyczasie.

Jak tylko dzieci dojdą do siebie, wracamy do wioski. Nie chcę tu zostać dłużej, niż to konieczne dla zdrowia moich dzieci. Wierze, że w domu z mężem poradzimy sobie w wyżywieniem naszej rodziny.”

maru, IRIN

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu