Halo, tu mówi prezydent!

afryka.org Wiadomości Halo, tu mówi prezydent!

W zeszłym tygodniu Prezydent RPA Jacob Zuma dotrzymał swojej przedwyborczej obietnicy dotyczącej powszechnie dostępnej darmowej linii telefonicznej łączącej bezpośrednio z urzędem prezydenta. Jest to zapewne pierwsza na świecie tego typu inicjatywa. Agenci linii telefonicznej odbierają telefony od Południowoafrykańczyków skarżących sie na korupcję i poziom usług świadczonych przez urzędy. Linia została uruchomiona w poprzedni poniedziałek.

Gdy zapłakana wdowa z Mount Frere w Eastern Cape zadzwonił na działającą zaledwie od kilku godzin linię, nie spodziewała się, że to właśnie prezydent odbierze jej telefon. Kobieta dzwoniła, by powiedzieć że została źle potraktowana w lokalnym magistracie, gdzie od 2006 roku próbuje załatwić sprawę emerytury zmarłego męża. Dzwoniąca początkowo nie rozpoznała głosu prezydenta i dopiero po dziesięciu minutach zapytała, z kim rozmawia. Była bardzo zaskoczona, gdy usłyszała odpowiedz.

Tego dnia Prezydent Zuma odpowiedział na jeszcze jeden telefon linii. Drugim rozmówcą był mężczyzna z Ekurhuleni North, Benoni, który skarżył się, że w okolicy w której mieszka od miesięcy są problemy z rozlewającymi się ściekami a miasto nic z tym nie robi.

W dniu otwarcia linii, pomiędzy dziewiątą rano a południem odebrano 7,261 rozmowy – około 2,420 na godzinę lub 40 na minutę. Operatorzy linii odbierają telefony w 11 urzędowych południowoafrykańskich językach. W pierwszym dniu spędzili pomiędzy 15 a 220 minut na każdej z rozmów i zanotowali szczegóły zażaleń.

Nie obyło się bez małych problemów technicznych, które jak powiedział Zuma, są wynikiem nieoczekiwanej ilości dzwoniących na numer linii. Linia jest pilotowana do końca miesiąca, kiedy to oczekuje się, że będzie poprawnie funkcjonowała.

Darmowa linia łączy dzwoniących z centrum znajdującym sie w Union Buildings. Jest otwarta od poniedziałku do piątku pomiędzy 7.30 a 22.00. Vusi Mona, Zastępca Dyrektora Generalnego do Spraw Łączności w Urzedzie Prezydenckim, mówi, że są już plany by wydłużyć godziny otwarcia linii. Do centrum można również wysłać faks. Rozmowy z telefonów stacjonarnych są darmowe, toczą się też negocjacje z sieciami komórkowymi. Mona twierdzi, że tak duża liczba dzwoniących sugeruje, że Południowoafrykańczycy desperacko chcą, by ich wysłuchano.

Zuma po raz pierwszy wspomniał o linii podczas swojej kampanii wyborczej, na początku roku, mówiąc że uczyni ona rząd bardziej dostępnym dla ogółu. Koszt linii to obecnie cztery miliony randów i spodziewane jest, że roczne koszty wyniosą około półtora miliona randów. Linia prowadzona jest przed 43 “urzędników do spraw łączności z obywatelami”, którzy przeszli odpowiednie szkolenia. Każdy departament w rządzie i każdy region ma swojego własnego urzędnika, który będzie zajmował sie zażaleniami. Oczekuje się, że ostatecznie regionalne rządy otworzą swoje wlasne linie.

Zuma nadmienił, że jeśli pozwoli mu na to jego plan dnia będzie od czasu do czasu odpowiadał na telefony.

Alex

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu