Ghana 2008: Koniec pierwszej rundy

afryka.org Wiadomości Sport Ghana 2008: Koniec pierwszej rundy

Dziś zostaną rozegrane ostatnie mecze fazy grupowej Pucharu Narodów Afryki w Ghanie. Wszystko wskazuje na to, że rozstrzygnięcia w grupie D zapadły już w poprzedniej kolejce. Najprawdopodobniej w ćwierćfinale zagrają Angola i Tunezja, natomiast z turniejem pożegnają się Chłopcy z Południowej Afryki i Senegalskie Lwy.

Co prawda zarówno Senegal jak i RPA przed dzisiejszymi meczami cały czas mają szansę na awans, jednak, by zagrać w następnej rundzie, oprócz zwycięstwa potrzebują porażki swoich grupowych rywali (Tunezji w przypadku Senegalu i Angoli w przypadku RPA).

Remis w spotkaniu między Czarnymi Antylopami i Orłami Kartaginy oznacza, że reprezentacje Senegalu i RPA, niezależnie od wyniku jaki dziś uzyskają, wracają do domu. Dlatego, podobnie jak przed spotkaniem Wybrzeże Kości Słoniowej – Mali, tak i teraz pojawiło się wiele spekulacji na temat ewentualnego „remisowego układu” obu jedenastek. I tak samo jak dwa dni temu piłkarze reprezentacji Słoni i Orłów, tak i teraz reprezentanci Angoli i Tunezji zapewniają, że jedyne co ich interesuje to zwycięstwo. Dziś przekonamy się czy szczerość tych deklaracji będzie również analogiczna.

Większą motywację do zwycięstwa powinni mieć piłkarze z Angoli. Remis w dzisiejszym spotkaniu oznacza dla nich drugie miejsce w grupie. W takim przypadku w ćwierćfinale trafiliby na obrońcę trofeum – Egipt, podczas gdy zwycięzca grupy w następnej rundzie zmierzy się z Kamerunem.

Gra toczy się również o to by pozostać w Tamale. Pierwsza drużyna z grupy D swój następny mecz będzie rozgrywać właśnie w tym mieście, więc nie będzie musiała tracić czasu na podróż i aklimatyzację.

W dużo gorszej sytuacji są Lwy Terangi i Bafana Bafana. Po porażkach w ostatnich meczach awans do następnej rundy znacznie się od nich oddalił. I pomyśleć, że jeszcze parę dni temu Senegal, prowadzony przez Henryka Kasperczaka, typowany był jako główny kandydat do zdobycia trofeum. Dziś Lwy zagrają już bez Polaka na ławce i bez… wiary w sukces. Po porażce z Angolą w drużynie Senegalu panuje iście grobowa atmosfera.

W trochę lepszych nastrojach są piłkarze Republiki Południowej Afryki. Od początku traktowali oni Puchar Narodów jako przystanek w drodze na Mistrzostwa Świata 2010. Trener Carlos Alberto Parreira jest zadowolony z postępów jakie robi prowadzona przez niego reprezentacja. Bafana Bafana z roku na rok grają co raz lepiej. Co prawda nadal nie potrafią ustrzec się prostych błędów ale gołym okiem widać ogromny wkład pracy brazylijskiego szkoleniowca.

Dla Perreiry istotny jest postęp – dwa lata temu na boiskach Egiptu reprezentacja RPA, nie zdobywszy ani jednej bramki, zajęła ostatnie miejsce w grupie. W tegorocznej edycji Pucharu piłkarze z Południowej Afryki zdołali strzelić dwa gole i wywalczyć jeden punkt. Jednak aby można było mówić o prawdziwym postępie, Bafana Bafana nie mogą drugi raz z rzędu skończyć pucharowej rywalizacji na ostatnim miejscu. Do realizacji tego celu w dzisiejszym meczu potrzebują zwycięstwa.

Typowanie

Lider rankingu znów trafił dokładny wynik i powiększył swoją przewagę nad resztą typerów. I o ile wydaje się, że kwestia pierwszego miejsca jest na razie rozstrzygnięto, o tyle coraz ciekawej zapowiada się walka o pozostałe stopnie podium. Za plecami Sajmenosa rozgorzała prawdziwa walka o medale.

Piotrek Chmielewski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu