Ghana 2008: Dzisiaj grupa C

afryka.org Wiadomości Sport Ghana 2008: Dzisiaj grupa C

Dziś czekają nas inauguracyjne mecze grupy C. O 16 najlepsza drużyna Afryki z 2006 roku – Egipt zmierzy się z Kamerunem a dwie i pół godziny później Miedziane Kule z Zambii staną naprzeciw Pustynnych Jastrzębi z Sudanu.

Egipt pojechał do Ghany by bronić tytułu najlepszej drużyny Afryki, lecz niewielu wierzy, że Faraonowie po raz drugi z rzędu mogą sięgnąć po Puchar. Już w pierwszym meczu Kameruńskie Lwy powinny zgotować im diabelnie trudną przeprawę. Sytuacja Egiptu, który na tym turnieju pozbawiony będzie atutu własnego boiska i największej gwiazdy drużyny – Hassana Mido, jeszcze bardziej komplikuje się wobec absencji Ahmeda Hassana. Kapitan Faraonów pierwszy mecz turnieju w Ghanie spędzi na ławce, pokutując za czerwoną kartkę z eliminacji do Pucharu. Trener Faraonów rwie włosy z głowy i żali w wywiadach się nad stratą niezastąpionego Hassana. Swoją drogą trzeba przyznać, że ma on dość specyficzną wizję budowania morale swojego zespołu. Najpierw ogłosił wszem i wobec, że według niego trofeum zdobędzie grupowy rywal Egipcjan – Sudan, a teraz, na dzień przed inauguracyjnym meczem, lamentuje nad brakiem kapitana. Wydaje się, że miał wystarczająco dużo czasu by oswoić się z tą stratą, ponieważ o tym, że Ahmed Hassan nie zagra w pierwszym grupowym meczu wiadomo od ponad 4 miesięcy.

W obozie Kameruńczyków nastroje są zgoła odmienne. Szkoleniowiec Lwów – Otto Pfister chełpi się posiadaniem najlepszego napastnika na świecie – Samuela Eto’o (to oczywiście subiektywne zdanie trenera). Kameruńskie Lwy od zwycięstwa nad Egiptem zamierzają rozpocząć realizację swojego planu na najbliższe trzy tygodnie. Ten plan to dogonienie Faraonów w liczbie zdobytych pucharów.

W drugim z dzisiejszych meczów Miedziane Kule z Zambii staną naprzeciw Pustynnym Jastrzębiom z Sudanu. Poza kłopotami kadrowymi Zambijczycy w ostatnich dniach musieli stawić czoła dość nietypowemu problemowi. W drodze do Ghany zaginęły ich bagaże. Co gorsza nie wiadomo na jakim etapie ich podróży doszło do tej logistycznej katastrofy. Oprócz braku koszulek i butów Zambijczcy cierpią na brak napastnika Felixa Sunzu, który powraca do sił po malarii, pomocnika Chansy i największej miedzianej gwiazdy – Chrisa Katongo (obydwaj pauzują z powodu kartek). To duże osłabienia przed starciem, które będzie kluczowe dla układu sił w grupie C – dzisiaj okaże się czy to Zambia czy może Sudan zdobędzie dogodną pozycję by walczyć z Kamerunem i Egiptem o wyjście z grupy. Pomimo braku kilku podstawowych piłkarzy to Zambijczycy są dziś faworytem.

Piotrek Chmielewski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu