afryka.org Czytelnia Afryka Inaczej Etiopski tygrys

Po kilku gorszych latach etiopską gospodarkę czeka dynamiczny rozwój. Rząd stawia na prywatny biznes, modernizację rolnictwa, a coraz więcej zagranicznych inwestorów kieruje się na Wyżynę Abisyńską – to wnioski z raportu firmy badawczej Precise Consult International.

Nadchodzące lata mają być dla Etiopii okresem rozwoju – donosi raport na temat etiopskiej gospodarki, po raz pierwszy wykonany przez firmę prywatną z siedzibą w USA i w Etiopii. Dobre lata wieszczy również Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który uznał Etiopię za najszybciej rozwijającą się afrykańską gospodarkę nie opartą na przemyśle naftowym. Ponadto, Etiopia prowadzi już negocjacje w sprawie przystąpienia do Światowej Organizacji Handlu. Czy kraj, uznawany za jedno z najbiedniejszych państw świata to nowy afrykański tygrys?

Ostatni rok był trudny dla etiopskiej gospodarki i prywatnej działalności biznesowej, ale od kilku lat notuje ona wzrost PKB, szczególnie dzięki rozwijającemu się sektorowi usług oraz eksportowi produktów rolnych. Obecnie tempo wzrostu to 8 proc., które jeżeli zostanie utrzymane, pozwoli Etiopii zdetronizować Kenię z pozycji największej gospodarki Afryki Wschodniej. Autorzy raportu PCI twierdzą, że nadchodzący rok (11 września w Etiopii jest obchodzony nowy rok – przyp. aut.) będzie szczególnie dobry. Inflacja jest pod kontrolą, budowa trzech nowych elektrowni ma niwelować problemy z prądem, a to oznacza stabilną sytuację w państwie i w gospodarce, co jest dobrym znakiem dla zagranicznych inwestorów.

Etiopski rząd zaczyna również dostrzegać znaczenie prywatnego biznesu w walce z ubóstwem, o czym świadczy PASDEP II (Plan for Accelerated and Sustained Development to End Poverty), który zakłada zwiększenie liczby miejsc pracy m.in. dzięki rozwojowi sektora prywatnego. Władze zapewniają, że w rolniczej Etiopii (85 proc. społeczeństwa pracuje w tym sektorze), przemysł staje się liderem budowania wzrostu gospodarczego. Przedsiębiorcy liczą również na to, że rząd przyśpieszy proces modernizacji rolnictwa, co znacznie poprawiłoby sytuację w kraju. Rozwój biznesu mają również wesprzeć nowe ustawy – m.in. dokument pozwalający prywatnym firmom inwestować w sektor energetyczny czy podobny dotyczący przemysłu wydobywczego.

Rosnący potencjał i kraju oraz coraz więcej zagranicznych inwestorów oznacza, że Etiopię czeka nie mniej, ale coraz więcej wytężonej pracy, szczególnie w kwestii infrastruktury – potrzebne będą drogi, obniżenie ceł itp. Jeżeli to wszystko uda się osiągnąć, może wkrótce zapomnimy o tym, że Etiopia to przede wszystkim kraj rolników i głodu i uwierzymy, że kraj wygląda tak jak w spocie reklamowym prezentowanym przez rząd.

Joanna Sopyło

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu