Etiopczycy wyjdą z Somalii

afryka.org Wiadomości Etiopczycy wyjdą z Somalii

Etiopczycy wycofają się z Somalii do końca br. Dwa tysiące etiopskich żołnierzy wróci do ojczyzny po prawie dwuletnim pobycie.

To dzięki Etiopczykom w Mogadiszu zaczął urzędować somalijski rząd tymczasowy. Po latach chaosu, przerwanego krótkim okresem władzy islamistów, Somalia miała wrócić na drogę politycznej stabilizacji. Stało się inaczej. Etiopskie wojska są postrzegane przez wielu Somalijczyków jako wojska okupacyjne. W rezultacie po krótkim czasie rząd tymczasowy stracił dopiero co zdobytą kontrolę nad somalijską stolicą. Dziś tylko niektóre części Mogadiszu są kontrolowane przez rząd i Etiopczyków. Poza stolicą, prezydent Somalii, Abdullahi Yusuf panuje jeszcze nad sytuacją w mieście Baidoa. Na tym kończą się granice jego wpływów.

Mogadiszu stało się polem bitwy. Nie jest to nic nowego w dziejach kraju i miasta, gdzie praktycznie od początku lat 90-tych trwa konflikt. Teraz z rządem i etiopskim wojskiem walczą przede wszystkim fundamentaliści islamscy. Oświadczyli oni, że nie zawieszą broni i nie usiądą do rozmów pokojowych dopóki Somalii nie opuszczą Etiopczycy. Sytuację rządu tymczasowego pogarsza dodatkowo niezgoda między prezydentem a premierem Nur Hassanem Husseinem.

Etiopczycy twierdzą, że wycofują się z Somalii, bo zrobili swoje. Wobec braku wsparcia ze strony międzynarodowej społeczności nie są jednak w stanie przebywać w tym kraju bez końca. Początkowo na somalijskiej ziemi stacjonowało 12 tysięcy żołnierzy. Problem w tym, że sytuacja wymknęła się na tyle spod kontroli, że obecnie nie mają już siły na kontynuowanie walki z coraz bardziej aktywnymi islamistami.

Analitycy są raczej zgodni i uważają, że wycofanie Etiopczyków oznacza jeszcze większe wzmożenie walk i upadek rządu tymczasowego, który chociaż dogadał się z umiarkowanymi islamistami, to nie był w stanie porozumieć się z islamskimi radykałami.

Unia Afrykańska (UA) też raczej wycofa swój niewielki kontyngent, złożony głównie z Ugandyjczyków, bo nie będzie on w stanie pełnić swojej misji, jeśli islamiści postanowią przejąć kontrolę nad Mogadiszu.

ONZ i UA boją się interweniować w Somalii. Obie organizacje mają już złe doświadczenia z misjami pokojowymi w tym kraju, gdzie na pokój przyjdzie czekać jeszcze wiele lat.

ostro

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu