Dzieci ofiarami misji pokojowych

afryka.org Wiadomości Dzieci ofiarami misji pokojowych

Dotychczas misje pokojowe ONZ kojarzyły się z nieudolnością żołnierzy biorących w nich udział. Dziś, coraz częściej, stają się synonimem nadużyć ze strony błękitnych hełmów, które zamiast chronić robią na misji interesy i wykorzystują seksualnie powierzonych ich ochronie ludzi.

Wątpliwości co do zarzutów wykorzystywania seksualnego dzieci nie pozostawia ostatni raport brytyjskiej organizacji charytatywnej Save the Children. Sprawdziła ona trzy miejsca – Haiti, Sudan i Wybrzeże Kości Słoniowej (WKS) – gdzie stacjonują żołnierze i pracownicy ONZ. Okazało się, że wszędzie tam dochodzi do pogwałcenia praw dziecka, które staje się ofiarą gwałtu.

W większości przypadków takie sprawy nie oglądają światła dziennego. Dzieci boją się mówić o krzywdzie jaką doznały od tych, którzy mieli je chronić. Dlatego gwałciciele w niebieskich hełmach mogą czuć się bezkarnie. Natomiast ich ofiary, które mają nawet 6 lat, są pozbawione jakiejkolwiek ochrony i pomocy.

Opisy gwałtów na dzieciach są przerażające. Tak jak 13-letniej dziewczynki z WKS, którą złapało dziesięciu żołnierzy ONZ i zgwałciło w pobliżu jej domu. Podobne historie są udziałem wielu małych Afrykańczyków i Afrykanek. Płeć dziecka nie odgrywa tutaj roli.

Save the Children ostrzega, że takie akty są dokonywane nie tylko przez pracowników ONZ. Także pracownicy innych organizacji zajmujących się pomocą humanitarną wykorzystują swoją pozycję w rejonach ogarniętych konfliktami. Brak kontroli i chaos sprzyjają bezkarnym gwałtom i łamaniu prawa. Nie robi się też nic, aby chronić dzieci przed przemocą seksualną ze strony pracowników organizacji pomocowych – alarmuje Save the Children.

ONZ przyznaje, że nie może zagwarantować skutecznej kontroli nad 200 tysiącami osób zatrudnionych jako pracownicy tej organizacji. Obiecuje jednak reagować w sytuacjach, kiedy będą dowody na popełnienie przestępstwa. Ale nie tylko ONZ popełnia grzechy wobec osób powierzonych opiece oenzetowskich agencji i żołnierzy.

ostro

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu