Czadyjski dyktator stanie przed sądem

afryka.org Wiadomości Czadyjski dyktator stanie przed sądem

Władze Senegalu postanowiły postawić w stan oskarżenia byłego czadyjskiego dyktatora, Hissena Habre, odpowiedzialnego za zbrodnie przeciwko ludzkości. Obecnie przebywa on w dakarskim areszcie.

70-letni dziś dyktator odpowiada za śmierć co najmniej 40 tysięcy, zabitych w czasie jego ośmioletnich rządów. Aresztowanie nastąpiło w niedzielę, w domu, w którym mieszkał razem z rodziną.

Sprawę prowadzi prokurator Mbacke Fall. Aresztowania nastąpiło na jego wniosek, po tym jak „zebrał dowody na zarzuty stawiane Habremu”. Specjalny trybunał, w którego skład wchodzi Fall, uznał, że były dyktator był głównym odpowiedzialnym.

Sprawa Habre wchodzi dopiero teraz na wokandę. Od 1990 roku przebywał w Senegalu. Jego przykład pokazywał, że dyktatorzy mogą czuć się bezkarnie. Jest też sprawą bez precedensu, bo po dotychczas afrykańscy przywódcy byli sądzeni przez międzynarodowe trybunały.

Habre, nazywany „pustynnym wojownikiem”, doszedł do władzy w 1982 roku, kiedy przejął władzę po byłym rebelianckim sojuszniku, Goukouni Weddeye, w czasie konfliktu z Libią o kontrolę nad północnym Czadem.

Jego reżim oznaczał osiem lat ciężkich represji wobec politycznych przeciwników i grup etnicznych, nie zgadzajacych się na władzę Habre. W 1990 roku doszło do przewrotu kierowanego przez obecnego przywódcę Czadu, Idrissa Deby’ego. Habre zbiegł wtedy do Senegalu.

W 2000 roku ofiary Habre postanowiły wnieść sprawę przeciwko dyktatorowi, jednak ówczesny prezydent Senegalu, Abdoulaye Wade nie przychylił się do ich wniosku, podobnie jak nie skorzysta z mandatu UA na proces Habre, przyznanego senegalskim władzom w 2006 roku. Dopiero 12 lat później, w grudniu ubiegłego roku, Senegal i Unia Afrykańska podpisały porozumienie w sprawie powołania specjalnego trybunału, który ma rozliczyć Habre za jego zbrodnie. Pomogła w tym zmiana na fotelu prezydenckim. Wade został zastąpiony przez Macky’ego Salla w 2012 roku. Sall zamierzał początkowo wydać Habrego Belgii, gdzie miał stanąć przed sądem, bo akt oskarżenia wniosło tam trzech belgijskich obywateli. Sprzeciwili się temu prawnicy byłego dyktatora, domagając się zapobieżenia deportacji.

jan

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu