Coupe decale oczarował Afrykę

afryka.org Kultura Muzyka Coupe decale oczarował Afrykę

Po sukcesie muzyki zouglou, zwłaszcza światowego hitu „1er Gaou” zespołu Magic System z Abidżanu, stał się mekką miejskich rytmów. Nie sądziłem, że ta muzyka zakręci na tak długo afrykańskich klubowiczów, jak robi to na europejskich boiskach Didier Drogba. A jednak. Zanotowano trzęsienia na parkietach w Lome, Cotonou, Ouagadougou, Bamako i Paryżu. Wszędzie była to zasługa tajemniczego coupe decale. Abidżan i cała Afryka imprezuje w rytmie sagacite…

Styl narodził się w stolicy Francji. Coupe decale to nie tylko muzyka. Jest raczej ruchem młodzieżowym jak hip hop. „Byliśmy zgraną paczką Jet Set” – mówi DJ Jacob który podkreśla, że „wszystko zaczęło się w 2002 roku w Paryżu. Oprócz mnie i Doug Saga (Sagacite) byli jeszcze Molaré, Chakouldé, Boro Sangui, Bedel Patassé, Serge Defalé…

Młoda grupa Jet Set sporo czasu spędzała w afrykańskich klubach Paryża i miała swój styl: ciuchy, taniec, kobiety. Doszli jednak do wniosku, że można z tego wyciagnąc coś więcej. Największy wkład mają Doug Saga (Stephane Amidou Doukoure) oraz DJ Jacob, który wcześniej grywał w klubach Treichville, zanim wybrano go dwa razy najlepszym dj-em Wybrzeża Kości Słoniowej. Przez pół roku jeżdził po Afryce i gościł w frankofońskich stolicach. Po przyjeździe do Paryża występował w klubach Nelson i Atlantis.

Improwizowałem na winylach i przyszedł mi do głowy termin coupe-decale” by opisać kroki niektórych tancerzy”- podkreśla Jacob. Lider grupy Doug Saga nagrał singiel, który okazał się strzałem w dziesiatkę. Po prostu wypaliło! Półtora roku póżniej, ruch stał się większy i zrobił wokół siebie wielki szum.

Płyty z muzyką coupe decale szły jak świeże bułeczki w paryskich sklepach. Zarazem muzyka i taniec opiera się na rytmie zouglou, inspiruje się rapem oraz żywiołem rumby kongijskiej. Szczególnie w warstwie wokalnej wykorzystuje kongijski atalakus – rodzaj hołdu dla dygnitarzy za hojność. W samej Afryce, muzyka n’dombolo z Konga przestała być głównym „przyciągaczem” na parkiet… Obecnie tylko kluby Kinszasy stawiają opór i zamykają się na styl sagacite. Ale na jak długo?

Aby zapewnić świetną atmosferę wokalista ma kieszenie pełne banknotów i rozdaje je publiczności! Wchodząc na taki koncert, widz może wychodzić z równowartością kupowanego wcześniej biletu. Kto wie, może ta moda zawojuje kiedyś świat.

Tymczasem na Wybrzeżu Kości Słoniowej narodził się nowy styl. Najnowszy taniec w Abdżanie nazywa się prudencia, czyli styl ludzi roztropnych. Promuje rozwagę w życiu, a zwolennicy podkreślają jego odrębność. Coupe decale powstał zagranicą i jest propozycją diaspory, prudencia natomiast jest stylem lokalnym, więc czystym i bardziej cnotliwym. Ale oba style łączy tak naprawdę wiele.

Mówią o problemach zwykłych ludzi z dużą dozą humoru. To właśnie uwodzi słuchaczy, a młodzi artyści badają społeczeństwo i pokazują subtelności miejskich środowisk afrykańskich. Od kilku lat trwa wojna domowa na Wybrzeżu Kości Słoniowej, kraj jest podzielony a sprawy pokoju są stałym elementem repertuaru niemal wszystkich zespołów. Ten ruch popierają znani muzycy, także megagwiazda reggae Alpha Blondy.

Dziś coupe decale ze swoimi pochodnymi (faro faro, prudencia, fuka fuka) jest światowym zjawiskiem. Przekroczył dawno granicy Wybrzeża Kości Słoniowej i zadomowił się w Nowym Jorku i na Karaibach. Nad Wisłą także. Ci którzy byli na pierwszej imprezie naszego portalu wiedzą o tym. Jak mówią artyści w Abidżanie: chcieliśmy robić hetmana jak w szachach i spychać obcą muzyke na margines, zwłaszcza kongijską i kameruńską…

Niestety Doug Saga zmarł w pażdzierniku 2006 roku w Ouagadougou, stolicy Burkiny Faso, ale sagacite daje radość ludziom na całym świecie.

Mamadou

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 Dokument bez tytułu