Coca cola, komputer i afrykańska filozofia

afryka.org Czytelnia Afryka Inaczej Coca cola, komputer i afrykańska filozofia

Ubuntu to słowo, które wielu z nas słyszało. Dziś kojarzy się ono najbardziej z systemem operacyjny z rodziny Linuxa. Powstał on w 2004 roku, i od tego czasu został trzecim, po Microsofcie i Apple, systemem operacyjnym. W odróżnieniu od swoich rozreklamowanych konkurentów, których udziały są ustawione wysoko na giełdzie, Ubuntu jest oprogramowaniem darmowym i otwartym. Oznacza to, że każdy może modyfikować programy i aplikacje bez naruszania praw autorskich. Tym sposobem, pomysły użytkowników szybko mogą przyczynić się do udoskonalenia i rozpowszechniania tego oprogramowania. Ubuntu łączy w sobie funkcjonalność i estetykę, a dzięki zaangażowaniu wielu developerów wszelkie błędy korygowane są szybko i efektywnie.

Drugi produkt, o tej samej nazwie, jednakże nie mający nic wspólnego z Ubuntu- oprogramowaniem to napój kojarzący się z czerwoną puszką. Coca cola Ubuntu ma znacznie mniejszy zasięg niż jej niemalże wszędzie dostępny konkurent, lecz zdecydowanie bardziej pozytywny wpływ niż moglibyśmy się tego spodziewać od puszki słodkiego, gazowanego napoju. Cola Ubuntu produkowana jest przy użyciu cukru pochodzącego z upraw trzciny cukrowej z Kasinthula w Malawi i Kaleya w Zambii. Cukier ten posiada certyfikat Sprawiedliwego Handlu (Fairtrade), dzięki czemu cola Ubuntu jest pierwszym napojem Fairtrade jaki można kupić w Europie. Poza wodą, 96% napoju stanowią składniki z certyfikatem Fairtrade, a 15% dochodu ze sprzedaży wspiera lokalne społeczności, które produkują colę Ubuntu, inwestując w szkoły, szpitale, lokalną infrastrukturę i inne dobra publiczne.

Wydawać by się mogło, że coca cola i komputery są symbolem Zachodu, a nie Afryki. Zgadza się. Co w tym wypadku Afryka ma wspólnego z coca colą i komputerami jest Ubuntu, filozofia wywodząca się z Czarnego Lądu. Ubuntu opiera się na szacunku dla człowieczeństwa innych i siebie samego. W krótkiej frazie Ubuntu można podsumować jako: „Jestem człowiekiem, bo rozpoznaję człowieczeństwo innych”. Ubuntu to nie tylko szacunek dla ludzi dookoła nas, ale także dla tych, który już umarli, i dla tych którzy się narodzą. Tym samym, Ubuntu podkreśla harmonię świata opierającą się na współegzystencji z innymi i zwraca uwagę na to, że człowiek przynależy do społeczności i pełni w niej istotną rolę.

Biskup Desmond Tutu z RPA, postać w sposób szczególny związana z Ubuntu, zwraca uwagę na to, że filozofia Ubuntu wyraża esencję człowieczeństwa, dzięki czemu staje się ponadczasowa i nie ogranicza się do jednej religii, grupy etnicznej czy  kulturowej, lecz łączy wszystkich ludzi w tym co wspólnie dzielimy- człowieczeństwo. Stąd też, Ubuntu zostało wzmiankowane wielokrotnie przez różne grupy wyznaniowe, czy polityków w krajach zachodnich. Steve Biko, działacz przeciwko Apartheidowi, powiedział kiedyś, że jakkolwiek silne kraje z Zachodu przyczyniły się do uprzemysłowienia i militaryzacji świata, Afryka nadaje światu bardziej ludzką twarz, i przyczyni się do tego jeszcze bardziej w przyszłości. Ubuntu uczy odpowiedzialności za innych, uświadamiając jak wiele można zyskać dzięki życiu w harmonii z ludźmi, darząc każdego szacunkiem. Ubuntu podkreśla, że powinniśmy patrzeć na to, co możemy zrobić najlepiej wspólnymi siłami, a nie szukać najprostszych rozwiązań. W ten sposób Ubuntu może znaleźć zastosowanie jako podstawa do pracy w grupie. Stephen Lundin i Bob Nelson piszą o tym w swojej książce „Ubuntu”, która opisuje w jaki sposób  relacje pomiędzy pracownikami i pracodawcami mogą ulec zmianie dzięki zaczerpnięciu z afrykańskiej filozofii człowieczeństwa.

Współczesny świat nie raz okazał się samotnym miejscem, a samowystarczalność i niezależność, na które możemy sobie coraz bardziej pozwolić dzięki zdobyczom cywilizacji, są raczej złudne. Ubuntu zaprzecza temu jako nieuchronnemu następstwu upływu czasu i rozwoju. Bycie człowiekiem zawsze będzie esencją ludzkiej egzystencji, osiągnięte dzięki życiu w społeczeństwie. Ubuntu to filozofia nawet bardziej otwarta niż open source i wszechobecna -nawet bardziej niż coca cola.

Izabela Jelonek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 Dokument bez tytułu