afryka.org Czytelnia Poznaj Afrykę! Casamance

Casamance to nazwa rzeki i południowego regionu Senegalu. Ta dzielnica różni się i to bardzo od reszty kraju: Katolików jest więcej, animistów jest sporo, pora deszczowa trwa zdecydowanie dłużej, słychać przede wszystkim wpływ muzyki brazylijskiej i Wysp Zielonego Przylądka a nie styl mbalax Youssou N’Doura.

Dolne Casamance zapatrzone jest bardziej w sąsiednią Gwineę Bissau, z której napływa siła robocza. Jak w całym kraju, grupy etniczne żyją w harmonii, w wioskach czy na osiedlach miast. Obcym łatwo trafić do miejsc zamieszkanych przez konkretną społeczność etniczną. Nazwa samej wioski mówi wiele, np. Bindialoum Bainouk (tu mieszkają Baiounkowie), Bourofaye Diola, Mandina Mandjak, Simbandi Balante. Podobnie na miejskich osiedlach w stolicy regionu Zinguichor: Boukot Mankagne, Colobane Diola.

Stolica

Zinguichor , to największe miasto południa, liczy sobie 160 tysięcy mieszkańców (2007). Na północy Senegalu, wpływy europejskie i arabskie mocno ingerowały w architekturę miast. Natomiast Ziguinchor jest piękne, oryginalne i typowo afrykańskie. Centrum miasta przypomina czasy kolonialne, obok nowe budownictwo biurowe i administracyjne, dalej ogromny malowniczy „wieniec” składający sie z tradycyjnych chat z banco*, gdzie żyją poszczególne wspólnoty etniczne. Czyste, piękne dzielnice bez dróg asfaltowych a jedynie z laterytu.

W Zinguichor żyje spora grupa imigrantów z Gambii i Gwinei Bissau. Miasto zbudowali Portugalczycy w drugiej połowie XVI wieku. Stąd do dziś mówi się tu kreolem portugalskim. W porównaniu ze stolicami innych regionów Senegalu, miasto jest leśną oazą. Nostalgia, cisza i spokój panują na ulicach. Awarie statków łączących Casamance z resztą kraju, mała aktywność rządu dla rozwoju regionu są przyczynami tego zbyt spokojnego wiejskiego rytmu życia … Jedynie imprezy osiedlowe, okres pory deszczowej i kilka dyskotek budzą tę miejscowość z letargu.

Według niektórych nazwa miasta pochodzi od „Izguinchos”, nazwy społeczności która żyła tu dawniej. Inni natomiast uważają, że od portugalskich słów „Cheguei, choram-przychodzę a oni płaczą” z czasów handlu niewolnikami. Lindiane, Colobane, Soukoupapaye, Santhiaba, Nema, Cite Biagui, Boudody, Djibelor… to urocze nazwy dzielnic.

Carabane i…

Wyspa Carabane, na rzece Casamance była ważnym punktem handlu kolonialnego. Rajskie plaże, stary portugalski kościół , brak samochodów. Wśród palm kokosowych, baobabów panuje cisza i pokój… przepiękne widoki. Jednak historia wyspy nie jest wcale taka różowa. Handlowano tu niewolnikami, potem Francuzi założyli swoje przedstawicielstwo (1863). Carabane była pierwszą stolicą Casamance do roku 1904, kiedy administracja kolonialna przeniosła do Ziguinchor. Dziś wyspa jest wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Cap-Skirring jest turystyczną nazwą wioski Kabrousse, gdzie urodziła się królowa i bohaterka walki anty-kolonialnej Alin Sitoe Diatta. Na wschodzie znajduje się narodowy park dolnego Casamance, gdzie żyją bawoły,czerwone małpy, leopardy i krokodyle oraz wiele gatunków ptaków.

Dzieje regionu

Historia regionu jest bardzo burzliwa. W połowie XV wieku Portugalczycy docierają do ujścia rzeki. Na prawym brzegu mieszkali Bainouk, na lewym Floup (Wolofowie nazwą ich Diola). Alvise Da Cada Mosto , w imieniu Portugalii nazwał krainę Casamansa (Cassa- dom, Mansa – król Floupów). Stąd słowo Casamance. W 1645 roku Gonçalo Gamboa Ayala założył punkt handlowy Ziguinchor. Dopiero w maju 1886 roku, Portugalia odda Ziguinchor Francji.

Już w 1917 roku generalny gubernator francuski Joost van Vollenhoven pisał: „Nie jesteśmy panami Casamance, jesteśmy tylko tolerowani… Diola udowodnili swoją zaciętością , że trudno ich pokonać… to trwa odkąd okupujemy kraj, czyli od około 60 lat.”

Po uzyskaniu niepodległości przez Senegal część mieszkańców Casamance marzyła o niezależności. Pokazali już to europejskim jak i afrykańskim kolonizatorom. Nie wyobrażali sobie, by człowiek był własnością drugiej osoby. Poza tym Casamance ma mały związek organiczny z resztą kraju z powodu swojego położenia za klinem wbitym przez terytorium Gambii. Region jest na marginesie nie tylko geograficznie, ale także ekonomicznie, mimo takich atutów jak klimat, żyzne ziemie i fantastyczne możliwości turystyczne.

Walka o niepodległe Casamance

Konflikt wybuchł 26 grudnia 1982 roku, kiedy około tysiąca osób próbowało wciągnąć białą flagę u gubernatora w Ziguinchor. Rok później, po wyroku na separatystach, w manifestacji ginie 25 osób. To zaostrza sytuację. Mfdc (Mouvement des forces démocratiques de Casamance) – Ruch Sił Demokratycznych Casamance – z charyzmatycznym leaderem, księdzem Diamacoune Senghorem domaga się niepodległości. W 1984 roku Sidi Badji powołuje do życia Atika („strzała” w języku diola), zbrojne ramię ruchu i rozpoczyna walkę partyzancką z wojskami senegalskimi.

Rok 2000 obudził nadzieję. Opozycja wygrała pierwszy raz wybory a nowy prezydent Abdoulaye Wade zapowiedział rozwiązanie konfliktu w ciągu.. 100 dni!. Dwa lata później 3 tysiące kobiet wychodzi na ulicę i domaga się pokoju. Na czele tego marszu stoją kobiety „świętego lasu” ze stowarzyszenia Kabonketor („wybaczyć” w diola). Do tego czasu popierały separatystów. Ta nagła zmiana tej szanowanej grupy dała nową szansę na pokój. Po spotkaniu prezydenta Wade i Diamacoune w maju 2003 roku, lider Mfdc zapowiedział rezygnację z aspiracji niepodległościowych dla Casamance.

W grudniu 2004 roku podpisano porozumienie, co pozwoliło uwierzyć, że pokój wróci na stale. Po długiej chorobie, w wieku 78 lat, historyczny lider Mfdc Augustin Diamacoune Senghor umiera w Paryżu (2007). W maju tego samego roku frakcje niepodległościowe toczą bratobójcze walki, część z nich ukrywa się w Gambii.

Region Casamance dużo wycierpiał. Pod koniec swojego życia, ksiądz Diamacoune mawiał: „Pokój jest warunkiem rozwoju ekonomicznego i społecznego Casamance”.

Teraz pozostaje liczyć na to , że ostatnie porozumienia podpisane w Foundiougne (3 kilometry od mojej wioski) są zapowiedzią pokoju, którego potrzebuje nie tylko Casamance, nie tylko Senegal, ale cały kontynent i świat.

Mamadou

*tradycyjny materiał budowlany w Afryce: ziemia, rozdrobniona słoma, woda, czasem z dodatkiem krowiego nawozu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu