Bez Afryki na Oskarach?

afryka.org Kultura Film Bez Afryki na Oskarach?

Wygląda na to, że w tym roku żaden afrykański film nie został nominowany do Oskara. Wspomniany przeze mnie w tekście „Afrykańskie drogi po Oskary" egipski obraz „Fi shaket Masr El Gedeeda" na pewno nie dostanie nominacji za Najlepszy Film Obcojęzyczny, w konsekwencji przedłużając brak sukcesów tego kraju w prestiżowej kategorii.

Zbyt ckliwy, nawet jak na Hollywood niestety nie jest na tym poziomie, co zeszłoroczny kandydat Egiptu, czyli „Yacoubian Building". Z drugiej strony, przepadli wszyscy faworyci: argentyński „XXY", francuski „Persepolis", czeski „Obsługiwałem angielskiego króla" czy hiszpański horror „Sierociniec".

Ostatecznie do finałowej dziewiątki zakwalifikowano, m.in. eksperymentalną komedię kanadyjską „Dni ciemności", dwa filmy typu neonoir – rosyjski „12" i serbski film „Pułapka"; a także kilka do bólu oskarowych produkcji, np. „Katyń" Andrzeja Wajdy. Z tej dziewiątki wyłoniono cztery dramaty historyczne („Katyń", kazachski „Mongoł" o Czyn-gis Chanie, izraelski „Beaufort" o wojnie w Libanie i niemiecko-austriacki „Fałszerze" o przedwojennym hitleryzmie), przy czym największe szanse ma zapewne polityczny thriller o Czeczenii „12" w reżyserii Nikity Mikhalkova (oparty na scenariuszu klasycznego obrazu Sidney'a Lumeta „12 gniewnych ludzi").

Sam motyw Afryki nagle zniknął z gali oskarowej i nie ma tegorocznych odpowiedników „Ostatniego Króla Szkocji" czy „Hotelu Ruanda". Duże nadzieje na Oskara wzbudza niezwykły dokument „War/Dance" („Wojna/Taniec") w reżyserii Amerykanów Seana Fine'a i Andrea Nixa, chcoiaż ciężko będzie mu wygrać z bardziej renomowanymi obrazami, jak „Sicko" czy „Taxi to the Dark Side" (o Guantanamo i jeden z trzech nominowanych filmów dokumentalnych o „wojnie z terrorem"). Film zdobył szereg nagród publiczności oraz za reżyserię na Festiwalu w Sundance. Akcja „War/Dance" toczy się w obozie dla uchodźców w północnej Ugandzie. W ramach leczenia psychicznych skutków wojny uczy się dzieci, w tym byłych żołnierzy, tańców plemiennych z zamiarem wysłania ich na konkurs muzyczny. Przy wsparciu niesamowitej ścieżki dźwiękowej (autorstwa, m.in. Petera Gabriel'a i Angelique Kidjo) jest to zapewne jeden z najmocniejszych obrazów ostatnich lat – i to niezależnie od gatunku filmu.

Przemek Stępień

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 Dokument bez tytułu