Benin wciąż wierzy

afryka.org Wiadomości Sport Benin wciąż wierzy

Żeby prawidłowo ocenić miejsce reprezentacji Beninu w piłkarskiej hierarchii Afryki należy popatrzeć trochę dalej niż statystyki. Zaledwie dwa występy w Pucharze Narodów Afryki to zdecydowanie niewiele. Ale od roku 2005, kiedy to Benin awansował do Mistrzostw Świata do lat 20, wiele się zmieniło na lepsze.

„Nie mogę sobie wybaczyć tych finałów” – mówi Yoann Djidonou, bramkarz ówczesnej drużyny młodzieżowej, dziś podstawowy bramkarz reprezentacji – „nie wykorzystaliśmy naszej szansy. Rundę pucharową przegraliśmy o włos (zdecydowała różnica goli z Japonią). Dziś wszyscy wierzymy w awans do Mistrzostw Świata. To marzenie z dzieciństwa. Oczywiście musimy być realistami, ale jestem pewien, że jesteśmy w stanie się zakwalifikować.”

Ale nawet pomimo porażki, łowcy talentów z całego świata zwrócili swoje oczy na złote pokolenie piłkarskiego Beninu. Z ówczesnych graczy młodzieżówki wielki pożytek ma także selekcjoner Wiewiórek, Michel Dussuyer, który aktualny skład drużyny opiera w znacznej mierze na piłkarzach tamtej młodzieżówki (7 piłkarzy gra w podstawowym składzie, a 4 kolejnych to regularni zmiennicy).

Problemem Benińczyków jest ich kariera klubowa. Niewielu z nich gra w renomowanych drużynach, a właściwie tylko jeden wyrobił sobie prawdziwą markę w Europie. Jest to oczywiście Stephena Sessegnon, jeden z filarów PSG, które po kilku nieudanych sezonach wreszcie włączyło się w walkę o trofea. Poza nim, w Ligue 1 występuje też Yannick Sagbo (AS Monaco) ale gra bardzo rzadko. Pozostali zawodnicy grają co najwyżej na poziomie Ligue 2 i wśród nich warto wspomnieć Mour Ola Ogunbiyi, występującego w Guingamp, które w tym roku zdobyło puchar Francji. Nie można pominąć też Radaka Otomoyossi, który broni barw klubu Al-Nasr z Arabii Saudyjskiej, a który w eliminacjach zdobył 6 goli w 7 meczach.

Wiewiórki mają przed sobą niełatwą drogę, bo po porażce 1:0 z Ghaną w pierwszym meczu, nie mogą sobie pozwolić na wpadki w innych meczach. Zarówno Mali jak i Sudan pozostają w zasięgu Benińczyków, ale zadanie do łatwych nie należy. Benin to perspektywiczna drużyna (średnia wieku w ostatnim spotkaniu z Ghaną wynosiła niecałe 25 lat) z ambicjami i oddanym trenerem. Benin ma szansę zostać czarnym koniem eliminacji, a awans do Mistrzostw Świata nie jest niemożliwy.

Łukasz Kalisz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu