Afrykańskie przysłowia (2): Pajęczyna znaczeń

afryka.org Czytelnia Afryka Inaczej Afrykańskie przysłowia (2): Pajęczyna znaczeń

Wiele afrykańskich przysłów wywodzi się z podobnego odbierania rzeczywistości, nawet jeśli wykorzystuje różne metafory. Na przykład: „Rolnik, który nigdy nie opuścił swojej wioski, uznaje swoje pole za najlepsze” (Hausa) – „Ten, kto nigdy nie opuścił domu, wierzy, że nikt nie gotuje lepiej, niż jego matka” (Ewe).

Przysłowie nie tylko odzwierciedla sposób patrzenia na świat danej społeczności, ale też pokazuje system wartości: "Jedyna słuszna droga nie wskazuje właściwego kierunku” (Malinke). Ahmadou Kourouma, pisarz z Wybrzeża Kości Słoniowej, napisał: „Ten, kto nie zna przysłów, nie wie nic. Jest jak umarły. Nie zachowujmy się jak umarli, żyjmy z naszymi przysłowiami, ich bogactwem i mądrością…”

Często używa się przysłów dla podkreślenia wartości wsparcia rodziny i roli nauczania: „Edukacja dziecka jest odpowiedzialnością całej wioski”, mawiają ludy Igbo i Joruba. W 1996 roku, Hillary Clinton, żona byłego prezydenta USA, opublikowała książkę pod tytułem „It takes a village”, zainspirowanym tym przysłowiem. Książka traktuje o wartościach rodzinnych i potrzebie edukacji młodzieży. „Bóg dał ci dziecko, ale nie wyedukuje go za ciebie”, mówi mądrość w języku rundi, aby przypomnieć rodzicom, że powołanie do życia potomstwa to dopiero początek trudu jego wychowania. „Edukacja wartościowego człowieka rozpoczyna się już wtedy, gdy chodzi on w pieluszkach” (Lari). „Edukacja jest ważniejsza od urodzenia” (Rundi).

Nietrudno się domyślić, że w tradycyjnych afrykańskich społecznościach najważniejsze są więzi rodzinne, a potrzeba współdziałania i współodpowiedzialności za osoby tej samej krwi scalają społeczność. „Pająk porusza się tylko w obrębie własnej sieci” (Sango). W życiu najlepiej polegać na członkach własnej rodziny czy klanu. „Bawół nie opuszcza bagna, na którym się urodził” (Nbaka). „Ryba jest silna tylko w wodzie” (Tonga). „Nogi zaprowadzą cię zawsze pod dach własnego domu” (Fon).

Zauważmy jednak, że tak tradycyjnie pojmowana rodzina może stać się pułapką dla tych, którzy chcieliby się wyzwolić spod władzy klanu czy plemienia – źle widziany jest awans społeczny czy materialny tylko pojedynczych członków grupy: nikt nie może być lepszy – albo bogacą się wszyscy, albo wszyscy pozostańmy biedni.

Marta Surowiec

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu