Afrykańska geografia

afryka.org Wiadomości Sport Afrykańska geografia

Od blisko dekady w finałowych turniejach o Puchar Narodów Afryki triumfują reprezentacje z północy kontynentu. W trzech ostatnich mistrzostwach triumfował Egipt, a w 2004 roku najlepsza była Tunezja. Do kolejnego turnieju jeszcze sporo czasu, a konkretnie piętnaście miesięcy, ale można chyba powoli zaryzykować twierdzenie, że w styczniu 2012 roku w Gabonie i Gwinei Równikowej dojdzie do odwrócenia tego trendu.

Początek eliminacji jest fatalny dla narodowych zespołów z arabskiej części Afryki. Gdyby rozgrywki skończyły się teraz, to w finałach zagrałaby tylko reprezentacja Tunezji, która jest druga w grupie K (tylko z tej grupy do finałów awansują dwa zespoły. Z pozostałych mistrzowie i dwa zespoły z najlepszym bilansem z drugich miejsc).

Fatalnie spisuje się Egipt. Po przegranych eliminacjach do mundialu, teraz drużyna prowadzona przez Hassana Shehatę nie radzi sobie ze Sierra Leone i Nigrem. Z tym pierwszym zespołem „Faraonowie” ledwo co zremisowali u siebie, a z Nigrem w niedzielę sensacyjnie przegrali. Na dodatek z czterech do rozegrania meczów w grupie G, aż dwa przyjdzie im zagrać z liderem czyli Republiką Południowej Afryki. Pierwsze spotkanie z Bafana Bafana” na wyjeździe 26 marca 2011 roku.

Beznadziejnie w tym roku radzą też sobie „Lisy Pustyni”. Z 14 międzypaństwowych meczów Algieria wygrała ledwie dwa razy. W tej sytuacji nie dziwi jeden punkt w dwóch spotkaniach i ostatnia lokata w grupie D.

Nieco lepiej idzie ekipom Maroka oraz Libii. Oba zespoły na swoich kontach mają po cztery punkty i liczą się w stawce o awans, zajmując drugie lokaty w swoich grupach.

Na uwagę zwraca przede wszystkim świetna postawa reprezentacji, które dotychczas na Czarnym Lądzie, kompletnie się nie liczyły. W swoich grupach prowadzą Botswana (lider grupy K), Republika Środkowoafrykańska (w grupie D) i Republika Zielonego Przylądka (grupa A). Co łączy te piłkarskie zespoły? Ano to, że jeszcze nigdy w swojej historii nie wystąpiły w finałach PNA, a „Jelenie Dolnej Ubangi”, bo taki przydomek ma jedenastka Republiki Środkowo Afrykańskiej, najczęściej wycofywały się w trakcie eliminacji. Teraz jest szansa, że zaistnieją na międzynarodowej scenie.

Z faworytów nie zawodzą tylko „Słonie”. Ekipa Wybrzeża Kości Słoniowej ma komplet punktów po dwóch seriach gier. Dwóch meczów z rzędu nie udało się wygrać ani ćwierćfinaliście ostatniego mundialu czyli Ghanie, ani Kamerunowi.

Mecze w Afryce, zresztą nie tylko w tej części świata pokazują, jak poziom futbolu wszędzie się wyrównuje. Po pierwszych dwóch eliminacyjnych spotkaniach komplet sześciu punktów na swoim koncie mają tylko oprócz „Słoni” reprezentacje Senegalu i Gwinei.

Michał Zichlarz,
Afrykagola.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 Dokument bez tytułu