Afrykanka torturowana w Polsce

afryka.org Wiadomości Afrykanka torturowana w Polsce

O Janet Johnson, 22-letniej Nigeryjce, której grozi deportacja z Polski pisze dzisiaj „Dziennik”. Sprawa Johnson potwierdza, że w Europie nadal handluje się ludźmi, co cofa nasz kontynent do epoki niewolnictwa, a szczególnie narażone na oszustów są osoby z krajów Południa, szukające odmiany swojego losu na bogatej Północy.

Historia Johnson przypomina dramat, który nie ma końca. „Dziennik” opisuje jak trafiła do Polski. Okazało się, że najlepszym sposobem był transfer na „sportowca”. Nigeryjka została zaproszona na testy do klubu piłki ręcznej SPR Safo ICom Lublin. Na tej podstawie otrzymała wizę i przyjechała do Polski. I tu zaczyna się jej dramat.

Okazało się, że zaproszenie załatwili przestępcy zajmujący się handlem ludźmi. Wystarczył telefon do prezesa klubu. W ten sposób menadżer, którego tożsamości SPR Lublin nie sprawdzał załatwił transfer trzech piłkarek i ich opiekunów. Jednak nie dotarły one do klubu.

Jedynie Johnson została odnaleziona, w chwili kiedy próbowała nielegalnie przekroczyć polsko-niemiecką granicę w Zgorzelcu. Podobno miała w ten sposób zostać przerzucona do domu publicznego w Europie Zachodniej. Polskie władze zobowiązały ją do opuszczenia kraju. Wtedy ślad się urwał.

Dopiero w kwietniu br. Johnson odnalazła się w ośrodku Urzędu ds. Repatriacji i Cudzoziemców w Dębaku. Pojawiła się tam w bardzo złym stanie. Lekarze stwierdzili, że była bita i torturowana. Ponadto została zakażona wirusem HIV. Niedawno czyli w Polsce.

Z wstępnych ustaleń wynika, że po nieudanej próbie przekroczenia granicy Johnson przeżyła swój największy koszmar. Była zmuszana do prostytucji i gwałcona w polskim domu publicznym.

Obecnie Johnson czeka na deportację. Jednak jest nadzieja, że nie zostanie odesłana do Nigerii. W jej sytuacji byłby to wyrok śmierci – podsumowuje „Dziennik”.

Swoją pomoc zadeklarował Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski, a minister spraw wewnętrznych i administracji Janusz Kaczmarek wydał nakaz zbadania sprawy Johnson.

(ps, Dziennik)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu