Afryka w twórczości Doris Lessing

afryka.org Kultura Książki Afryka w twórczości Doris Lessing

W twórczości i życiorysie Doris Lessing, tegorocznej laureatki nagrody Nobla w dziedzinie literatury, można znaleźć znaczący wpływ kontynentu afrykańskiego, gdzie pisarka mieszkała ponad dwadzieścia lat. Wyraźne nawiązania gatunkowe i stylistyczne pisarki do tradycji europejskiej powodują jednak pewne wahania co do tego, czy należy umieścić ją w kategorii pisarzy afrykańskich.

Nie jest to bynajmniej kwestia prosta do rozstrzygnięcia, gdyż Lessing nie urodziła się w Afryce (jest pochodzenia brytyjskiego), chociaż mieszkała w Południowej Rodezji przez prawie dwadzieścia pięć lat i część jej twórczości odnosi się w sposób oczywisty do tamtejszych realiów. Nie można jednak nie dostrzec, że choć Lessing zainteresowana była opisywaniem warunków społecznych, które pomagały stworzyć strukturę pozwalającą na funkcjonowanie społeczeństwa opartego na dyskryminacji i wyzysku, sama znała najlepiej perspektywę kolonizatorów, nie zaś ludów kolonizowanych. Nie oznacza to bynajmniej, że jej głos w tej kwestii jest bezwartościowy, ponieważ należy pamiętać, że tylko przez uzyskanie wieloperspektywicznego wglądu w kolonizację Afryki możemy zrozumieć zasady jej funkcjonowania.

Sposób przedstawiania Afryki w twórczości Doris Lessing musiał ulegać fluktuacji wraz ze zmianą formalnych aspektów jej twórczości. Lessing nigdy nie ograniczała się do przedstawienia jednego sposobu postrzegania rzeczywistości i od pierwszych powieści widać głęboko zakorzenione przekonanie o tym, na jak wiele różnych sposobów można postrzegać jedno wydarzenie. Wyraźnie można dostrzec również świadomość pisarki dotyczącą metod budowania zbiorowej mitologii, pozwalającej na funkcjonowanie społeczeństwa kolonialnego. Jednym z podstawowych braków w twórczości Doris Lessing jest natomiast nieuwzględnienie punktu widzenia rdzennych Afrykanów i pod tym względem jej utwory o tematyce afrykańskiej wydają się ograniczone. Można to odebrać jako chęć przedstawienia realiów społecznych tam panujących, gdzie czarni funkcjonowali jako bezosobowe masy i rzadko dochodziło do prawdziwych, ludzkich kontaktów między kolonizatorami a kolonizowanymi. Lessing opisuje jednak właśnie takie momenty, w których tymczasowo znika przepaść oddzielająca dwie rasy, kiedy ludzie na chwilę zmuszeni są zmienić swoje wzajemne relacje. Być może w ten sposób udaje jej się oddać przynajmniej część owej rzeczywistości. Poprzez ciągłe poszukiwanie formy, poprzez zaznaczanie, jak trudno jest osiągnąć zadowalające rezultaty, gdy pragnie się przedstawić prawdę, poprzez gry literackie, które zamazują granicę między faktem a fikcją, jej utwory nabierają większej rzetelności jako materiały dokumentujące Zeitgeist południowej Afryki początku dwudziestego wieku.

Doris May Taylor urodziła się w Kermanshah, w Persji (obecnie Iran) 22 października 1919 roku. Jej rodzice byli pochodzenia brytyjskiego: ojciec był weteranem pierwszej wojny światowej, podczas której utracił nogę, i pracował jako urzędnik w Imperialnym Banku Persji. Matka, która wcześniej była pielęgniarką, po wyjściu za mąż za swojego pacjenta porzuciła na zawsze wykonywanie wyuczonego zawodu. W 1925 roku rodzina powróciła na krótko do Anglii, ale ojciec Doris zainteresował się możliwością wyjazdu do Południowej Rodezji, gdzie rząd brytyjski wydzielał swoim obywatelom wielkie połacie ziemi. Pomimo całkowitego braku wiedzy rolniczej, jak i doświadczenia w tym zakresie, pan Taylor spakował cały swój dobytek i wraz z żoną i dwójką dzieci (Doris miała młodszego brata) wyjechał do Afryki. Doris przebywała w Afryce od szóstego roku życia przez ponad dwadzieścia cztery lata, czyli przez większą część swojej młodości, okresu, kiedy ludzka świadomość najmocniej kształtuje się pod wpływem otaczającego świata. W 1949 roku przeniosła się na stałe do Londynu, gdzie rok później wydała pierwszą powieść, "The Grass is Singing", której akcja rozgrywa się w Południowej Rodezji i która przedstawia tamtejszą rzeczywistość, mity białej mniejszości zamieszkującej Afrykę i społeczne uwarunkowania, które pozwalają na sprawne działanie systemu kolonialnego, ale tylko do momentu, gdy nikt nie wykracza poza przypisaną mu społecznie rolę.

Doris Lessing, podobnie jak Olive Schreiner i Nadine Gordimer, nigdy nie ukończyła szkoły średniej. Do czternastego roku życia uczęszczała do szkoły z internatem w Salisbury (obecnie Harare), po czym zrezygnowała z dalszej formalnej edukacji. Większość swojej wiedzy z różnych dziedzin nauki opanowała sama, czytając wielką ilość książek w sposób niezorganizowany, ale zachłanny. W młodości miała przede wszystkim dostęp do klasyki europejskiej, szczególnie dziewiętnastowiecznej, w rodzaju Dickensa, Scotta, Stevensona, Kiplinga, D.H. Lawrence’a, Stendhala, Dostojewskiego, Tołstoja, co pozostawiło trwały ślad w jej dążeniach pisarskich. I tak na przykład saga "Children of Violence", według założeń Lessing, miała być próbą przedstawienia moralnego i intelektualnego klimatu określonego czasu i miejsca historycznego (tzw. Zeitgeist), nawiązującą do epickich dzieł Tołstoja, Stendhala czy Dostojewskiego. Autorka określiła swoją sagę jako "Bildungsroman", czym ponownie nawiązywała do tradycji dziewiętnastowiecznej realistycznej powieści europejskiej (właściwie niemieckiej), która miała być przedstawieniem rozwoju głównego bohatera: jego ewolucji od dzieciństwa do momentu osiągnięcia dojrzałości wewnętrznej. Jednakże nawet w trakcie czytania pięciu tomów "Children of Violence" można rozpoznać, z jakimi problemami autorka stykała się w trakcie pisania tradycyjnej powieści realistycznej. Zauważalne są inne wpływy, którym podlegała. Ostatecznie spowodowało to odrzucenie gatunku realistycznego, który nie był w stanie poradzić sobie z przedstawieniem dwudziestowiecznego świata, szczególnie w obliczu załamania się wiary w możliwość przedstawienia “prawdy” o rzeczywistości.

W wieku piętnastu lat Doris Lessing przyjęła pracę jako opiekunka do dzieci u okolicznej rodziny intelektualistów, którzy udostępnili jej książki z zakresu polityki i socjologii. W ten sposób rozpoczął się jej “romans” z teoriami marksistowskimi. W 1937 roku na stałe przeprowadziła się do Salisbury, gdzie pracowała jako telefonistka. W wieku dziewiętnastu lat wyszła za mąż za Franka Wisdoma, z którym miała dwójkę dzieci, chłopca i dziewczynkę. Kilka lat później zdecydowała się opuścić swoją rodzinę, prawdopodobnie pod wpływem swoich powiązań z grupą komunistyczną z The Left Book Club. Tam zresztą poznała swojego następnego męża, uciekiniera z Niemiec, zagorzałego komunistę, Gottfrieda Lessinga. Od niego przyjęła nazwisko, pod którym później publikowała swoje książki. W 1949 roku ponownie się rozwiodła i wyjechała do Londynu, wraz z małoletnim synem z drugiego małżeństwa. Większość doświadczeń z tych lat można odszukać w czterech pierwszych tomach sagi "Children of Violence". Zaskakująco wiele podobnych motywów można znaleźć w wydanej wiele lat później autobiografii "Under My Skin", choć trzeba oczywiście wziąć pod uwagę element fikcjonalizacji.

Od kiedy Lessing przybyła do Londynu pod koniec lat czterdziestych, niemal nieprzerwanie przebywała w tym mieście. Przez krótki początkowy okres swojego pobytu w Anglii należała do Brytyjskiej Partii Komunistycznej, ale ostatecznie zerwała z nią w 1954 roku. Jednakże, prawdopodobnie z powodu jej lewicowych powiązań i dosyć śmiałej krytyki układów społecznych i politycznych panujących w regionie południowej Afryki, w 1956 roku nie została wpuszczona do RPA i wpisano ją na listę ludzi, których obejmował zakaz wstępu do tego kraju z powodów politycznych. Wcześniej zdołała wjechać do Południowej Rodezji, ale było to przeoczenie, które szybko skorygowano i wkrótce poinformowano pisarkę, że tam również jest niemile widzianym gościem. Przez następne czterdzieści lat Lessing nie podróżowała do Afryki i dopiero w 1996 r. pojechała do RPA, aby odwiedzić swoją có
rkę i wnuczkę.

W latach sześćdziesiątych Lessing mieszkała w domu, który można by uznać za pewnego rodzaju komunę (był nieco podobny do tego opisanego w piątym tomie "Children of Violence, The Four-Gated City"), przez który przewijała się wielka ilość młodych lewicujących aktywistów i artystów. Wielką sławę przyniosło jej dopiero wydanie w 1962 roku powieści "The Golden Notebook". Utwór ten został wkrótce uznany za prekursorską książkę feministyczną, choć autorka odżegnywała się od takiego kategoryzowania. W latach siedemdziesiątych związała się silnie z sufizmem i poznawała nauki tego ruchu mistycznego pod okiem Idriesa Shaha, z którym była również bardzo zaprzyjaźniona. Obecnie nadal mieszka w Londynie i, choć ma ponad osiemdziesiąt lat, prowadzi bardzo aktywne życie zawodowe, niemal corocznie wydając nową książkę, pisząc artykuły i eseje na interesujące ją tematy (o politycznej poprawności, o pozostałościach żargonu komunistycznego we współczesnym języku mediów czy o konieczności łożenia pieniędzy na obronę cywilną w razie wojny nuklearnej, oraz o nadchodzącej nieuchronnie katastrofie ekologoicznej). Wynika to zapewne z faktu, że zawsze poczuwała się do obowiązku aktywnego uczestniczenia we współczesnym życiu społecznym poprzez wypowiadanie się na temat problemów świata, a rolę pisarza postrzega jako silnie dydaktyczną.

Doris Lessing jest niezwykle płodną pisarką: przez całe życie wydała kilkanaście powieści, dziesiątki opowiadań, esejów, artykułów, reportaży oraz teksty autobiograficzne. Motyw Afryki przewijał się przez niemal całą jej twórczość, ale do najważniejszych powieści nawiązujących do tej tematyki należą: "The Grass is Singing" (1950), saga "The Children of Violence", składająca się z pięciu tomów ("Martha Quest", 1952; "The Proper Marriage", 1954; "A Ripple from the Storm", 1958; "Landlocked", 1965; "The Four-Gated City", 1969) oraz jej najbardziej znana powieść, "The Golden Notebook", wydana w roku 1962.

W swojej bogatej eseistyce często nawiązywała do afrykańskich tematów politycznych i społecznych. Długo współpracowała z czasopismem “New Statesman” pisząc artykuły odnoszące się do bieżących spraw rejonów Afryki, w których tak długo mieszkała (np. “Kariba Project”, “Being Prohibited”, itd.). Wiele esejów związanych tematycznie z Afryką można też znaleźć w zbiorze "A Small Personal Voice" (1974), wydanym pod redakcją Paula Schleutera. Opublikowała również zbiór reportaży zawierających jej wrażenia z podróży do Południowej Rodezji i Republiki Południowej Afryki w 1956 roku ("Going Home", 1957). W późniejszym okresie swojego życia wydała "African Laughter: Four Visits to Zimbabwe" (1993), w którym porównuje lata młodzieńcze spędzone w Południowej Rodezji z wizytą w 1956 roku i z późniejszymi podróżami na początku lat dziewięćdziesiątych, gdy kraj ten odzyskał już niepodległość. Ukazało się kilka tomów opowiadań o tematyce afrykańskiej: "This Was the Old Chief’s Country" (1951), "Five" (1953), "African Stories" (1964). Przez większość życia pisała krótkie teksty, które ukazywały się w różnych czasopismach i zbiorach, a które w 1973 roku zostały zebrane w jedną całość i wydane w dwóch tomach pod wspólnym tytułem "The Collected African Stories" ("This Was the Old Chief’s Country" i "The Sun Between Their Feet").

Lessing podjęła się również napisania autobiografii, gdyż, jak stwierdziła w wywiadzie udzielonym Dianie Jean Schemo, woli sama zdać relację ze swojego życia niż pozwolić na przekształcenia, których dokonałaby inna osoba, rekonstruująca jej drogę życiową. Około pięciu biografów w owym czasie wyrażało chęć napisania jej życiorysu, co postrzegała jako pewnego rodzaju ingerencję w osobiste sprawy. Wydała dwa tomy autobiografii, ale do okresu jej życia, który spędziła w Afryce, odnosił się jedynie pierwszy, "Under My Skin. Volume One of My Autobiography", to 1949 (1994). Drugi tom, "Walking in the Shade. Volume Two of My Autobiography", 1949 to 1962 (1997), skupiał się na jej początkowych doświadczeniach z życia w Londynie i pierwszych krokach w zawodzie pisarza i zawierał jedynie wzmianki na temat jej późniejszych wizyt do Południowej Rodezji i RPA. Wielu krytyków zaznacza, że dzieła Lessing – szczególnie saga "Children of Violence" – są silnie autobiograficzne.

Doris Lessing jest zazwyczaj uznawana za pisarkę brytyjską, choć zarówno dokładne prześledzenie jej skomplikowanego życiorysu, jak i tematyki literackiej, którą się zajmuje, może podważyć to proste przyporządkowanie. Równie dobrze bowiem może ona zostać uznana za autorkę afrykańską, choć i tu da się przytoczyć wiele argumentów przemawiających przeciwko takiemu stanowisku. Przypisywanie twórcy do danego regionu czy kraju świata częstokroć nie jest tak łatwą sprawą, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. W Afryce problem ów ma podłoże historyczne, społeczne, polityczne, ale przede wszystkim rasowe. Można przyjąć kilka różnych kryteriów, według których kategoryzuje się literaturę i pisarzy, przykładowo: tematyka, którą się zajmują; język, którym się posługują; pochodzenie narodowe; kolor skóry, itd. Literatura postkolonialna, traktowana jako odrębny nurt w kulturze światowej, znalazła się w szczególnie trudnej sytuacji. Wiele pojawiających się w niej czynników przypominało o silnych wpływach europejskich metropolii, o narzuconych zasadach, wpajanych jako wartości ogólnoludzkie. Poszukiwanie własnej tożsamości, odejście od eurocentrycznego sposobu postrzegania rzeczywistości wiązało się często z drastycznymi próbami oderwania się od tradycji europejskiej. Dlatego też występują pewne trudności z zaszeregowaniem pisarki, która co prawda spędziła część swojego życia w Afryce, pisała wiele o tym kontynencie i była zainteresowana tematyką afrykańską w swojej działalności eseistycznej i politycznej, ale była jednocześnie członkinią białej mniejszości kolonizatorskiej w Południowej Rodezji. Nie można nie dostrzegać, że historia dokonanych podbojów i wyzyskiwania afrykańskiego ludu wpływa silnie również na to, jak odbiera się tam literaturę. Dychotomia kolonizator / kolonizowany ma znaczenie polityczne i społeczne. Jest zrozumiałe, że postkolonialni literaturoznawcy afrykańscy z pewną dozą krytycyzmu przyjmują twórczość białych pisarzy w Afryce, dostrzegając, iż twórczość owa jest bardziej związana z europejską tradycją kulturową.

Pytanie brzmi: gdzie, w kategoriach przynależności narodowej, można umieścić pisarkę w rodzaju Doris Lessing? Poszukując odpowiedzi należy zastanowić się nad tym, jakie kryterium przyjmować jako decydujące. Czy, na przykład, przynależność rasową, która wyłączałaby z kręgu twórców afrykańskich wielu znakomitych pisarzy południowoafrykańskich, zarówno białych jak i kolorowych? Mogłoby to zostać odebrane jako wtórny rasizm, chociaż taki wybór jest w pewnym stopniu zrozumiały, uzasadniony próbą szukania własnej tożsamości przez czarnych pisarzy afrykańskich. Sama Doris Lessing, jako wpływy literackie swojej twórczości i sposobu postrzegania rzeczywistości, wymienia klasyków europejskich:

"Dla mnie apogeum literatury była powieść dziewiętnastowieczna, dzieła Tołstoja, Stendhala, Dostojewskiego, Balzaka, Turgieniewa, Czechowa; dzieła wielkich realistów."

Doris Lessing jest wyraźnie zw
iązana z tradycją kanonu powieści europejskich
i jej twórczość również należy rozpatrywać w tych kategoriach, gdyż nie odnajdziemy w niej nawiązań do tradycji afrykańskiej. Jedynym elementem, który można uznać za afrykański, jest podejmowana przez nią tematyka, ale czy przyjęcie takiego założenia nie oznaczałoby, że także Josepha Conrada należy uznać za pisarza afrykańskiego, ponieważ napisał "Jądro ciemności"?

Argumentem pozwalającym uznać Lessing za pisarkę afrykańską jest fakt jej długoletniego zamieszkiwania w Południowej Rodezji. Nie oznacza to bynajmniej, że pisarka czuła, że do tych miejsc należy albo że jest to jej dom lub jej ojczyzna. Doris Lessing często zaznaczała niemożność uniknięcia poczucia alienacji, które ogarniało każdego białego mieszkającego w Afryce. W "Going Home" (1957), swoim dokumentalnym sprawozdaniu z podróży w 1956 roku do Południowej Rodezji (obecnie Zimbabwe), stwierdziła, że “Africa belongs to the Africans; the sooner they take it back, the better,” czyli, że “Afryka należy do Afrykanów; im szybciej ją odzyskają, tym lepiej.” Jednak fakt, że wspomnienia z kontynentu, na którym dorastała, ciągle powracały w jej twórczości, świadczy o tym, jak wielki wpływ miały te lata na jej osobowość i sposób postrzegania rzeczywistości. Opisy afrykańskiego krajobrazu stanowią jeden z najważniejszych elementów powieści "The Grass is Singing" czy sagi "Children of Violence". Lessing skupiała się w dużej mierze na przedstawianiu doświadczeń białej ludności, która mieszkała w Afryce południowej, zapewne dlatego, że najmniejszych trudności przysparzało jej odzwierciedlanie życia, w którym sama niegdyś uczestniczyła. Chociaż podejmowała się czasem prób przedstawienia tamtejszej rzeczywistości z punktu widzenia Afrykańczyka (np. opowiadanie "Głód"), sama uznawała te próby za nieudane. Z kolei na przykład powieść "The Grass is Singing" jest krytykowana za to, że jedna z ważniejszych postaci, Moses, czarny służący, który dokonuje ostatecznie mordu na swojej białej pani, jest pozbawiony głębi psychologicznej, gdyż w powieści nie występuje analiza motywów zbrodni z jego punktu widzenia.

Dorastając w kręgu brytyjskiej mniejszości Południowej Rodezji, Doris Lessing zaczynała sobie powoli zdawać sprawę, że właściwie nigdzie nie pasuje. Z powodu swojego koloru skóry, automatycznie była kategoryzowana jako biała i nieunikniona była jej identyfikacja z narodem brytyjskim. Funkcjonowała społecznie ze stygmatem przynależności do oprawców, kolonizatorów, ciemięzców. Jednakże nie umiała utożsamić się z tą właśnie grupą z powodu swoich idealistycznych, antyrasistowskich i komunistycznych poglądów, które przeciwstawiały się jawnej nierówności i dyskryminacji społecznej opierającej się na micie białej wyższości kulturowej. Po wyjeździe do Wielkiej Brytanii Lessing nadal pozostawała wyalienowana, nadal postrzegała społeczeństwo, w którym przyszło jej żyć, z punktu widzenia obcego przybysza. Po trzydziestu latach spędzonych poza granicami kraju nie umiała nie postrzegać siebie jako osoby, która ma inne doświadczenia życiowe i inne podejście do otaczającej rzeczywistości. Jak słusznie zauważyła Jeannette King w swoim opracowaniu twórczości Doris Lessing:

"Lessing pisze z punktu widzenia kogoś, kto jest częścią tradycji literatury zachodnioeuropejskiej, a jednak czuje się wobec niej zdystansowany, pisze z jej marginesów. Ta perspektywa “marginesu” jest jedną z jej największych zalet jako pisarki, daje swobodę odkrywania i analizowania “ośrodków” naszej kultury, co autorka wykorzystywała w pełni i z wyobraźnią."

Miłosława Stępień

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu