Afryka na niedzielę: Usłyszeć głos

afryka.org Czytelnia Afryka Inaczej Afryka na niedzielę: Usłyszeć głos

Kiedy witamy członków ludu Venda z Afryki Południowej powinniśmy się lekko pokłonić i złożyć ręce w stronę ziemi wyrażając w ten sposób szacunek dla człowieka i Matki Ziemi. Zaraz za słowami przywitania wypowiada sie pytania grzecznościowe o zdrowie, samopoczucie i życie. Dopiero po takim właśnie wstępie można zacząć rozmowę.

Pytania te nadają sens i znaczenie każdej rozmowie, chociaż właściwie odpowiedzi zawsze są te same. Te pytania to były pierwsze słowa, których nauczyłam się w języku Venda.

Pamiętam kiedyś przyjechały do nas woluntariuszki z Niemiec. Miały w sobie tyle zapału i energii by pomagać, by cos z siebie dać dla Afryki i ludzi chorych na AIDS. Widziałam sama, ze dawały z siebie wszystko, ciężko pracowały, chciały się czuć potrzebne. Ludzie nie zbliżali się jednak do nich by nawiązać kontakt, by być z nimi, wręcz unikali ich obecności. Po trzymiesięcznej praktyce odbyło się podsumowujące spotkanie. Woluntariuszki spodziewały się dobrych rezultatów, ponieważ dały z siebie wszystko by odmienić życie naszych chorych.

Na początku spotkania była cisza, a potem jeden ze starszych wyszedł i powiedział:

„Dziękujemy wam za Waszą pracę, trud i czas. Jednak tego najważniejszego nam brakowało. Żadna z was nie zainteresowała się naszym życiem. Nie wystarczyło wam odwagi by z nami rozmawiać. Nie było nawet o czym, bo wy myślałyście, że już wszystko wiecie. Wiedziałyście nawet czego nam potrzeba, a czego nie. Szkoda, bo nie potrzebowaliśmy oczyszczonych budynków, czy udekorowanego podwórka. Chcieliśmy tylko być z wami. Słuchać was i być wysłuchani. Chcieliśmy tak naprawdę, by ktoś nas słuchał i próbował zrozumieć nawet bez słów.”

Aby usłyszeć glos Afryki potrzeba czasu, milczenia, słuchania i prostego bycia z każdym człowiekiem, bez względu na jego status społeczny, ekonomiczny, czy religię. A to jest trudniejsze od budowania domów. Każda religia tego uczy „Słuchaj, a potem myśl i wprowadzaj w czyn.”

S. Dorota Zok, RPA

 Dokument bez tytułu