1970: Maroko w Meksyku

afryka.org Wiadomości Sport 1970: Maroko w Meksyku

Po 36 latach od debiutu Egiptu na Mistrzostwach Świata we Włoszech, następną afrykańską reprezentacją, która zagrała na Mundialu było Maroko. W 1970 roku Lwy Atlasu jechały do Meksyku jako wielka niewiadoma. Z jednej strony była to zupełnie anonimowa, z drugiej już wtedy mówiono, że w Afryce leży uśpiony, mistrzowski potencjał.

Przed Mistrzostwami Świata 1970 roku pierwszy raz rozegrano eliminacje w strefie afrykańskiej. FIFA przyznała Afryce miejsce już przed Mundialem w 1966 roku, jednak wtedy afrykańskie reprezentacje zbojkotowały eliminacje. Powodem protestu było członkostwo RPA w strukturach FIFA. Republika Południowej Afryki, zgodnie z rasistowską ideologią rządzących nią polityków, nie dopuszczała Czarnych do gry w reprezentacji. Takie praktyki spotkały się ze stanowczą reakcją FIFA dopiero po proteście piłkarskich władz niepodległych państw afrykańskich.

Podczas eliminacji do Mundialu we Meksyku RPA było już zwieszone w prawach członka FIFA, a o jedyne miejsce zarezerwowane dla afrykańskich reprezentacji na Mistrzostwach Świata walczyło 10 drużyn: Algiera, Kamerun, Etiopia, Libia, Nigeria Senegal, Sudan, Tunezja, Zambia i Maroko. W eliminacjach, które rozgrywane były systemem pucharowym najlepsze okazały się Lwy Atlasu i to one pojechały do Meksyku bronić honoru Afryki w pojedynkach z najlepszymi drużynami świata.

Mistrzostwa Świata 1970 przeszły do historii światowej piłki z kilku powodów. Pierwszy raz kibice z całego świata mieli szansę oglądać telewizyjna transmisję na żywo i w kolorze. Tym co najbardziej zapadło im w pamięci był bez wątpienia kanarkowy trykot Pelego, który poprowadził Brazylię do trzeciego Mistrzostwa Świata. Maroko pozostało w cieniu największych drużyn tych Mistrzostw – Brazylii, Włochów i Niemiec.

Pierwsze minuty, które Lwy Atlasu rozegrały na Mundialu nie zapowiadały ich końcowej klęski. Piłkarze Maroko pod komendą serbskiego szkoleniowca Blagoje Vidinića zdołali wyjść na prowadzenie w meczu z przyszłym brązowym medalistą Mistrzostw – reprezentacją NRD. Historyczną bramkę dla Maroka strzelił Houmane Jarir, który bezlitośnie wykorzystał błąd niemieckich obrońców. W drugiej połowie reprezentanci NRD zdołali wyrównać a zwycięstwo zapewnił im niezawodny Bomber der Nation – Gerd Muller, dla którego była to pierwsza z 10 bramek, które zapewniły mu na tym turnieju koronę króla strzelców.

W następnym meczu Lwy Atlasu pogrzebały nadzieje na awans z grupy przegrywając z reprezentacją Peru 1-3. Na osłodę pozostał im 1 punkt zdobyty w meczu z Bułgarami, z którymi zremisowali 1-1. Reprezentanci Maroka wracali do domu na tarczy, jednak w Meksyku pozostawili po sobie dobre wrażenie. Światowe potęgi piłkarskie z coraz większym niepokojem patrzyły w kierunku Afryki, którą na następnych Mistrzostwach Świata miał reprezentować Zair…

psp

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 Dokument bez tytułu