Z cyklu: Mój dzień w Polsce – cz. 4 – Rosetta Iquo Edet z Nigerii

afryka.org Czytelnia Czytelnia Z cyklu: Mój dzień w Polsce – cz. 4 – Rosetta Iquo Edet z Nigerii

Mam na imię Rosetta. Rosetta Iquo Edet. Pochodzę z Nigerii, a do Polski przyjechałam cztery lata temu, w kwietniu 2003 roku razem z moją rodziną. Jednak rodzice wyjechali, a w Polsce zostałam ja z moim bratem. Obecnie studiuję na ostatnim roku marketingu i zarządzania. Ponieważ mój tata jest dyplomatą mój przyjazd do Polski nie był trudny. Jednak o ile przyjazd był łatwy, to moja adaptacja do polskich warunków było długą podróżą i zajęła wiele czasu.

Przyjeżdżając do Polski, spędziłam wcześniej siedem lat w Nigerii. Tradycja, w której dorastałam była tradycją wspólnoty, a tutaj poznanie nowych przyjaciół nie należało do prostych zadań. Największą barierą okazała się nieznajomość języka polskiego. Szczególnie na początku nie rozumiałam co do mnie mówią niektórzy ludzie na ulicy. Z czasam wiedziałam już, że wyzywają mnie i obrażają. Kiedy nie wiesz o co im chodzi wszystko jest w porządku. Problem zaczyna się wraz z rozumieniem znaczenia ich słów.

Rozpoczynając studia byłam zadowolona z faktu, że wszystkie zajęcia będą odbywać się w języku angielskim. W rezultacie inni studenci woleli rozmawiać między sobą w swoim własnym języku. I tak powstała bariera między nami. Na szczęście zaprzyjaźniłam się ze studentką z Holandii. Dziwi mnie to, że tak trudno nawiązuje się znajomości w szkole. W Nigerii jest zupełnie inaczej.

W Nigerii nie ma też dyskusji w klasie. To nauczyciel mówi. W Polsce jest inaczej. Jest więcej zajęć w grupie. I bardzo mi taki sposób ich prowadzenia odpowiada. Inaczej się też przedstawia sprawa obecności na zajęciach. Studenci w Nigerii nie mogą wychodzić z sali w czasie zajęć, ale ku mojemu zaskoczeniu, w Polsce studenci wchodzili i wychodzili, często nie pytając nawet o zgodę.

Mogę powiedzieć, że opuszczając Polskę nie będę już tym samym człowiekiem niż wtedy, gdy tutaj przyjechałam. Każde nowe doświadczenie może wiele nauczyć. Stałam się tutaj, przynajmniej taką mam nadzieję, lepszą, dojrzałą osobą. Wiem, że nie doświadczyłabym tego mieszkając tylko w Nigerii.

Wiem, że w Polsce odnalazłam wiele skarbów. Jednym z nich okazał się mój partner, którego spotkałam właśnie w tym kraju. Dlatego Polska będzie zawsze zajmowała ważne miejsce w moim sercu.

Rosetta Iquo Edet
Nigeria

Przeczytaj:

cz. 1 cyklu – Inedes Alryne Mabounda Ntsiomo z Konga-Brazzville
cz. 2 cyklu – Maame Abena Sarfoah Bonsu z Ghany
cz. 3 cyklu – Pedro Lwitu Brás Kabanje z Angoli 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *