Z cyklu: Mój dzień w Polsce – cz. 11 – Femi Akindele z Nigerii

afryka.org Czytelnia Czytelnia Z cyklu: Mój dzień w Polsce – cz. 11 – Femi Akindele z Nigerii

Kiedy przyleciałem do Polski, na lotnisku czekała na mnie moja przybrana matka, która jest Polką. Pierwsze dni spędziłem w Warszawie. Razem z nią. Potem wyjechałem do Łodzi, żeby uczyć się języka polskiego.

Największym wyzwaniem była nauka języka polskiego. Podczas pierwszych zajęć w szkole językowej czułem się bardzo dziwnie. Jednak mój nauczyciel, pan Rodziński, był bardzo cierpliwym wykładowcą. Po kilku zajęciach mogłem powiedzieć “cześć”, “dzień dobry” i… katastrofa. Zresztą moje koleżanki z Ukrainy nazywały mnie właśnie “katastrofa”, bo bardzo często używałem tego słowa.

Wszystko było dla mnie nowe.

W nauce języka bardzo pomocni okazali się moi polscy przyjaciele. Dzięki nim miałem okazję poznawać ich język w praktyce. Ale nie mam wątpliwości. Polski jest językiem trudnym. Było mi o tyle trudno, że musiałem nauczyć się go w bardzo krótkim czasie.

Kolejnym wyzwaniem była pogoda.

Po dziewięciu miesiącach nauki języka zostałem przyjęty na Politechnikę Warszawską.

Ludzie

Lubię Polaków, bo dzięki nim nauczyłem się wielu nowych rzeczy. Nie uważam, że Polacy są dziwni. To raczej ja jestem dla nich obcy. Przecież nie widzą często Afrykańczyków na ulicach.

To pewnie dlatego czasami patrzą się na mnie na ulicy. Ale ja już przyzwyczaiłem się do tego. Muszę jednak powiedzieć, że są też mało tolerancyjni Polacy. Na szczęście większość spotkanych przeze mnie osób to wspaniali ludzie. Także dzięki moim przybranym rodzicom mogłem lepiej poznać mieszkańców Polski.

Jedzenie i zima

Polska kuchnia jest czymś niezwykłym. Bardzo ją lubię. Zresztą głównym powodem, dla którego lubię święta Bożego Narodzenia czy też Wielkanoc jest wspaniałe jedzenie. Dlatego każdego roku oczekuję na święta.

Największym wyzwaniem jest pogoda. Przed wyjazdem do Polski, pomimo tego, że znalazłem w internecie informacje o pogodzie w tym kraju, nie wiedziałem czego mam oczekiwać. Całe szczęście, że nie przyjechałem zimą. Kiedy zima przyszła zrozumiałem co miała na myśli moja przybrana matka mówiąc – Wejdź do zamrażarki, postój tam kilka minut i dowiesz się co cię czeka w Polsce.

Jestem już w Polsce prawie trzy lata. Chcę skończyć studia inżynieryjne. A co będzie po nich? Przecież tak naprawdę nie wiemy, co przyniesie jutro.

Femi Akindele,
Nigeria

Przeczytaj poprzednie części cyklu „Mój dzień w Polsce”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *