Polsko-węgierski król Madagaskaru

afryka.org Czytelnia Poznaj Afrykę! Polsko-węgierski król Madagaskaru

„Za panowania króla Stanisława / Mięszkał ubogi szlachcic na Podolu; / Wysoko potém go wyniosła sława; / Szczęścia miał mało w życiu, więcéj bolu; / Albowiem była to epoka krwawa” – pisze w swoim poemacie Juliusz Słowacki. Te słowa poświęcił Maurycemu Beniowskiemu, który zapisał się w polskiej świadomości jako „król Madagaskaru”. A jaka była jego prawdziwa historia?

Trudno jest określić tożsamość Beniowskiego. On sam był kosmopolitą. Urodził się na Słowacji, mówił po węgiersku i należał do szlachty węgierskiej, lecz określał się też jako Polak.

Maurycy August Beniowski, znany też jako Móric Beňovský urodził się w 1746 roku w Verbó koło Trnavy, które należało wtedy do Węgier (obecnie Słowacja). Był synem pułkownika huzarów węgierskich Samuela Beniowskiego. Ukończył szkołę pijarów koło Bratysławy, aby powrócić do rodzinnego miasteczka. Miał wtedy zmienić wyznanie z katolickiego na luterańskie – w 1768 roku ślub brał już w zborze luterańskim.

W roku swojego ślubu przystąpił do konfederacji barskiej. Podczas walk z Rosjanami został schwytany i wywieziony na Kamczatkę. Tam zaczyna się okres wielkiej przygody Beniowskiego, którą zapisał, ale niestety też w dużej mierze wymyślił na potrzeby własnych pamiętników.

Otóż na Kamczatce miał przejąć statek. Uciekł nim z zesłania, płynąc do Makau. Dotarł tam w 1771 roku. W roku następnym pojawił się na dworze króla Francji Ludwika XV, gdzie wywołał sensację swoimi opowieściami. Wtedy też zaciągnął się do francuskiej armii w stopniu podpułkownika.

W 1773 roku Francuzi wysłali Beniowskiego na wschód, z misją podboju nowych ziem dla królestwa. Udało mu się dopłynąć na Madagaskar, gdzie spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem. Trzy lata później miał zostać wybrany królem tej wyspy przez Malgaszy.

Zaraz po dostąpieniu tego zaszczytu wrócił do Francji. Chciał przekonać ten kraj do większego zainteresowania Madagaskarem. Wobec dezaprobaty Francuzów wrócił do swojego majątku, na Węgry, ale przedtem służył przez chwilę w armii austriackiej. Niektórzy twierdzą, że w tym czasie był też w Ameryce Północnej. Miał proponować amerykańskim władzom użycie Madagaskaru jako bazy wypadowej przeciwko Anglii.

Niespokojna dusza Beniowskiego nie pozwalała mu usiedzieć w jednym miejscu. Dlatego w 1785 roku znowu przypłynął na Madagaskar. Tym razem opanował tam francuską placówkę handlową i wzniósł kilka fortów. W następnym roku zginął w potyczce z Francuzami.

To co przeżył i zmyślił, zapisał w „Historii podróży i osobliwych zdarzeń”.

Dziś o Beniowskim wiemy głównie dzięki Słowackiemu i jego poematowi. Jednak wciąż wiele wątków burzliwego życiorysu tego „króla Madagaskaru” pozostaje niejasnych i chyba nigdy nie doczeka się wyjaśnienia.

(kofi)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *