afryka.org Czytelnia Afryka Inaczej Nowy prezydent Ghany

Dziś John Evans Atta Mills – potocznie nazywany „Prof” od swojego tytułu profesora – zostanie zaprzysiężony na prezydenta Ghany. O prezydencki fotel starał się po raz trzeci i wreszcie dopiął swego.

„Prof”

Mills urodził się w 1944 roku, w Tarkwa na zachodzie Ghany. Ukończył słynną szkołę Achimota, skąd trafł na University of Ghana w Legon. Jako swoją specjalizację wybrał prawo. Doktorat z prawa podatkowego obronił w słynnej School of Oriental and African Studies (SOAS) w Londynie. Następnie został stypendystą Fulbrighta w prestiżowej Stanford Law School w Stanach Zjednoczonych.

Po zakończeniu nauki został wykładowcą na wydziale prawa University of Ghana. Nauczycielem akademickim był przez 25 lat. Jako profesor Mills wykładał nie tylko na macierzystej uczelni, ale także w placówkach naukowych na całym świecie. W swojej pracy naukowej zajmował się przede wszystkim podatkami i wpływem jaki mają na rozwój ekonomiczny kraju. Był też eskpertem w ghańskich instytucjach rządowych zajmujących się prawem podatkowym i finansami.

Jednak Millsa nie interesowało wyłącznie prawo. Do dziś jest fanem sportu. Jego ulubioną dyscypliną jest hokej, ten na trawie – on sam jest zapalonym hokeistą. Wspiera też piłkarski klub z Akry, Hearts of Oak. Codziennie spędza też dwie godziny pływając na basenie.

Mills jest metodystą, mężem Ernestina Naadu Mills i ojcem jednego dziecka, syna, Sama Kofiego Atta Millsa. Należy do osób religijnych i jak sam stwierdził swoją mądrość zawdzięcza właśnie Bogu.

Droga do władzy

A jak jest z jego działalnością polityczną? Mills jest związany z opozycyjną – przez ostatnie dwie kadencje – partią National Democratic Congress (NDC). Jego polityczne drogi zawiodły go w kierunku Jerry’ego Rawlingsa, który przez ponad dekadę rządził Ghaną, po tym jak objął władzę na drodze wojskowego zamachu stanu. Mills dołączył do Rawlingsa, już jako demokratycznie wybranego prezydenta, w 1997 roku. Przez całą kadencję był wiceprezydentem. Później, kiedy jego mocodawca musiał odejść, bo tak nakazywała konstytucja, on sam stanął do wyborów prezydenckich. Nie wyszło. Prezydentem został kandydat opozycji, John Kufuor z opozycyjnej wtedy New Patriotic Party (NPP). Mills wygrał dopiero za trzecim razem, w wyborach z 28 grudnia 2008 roku. W drugiej turze, która okazała się zwycięska dla Millsa, zdobył on niewiele ponad 50 procent głosów, wyprzedzając swojego rywala z NPP, Nana Akuffo-Addo o około 0,5 procent głosów. W pierwszej turze, to Addo miał niewielką przewagę nad Millsem.

W swojej ostatniej kampanii wyborczej Mills wybrał na swoje hasło „Wierzę w Ghanę”. Posługiwał się też jeszcze jednym sloganem „Lepszy człowiek dla lepszej Ghany”. W przedwyborczych wystąpieniach opisywał siebie jako socjaldemokratę, zainspirowanego polityką prospołeczną pierwszego przywódcy Ghany, Kwame Nkrumaha.

W 2008 roku po raz pierwszy Mills zmienił swoją strategię wyborczą. O ile wcześniej zapowiadał, że jeśli zostanie prezydentem będzie konsultował się z Rawlingsem, to podczas ostatniej kampanii odciął się od byłego prezydenta i został nawet przez niego skrytykowany za zbyt łaskawe obchodzenie się z rządzącą przez ostatnie dwie kadencje NPP. Ta metoda poskutkowała i wygrał.

Trzy filary Millsa

W swoim programie wyborczym Mills obiecywał zwiększenie rezerw budżetowych. Chce też poprawić wizerunek służb publicznych. Mają one być przemienione w skuteczny aparat administracji państwowej, który proponowanym przez Millsa reformom będzie kosztował skarb państwa znacznie mniej niż dotychczas. Mills nie chce jednak redukować liczby osób zatrudnionych w służbie cywilnej. Stawia na jej „profesjonalizację” co oznacza więcej szkoleń i bardziej staranną rekrutację.

Mills chce też, aby przyspieszyć program inwestycji w przemysł energetyczny, transport, telekomunikację i system dostarczania wody pitnej. Inwestycje te mają być inicjowane przez państwo, co zapewni powstanie nowych miejsc pracy i sprawi, że Ghana przeżyje boom ekonomiczny. Budowa infrastruktury pomoże w stworzeniu korzystnej atmosfery dla rozwoju rodzimej przedsiębiorczości jak i przyciągnięcia firm zagranicznych. Mills obstaje też przy rozwoju rolnictwa i powiązanego z nim przemysłu przetwórczego.

Mills zdaje również sobie sprawę z drenażu mózgów jakiego doświadcza współczesna Ghana. Wielu wykształconych Ghańczyków wybiera życie na emigracji. Dlatego plan Millsa jest prosty. Poprawić sytuację w Ghanie, podnieść poziom i dostępność edukacji na ghańskich uczelniach i w ten sposób odwrócić niekorzystny proces.

Trzecim filarem programu Millsa dla Ghany jest opieka zdrowotna. Nowy prezydent uważa, że prawo do opieki medycznej powinien mieć każdy obywatel. Mills chce skupić swoje wysiłki na rozbudowie sieci placówek podstawowej opieki zdrowotnej, tak aby każdy Ghańczyk mógł otrzymać tam pomoc na najwyższym poziomie. To jednak będzie zależało od tego, czy Ghana zdoła zatrzymać exodus personelu medycznego za granicę.

Poza gospodarką, edukacją i opieką zdrowotną, które według Millsa są najważniejsze, wszystkie pozostałe punkty programu wyborczego dotyczą opieki nad ubogimi, inwestowaniu w młodzież, doskonalenie systemu sądownictwa, które ma być niezależne i pod żadnym pozorem w swoich wyrokach nie może kierować się politycznymi przesłankami. Wszystko w Ghanie Millsa ma być lepsze. Bo Ghana, która w 2010 roku rozpocznie eksploatację złóż ropy naftowej otrzyma kolejny bodziec do rozwoju.

Mills chce być też prezydentem wszystkich Ghańczyków, niezależnie od ich przynależności etnicznej. Chociaż głosowały na niego okręgi wyborcze zamieszkane przez lud Ewe oraz grupy etniczne zamieszkujące Północ Ghany, także w innych rejonach Ghany, mógł liczyć na poparcie wyborców. Ta sztuka nie wyszła mu zupełnie w rejonie zamieszkanym przez lud Aszantów, którzy poparli kandydata NPP.

Program wyborczy Millsa najlepiej oddają jego słowa: „Moim marzeniem jest, aby w tym wieku, Ghana stała się wiodącym państwem Afryki. Wyedukowana, demokratyczna, zamożna pokaże całemu światu, co może osiągnąć Afryka, kiedy jej mieszkańcy razem działają i pracują.

A jak będzie naprawdę i czy marzenia Millsa zaczną się spełniać zobaczymy podczas kadencji, którą dziś rozpocznie jako prezydent.

Kofi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *