Niechętni państwowej edukacji

afryka.org Czytelnia Afryka Inaczej Niechętni państwowej edukacji

W zdominowanym przez Muzułmanów północnym regionie Burkina Faso – Sahelu, mniej niż połowa dzieci w wieku szkolnym zapisana jest do szkół podstawowych. Jest to zdecydowanie mniejsza liczba niż w pozostałych częściach kraju. Mimo licznych wysiłków państwa ukierunkowanych na promocje wykształcenia, większość dzieci jest posyłana do szkół koranicznych lub też nie uczy się wcale. Dlatego najważniejszym wyzwaniem dla władz Burkina Faso jest znalezienie strategii, która pozwoli zrozumieć rodzicom, jak ważna dla ich dzieci jest podstawowa edukacja.

Według przedstawiciela Ministerstwa Edukacji Burkina Faso odpowiedzialnego za nauczanie podstawowe, to właśnie religia, a nie nauka ma priorytetowe znaczenie dla mieszkańców Sahelu.
Szczególnie prowincje Soum, Séno, Yagha i Oudalan leżące około 300 kilometrów na północ od Wagadugu pozostają daleko w tyle za ogólnokrajowym wskaźnikiem analfabetyzmu, który jest ogromny i wynosi aż 72% wg danych za 2003 rok. Uczniowie szkół Sahelu kończący edukację podstawową mają bardzo często problemy ze zdaniem egzaminów pozwalających na kontynuację nauki.

Państwo rozbudowało w ostatnim czasie sieć szkół w regionie- z 327 w 2004 r. do 1549 w 2009 r. Jednak problem społecznej niechęci do edukacji państwowej wciąż pozostaje nierozwiązany. Na przykład w szkole w Kigoru w prowincji Yagha liczba uczniów uczęszczających do szkoły zmniejszyła się ze stu pięćdziesięciu przyjętych na początku roku szkolnego do pięćdziesięciu po kilku miesiącach. W sąsiedniej placówce każdy z czterdziestu sześciu uczniów porzucił naukę przed końcem roku. Dyrektorzy szkół mówią, że rezygnacja z nauki nie jest spowodowana jedynie zmuszaniem dzieci do pracy rolniczej lub pasterskiej w czasie przeznaczonym na lekcje. Bardzo często rodzice nie maja zaufania do sponsorowanego przez państwo systemu edukacji. Wolą powierzyć swoje dzieci szkołom koranicznym uczącym modlitwy i zachęcającym do poświęcania się pracy.

Człowiek uczący się jest bowiem dużym obciążeniem dla rodziny. Przez kilka lat nie pracuje on na swoje utrzymanie. Dzięki pomocy międzynarodowej wprowadzono darmowe posiłki w niektórych szkołach przysługujące dziewczynkom. Miało to zapobiec dyskryminacji ze względu na płeć. Jednak takie limitowanie pożywienia nie rozwiązało problemu. Dziewczynki, których liczba w szkołach rzeczywiście znacznie wzrosła, muszą dzielić się pełnowartościowym posiłkiem z całą rodziną. Natomiast chłopcy, wciąż nie są posyłani na lekcje.

Przywódca religijny Muzułmanów Ismaël Kiendrébéogo ze Stowarzyszenia Muzułmańskich Studentów w Burkina Faso uważa, że rodzice obawiają się utraty tradycyjnej religijnej tożsamości przez ich dzieci. Państwowy system edukacji jest prowadzony przez ludzi ukształtowanych przez katolicki system wartości związany z dawną francuską kolonizacją. Szkoły te, choć są formalnie świeckie mogą w jakimś stopniu próbować promować religie chrześcijańską. Natomiast szkoły przekazujące uczniom nie tylko treści związane z Islamem, ale także podstawę nauczania, to zazwyczaj placówki prywatne, do których dostęp jest ograniczony.

Anna Szulakowska, IRIN

 Dokument bez tytułu