Jaka jest przyszłość hip hopu w Senegalu?

afryka.org Kultura Muzyka Jaka jest przyszłość hip hopu w Senegalu?

Znakomita większość obserwatorów wyborów w 2012 roku przyznaje, że aktywistystyczny ruch senegalskich raperów Y’en a Marre odniósł spektakularny sukces w motywowaniu młodych ludzi do działania, co zaowocowało zejściem Abdoulaye Wade’a ze sceny politycznej. Prawie trzy lata po zwycięstwie, raperzy wciąż są aktywni i stale obecni w mediach. Nagrywają zaangażowany rap i oceniają działania rządu. Na ile jednak zmienił się Senegal? Czy warto było walczyć?

Nic się nie zmieniło?

Po kampanii Y’en a Marre muzycy z Keur Gui jeździli po świecie, wykładali na uniwersytetach i brali udział w konferencjach na temat oddolnej demokracji i młodzieżowych ruchów aktywistycznych. W zeszłym roku powrócili do studia i wydali kolejny album, dwupłytowy ”Encyclopédie”.

Otwierający album utwór ”Diogoufi” oznacza jednak nic więcej, jak ”Nic się nie zmieniło”.

„Te same koty/ Te same psy/ Ci sami przychodzą/ Ci sami odchodzą/ Minęły tylko dwa lata a my już mamy dość”- rapuje Thiat.

Czy rzeczywiście nic się nie zmieniło?

Hip hopowa batalia poza granicami Senegalu

Aktywizm Senegalczyków zainspirował ruchy społeczne w innych krajach Zachodniej Afryki. Muzycy w Burkina Faso zainicjowali organizację ‚Le Balai Citoyen’ (‚Miotła Obywatelska’), mającą zmieść korupcję i bezprawie ze sceny politycznej. Podobnie jak Abdoulaye Wade w Senegalu, tak i prezydent Blaise Compaore zamierzał zmienić konstytucję, aby po raz trzeci wystartować w wyborach. Uniemożliwiła mu to jednak organizacja założona przez burkińskiego rapera Smockey’ego i artystę reggae Sams K. Le Balai Citoyen przewodziło demonstracjom w Wagadugu w październiku 2014, za sprawą których Campaore musiał zrezygnować ze złożenia swojej kandydatury.

Obecnie to Demokratyczna Republika Konga jest miejscem zamieszek i protestów. Prezydent Joseph Kabila także planuje zmienić konstytucję i po raz trzeci wystartować w wyborach. Jego decyzja sprawiła, że ludzie wyszli na ulice. Niestety nie obyło się bez ofiar i rannych. Reprezentanci zarówno Balai Citoyen jak i Y’en a Marre, w tym Fadel Barro i Kilifeu przyjechali do Kongo, by wesprzeć organizatorów protestów i udzielić rad odnośnie pokojowych demonstracji. Od razu zostali zaaresztowani przez kongijską policję, nie postawiono jednak przeciwko nim zarzutów i zostali wypuszczeni. Czy prezydent boi się, że młodzi zmobilizują się także w jego kraju? Czyżby politycy obawiali się mobilizujących siły raperów?

Niektórzy posuwają się do stwierdzenia, że przez kraje afrykańskie przechodzi fala w stylu ‚Arabskiej Wiosny’. Jednak Y’en a Marriści uciekają od takich porównań. Istnieją bowiem znaczące różnice między hip hopowym aktywizmem a rewolucjami krajów arabskich. Ugrupowania młodzieżowe zrzeszone wokół muzyki hip hopowej działają zawsze przy uszanowaniu prawa, są pokojowe i demokratyczne. Nie interesuje ich jedynie zmiana rządowego personelu, chcą głębszych zmian. Aktywiści bardzo świadomie celują w edukację i szerzenie wiedzy o obowiązkach obywatelskich.

Co dalej z Senegalem?

Hip hopowa ‚wojna’ nie sprawiła, że Senegal zmienił się nie do poznania. I jak zawsze w polityce, sukcesu nie osiąga się z dnia na dzień. Zatem mimo, że Thiat i Kilifeu stwierdzają, że „nic się nie zmieniło”, nie przemawia przez nich pesymizm. Gorzkie przemyślenia na temat polityki są jedynie kolejnym nawoływaniem do działania. A ich teksty są jeszcze odważniejsze:

„Jesteśmy gotowi poświęcić życie za tych, których reprezentujemy!

Żadna siła nie może nas powstrzymać

Więc zawsze będziemy górą,

Będziemy ich niszczyć”

Wiele się zmieniło w Senegalu. Zmienił się sposób, w jaki młodzi ludzie mówią o polityce. Raperzy nieustannie są obecni w mediach i na ulicach, kontynuują nagrywanie płyt i oceniają poczynania polityków. Ruch Y’en a Marre kontynuuje swoje działania. Jak nieskromnie mówią Thiat i Kilifeu, Keur Gui to „jedyny hip hop, który ustala władzom deadline”. Zatem warto obserwować scenę hip hopową i aktywizm w Zachodniej Afryce – z pewnością jeszcze wiele usłyszymy o Y’en a Marre i zainspirowanych przez nich ruchach pro-demokratycznych.

Marta Malinowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *