25-11-2007 afryka, media, polska, prasa, przeglądprasy
Polska prasa o Afryce: Niech biegają w moich butach
Ostatni tydzień przyniósł nam wiadomości o polskim zaangażowaniu w misję pokojową w Czadzie. Dowiedzieliśmy się też, że jeden z piłkarzy Dyskobolii Grodzisk postanowił wysłać swoje buty do Afryki, aby pomóc afrykańskim kolegom po fachu. Natomiast Wrocław obiecał Madagaskarowi nową odmianą ziemniaka na frytki.

© dyskobolia.com.pl. Adrian Sikora oddał swoje buty afrykańskim "kolegom po fachu".
Nie mają czym lecieć do Czadu
Jeszcze niedawno polski rząd obiecywał swoich żandarmów Francji, która ma kierować misją stabilizacyjną w Czadzie i Republice Środkowoafrykańskiej. W ten sposób żołnierze Unii Europejskiej mieli pomóc większej inicjatywie pokojowej na rzecz przywrócenia pokoju w Dar Furze. Potem nastąpiła ministerialna zmiana warty. MON pod przywództwem Bogdana Klicha przyklepał decyzję o wysłaniu 350 Polaków w mundurach. Jednak zaczął to uzależniać wsparciem logistycznym ze strony UE lub Paryża. Kilka dni później okazało się, że to nie koniec znaków zapytania.
Otóż powodem wstrzymania udziału wojska polskiego w operacji w Czadzie ma być brak śmigłowców. Priorytetowym kierunkiem jest nadal Afganistan, gdzie zostaną przewiezione wszystkie zakupione helikoptery. W tej sytuacji nasi chłopcy w Czadzie nie mieliby czym latać. Przy okazji wydało się ile kosztuje jeden Mi-17 wysyłany do Afganistanu. To koszty rzędu 5-6 milionów dolarów amerykańskich – stwierdził generał Waldemar Skrzypczak.. Dlatego Francuzi muszą szukać maszyn dla Polaków, bo te z Polski poleciały do Afganistanu. A jeśli ich nie znajdą? Polscy żandarmi spędzą święta w domu. Bo helikoptery były za drogie – stwierdza Gazeta Wyborcza.
Niech biegają w moich butach
Pomaganie Afryce stało się bardzo modne. Nie tylko żołnierze chcą pomóc Afrykańczykom. Także polscy sportowcy, a dokładnie napastnik Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski, Adrian Sikora. Dziennik cytuje za „Superexpressem” - „To nie tylko świetny piłkarz, ale także wspaniały człowiek”. Sikora tak wzruszył się losem biednych piłkarzy w Afryce, że postanowił im wysłać swoje buty. Mają one powędrować do Tanzanii. „Chyba, że okażą się za duże. Wtedy ufunduję nowe” - miał powiedzieć w wywiadzie.
Afrykańczycy pomagają polskim dzieciom
Na inny pomysł niż Sikora wpadli Afrykańczycy mieszkający w Polsce. Emmanuel Ekwueme i jego przyjaciele zagrali z drugoligową Wartą Poznań. I wygrali – 3:1. W drużynie Afrykańczyka wystąpili Arkadiusz Głowacki, Błażej Telichowski, Marcin Burkhardt oraz piłkarze z Afryki występujący w Polsce - Dickson Choto, Kelechi Iheanacho, Takesure Chinyama, Mike Mouzie, Maxwell Kalu. „Cały dochód ze spotkania zostanie przeznaczony na jeden z poznańskich domów dziecka” - donosi Wyborcza.
Dwa razy Wrocław
O Afryce głośno jest we Wrocławiu. Po pierwsze tamtejszy ogród zoologiczny chce utworzyć afrikarium, pierwsze na świecie oceanarium poświęcone tylko Afryce. Na ten pomysł wpadł dyrektor wrocławskiego ZOO, Radosław Ratajszczak. Z podziemnego tunelu będzie można obejrzeć hipopotamy, rekiny i uchatki. W ogromnych akwariach znajdą się gatunki ryb z jezior Tanganika i Malawi. Będzie też fragment Nilu, rzeki Kongo i Morza Czerwonego. Całość ma sfinansować miasto i UE. Pierwsi zwiedzający będą mogli zobaczyć afrikarium już w 2012 roku. Póki co miasto ogłosiło konkurs na jego projekt.
Rok 2012 jest ważny nie tylko z racji planowanej budowy afrikarium. Wrocław aspiruje do bycia gospodarzem EXPO 2012. Obecnie prowadzi ostrą rywalizację z marokańskim Tangerem i południowokoreańskim Josu. Na początku miasto lobbowało wśród bogatych krajów świata. Później przyszła kolej na „ubogie” Południe. Przez ostatnie dwa lata władze Wrocławia i polski rząd próbowały przekupić kraje Afryki, Azji i Ameryki. I tak, „Wrocław kusił Madagaskar nową odmianą ziemniaka na frytki, dzięki któremu afrykańska wyspa miałaby się stać potentatem w tej branży. Państwom karaibskim rząd RP obiecał ambasady w Warszawie - zobowiązał się przez kilka lat płacić za wynajem placówek i dwóch pracowników” - wylicza „Gazeta Wyborcza”. Podobne metody stosowali konkurenci Wrocławia.
Dzień Świadomości... Murzyńskiej?
W serwisie Kościół portalu gazeta.pl znalazł się też krótki artykuł o Krajowym Dniu Świadomości Afrobrazylijskiej , chociaż serwis upiera się przy nazwie „Murzyńskiej”. Przypada on 20 listopada. Jego celem jest ukazanie roli Afrykańczyków, jaką odegrali w dziejach Brazylii. Jest obchodzony od 1978 roku na pamiątkę śmierci Zumbiego z Palmares – został zamordowany w 1695 roku – przywódcy państwa zbiegłych niewolników.
Nie do poduszki
Raczej nie przed snem, ale warto przeczytać bardzo ciekawy tekst Juliusza Kurkiewicza, poświęcony Bruce'owi Chatwinowi. Ten niezwykły pisarz zostawił po sobie legendę i powieść „Wicekról Ouidah”. Stanowiła ona podstawę scenariusza filmu Wernera Herzoga „Cobra Verde”. Z artykułu dowiemy się także o pomysłach Chatwina na uwolnienie świata od wirusa HIV, którym on sam był zakażony.
Z kolei znad Sekwany napisał korespondent Polskiego Radia w Paryżu, Tomasz Siemieński. W swoim blogu rozważa koncepcję Eurafryki. Przywołuje tutaj zbliżający się szczyt UE-Afryka, który odbędzie się w grudniu br. w Lizbonie – zresztą to tam powstał ten wpis na bloga. W ramach Europejskich Dni Rozwoju unijne państwa zastanawiały się jakie są możliwości pomocy Afryce. Francuzi wspominali o Unii Śródziemnomorskiej, koncepcji związku państw południowej Europy i Afryki Północnej. Natomiast Polska lansowała pomysł większego zainteresowania Wschodem Europy. Sam Siemieński zaproponował Eurafrykę.
Blog na dobranoc
A na deser warto pochylić się nad blogiem „Afryka Moja”. Jego autor pisze o swoim wyjeździe do Beninu. Blog obrósł już kurzem, bo wpisy pochodzą sprzed ponad roku. Jest w nim dobra rada - „Pamiętaj, Jacku, jadąc tam zapomnij, że cokolwiek wiesz, cokolwiek umiesz. Nastaw się na nieustanne poznawanie nowego - życia, zwyczajów, reakcji twego organizmu na tamtejsze warunki” - i opis, zdaniem blogera próby największej w dziejach Beninu próby przemytu drzewa hebanowego. W zakończeniu bloga czytamy: „W ten sposób gwałtownie, niehumanitarnie, bezobcesowo nastąpił mego tam bytu kres. Pobytu kres...”
Paweł
Polska prasa o Afryce: Malaria zamiast zimy
Globalne ocieplenie? Zagraża nie tylko zimie, ale i nam pojawieniem się szeregu tropikalnych chorób nad Wisłą. Co więcej w Afryce, gdzie rodzi się większość z nich, brakuje lekarzy i...
Polska prasa o Afryce: Pora sucha czyli grudzień w polskich mediach
Jak można było się spodziewać, ostatni miesiąc 2007 roku, nie przyniósł wielu tekstów poświęconych Afryce. Polska prasa milczała, tylko chwilami dopuszczając tematykę afrykańską do...
Polska prasa o Afryce: Karabin lepszy niż koparka
Afryka przez konflikty zbrojne straciła w ostatnich piętnastu latach 300 miliardów dolarów, czyli równowartość udzielanej jej pomocy. W prasie czytaliśmy też o senegalskich...
Zaloguj się
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Jeśli nie pamiętasz swojego loginu i/lub hasła, to skorzystaj z funkcji odzyskiwania hasła.





