afryka.org Czytelnia Afryka Inaczej Gwałtowny rozwój Kinszasy

Z populacją przekraczającą 12 milionów osób, Kinszasa, stolica Demokratycznej Republiki Kongo, należy do trójki największych miast w Afryce. Z perspektywy długofalowego inwestora, na pierwszy rzut oka miasto może wydawać się mało zachęcające i rozwojowe, ponieważ większość biznesu prowadzi się tutaj nieformalnie, a poziom ubóstwa jest stosunkowo wysoki. Jednak odrobina rozpoznania rynku może okazać się bardzo opłacalna.

Mieszkańcy Kinszasy preferują obrót gotówkowy, z daleka omijając banki. „Banknot czasem przechodzi przez milion rąk, zanim trafi do banku” – mówi Claude Ibalanky, prezes firmy Bantu Investments. „Aby odnieść sukces na takim rynku, trzeba zrozumieć jego dynamikę. Bez tego trudno jest tu cokolwiek robić, tak zresztą jak w innych afrykańskich miastach”.

Prawie cała żywność dostępna na lokalnym rynku jest do Kongo importowana z innych krajów pomimo, że DRK dysponuje jednymi z najżyźniejszych pól na świecie. Jest to spowodowane bardzo słabym rozwojem kraju, który został kompletnie zniszczony przed długotrwałe wojny. W efekcie, Kongijczycy płaca o 1/3 więcej za importowaną żywność, niż płaciliby za te same produkty z własnego kraju. Widać więc wyraźnie, że kraj jest gotowy na rozwój przemysłu spożywczego – powoli zauważają to wielkie spółki z południowej Afryki – na przykład Shoprite – operator sklepów wielkopowierzchniowych, który w Kinszasie buduje pierwsze centrum handlowe, czy Nando’s – sieć fast foodów.

Jednak nie tylko biznes spożywczy wygląda tutaj obiecująco. Ponad 60% obywateli Kongo jest w wieku pomiędzy 14 a 25 lat, a przemysł rozrywkowy praktycznie tu nie istnieje. Nie ma barów, dyskotek czy kin. Z drugiej trony, jednym z najlepiej rozwijających się biznesów jest branża piwowarska, a przecież zimne piwo najlepiej jest pić przy akompaniamencie muzyki. „Muzyka to nieodłączna część życia Kongijczyków, a Kinszasa to stolica muzyki dla całego kontynentu – mówi Ibalanky. „Ponadto, ludzie w Kongo cenią sobie modę, lubią topowe marki i śledzą trendy. Mogą spać na podłodze, ale ubrać się muszą ładnie. Możliwości są tutaj duże. Dlatego zamiast czytać o Kongo, przyjedźcie i sami się o tym przekonajcie. Na pewno się Wam spodoba!” – dodaje.

ms za Africa Good News