Deogratias, czyli dzięki Bogu

afryka.org Kultura Książki Deogratias, czyli dzięki Bogu

Szaleństwo w Rwandzie pochłonęło około miliona ofiar. To tak jakby wszyscy mieszkańcy Trójmiasta wymordowali się wzajemnie. W ciągu zaledwie stu gorących dni, w 1994 roku Hutu wyrzynali Tutsi. A cały świat przyglądał się temu z ekranów telewizorów, pomiędzy kolacją, a kieliszkiem wina przed snem.

Stalin mawiał: śmierć jednego człowieka to tragedia, śmierć milionów to statystyka. Stassen, w swoim komiksie zilustrował historię Deogratiasa, udręczonego wojną chłopaka z plemienia Hutu.

Zgroza! Zgroza!

Scenariusz, uhonorowany w 2000 roku nagrodą im. René Goscinny’ego, to kilka równolegle prowadzonych wątków, które budują nam obraz tragedii. Główna historia rozgrywa się w małej miejscowości pod koniec 1994 lub na początku 1995 roku. Walki ucichły, wracają ludzie i wspomnienia. Rwanda leczy rany, upijając się bananowym piwem.

O czym jest ten komiks? Przede wszystkim o upadku moralności. Nikt nie jest dobry, nikt nie jest bohaterem. W tym „jądrze ciemności” nie spotkamy Paula Rusesabahina, odważnego i szlachetnego kierownika hotelu Rwanda, stającego w obronie słabych. Mamy za to całą gamę przerażonych ludzi. Obłudnego księdza, który ucieka, zostawiając swoje dziecko. Żołnierzy z sił pokojowych, którzy mówią tylko o seksie i ciepłym piwie. Odurzonych marihuaną morderców z bojówek Hutu, namiętnie słuchających Radia Nienawiść. Tą niełatwą w odbiorze opowieść spina postać głównego bohatera – Deogratiasa, alkoholika, który w stanach delirycznych zamienia się w psa.

Horror podkreślają obrazy. Dramatyczne rysunki przywodzą na myśl kreskę Charlesa Burnsa. Wszystko jest brudne, ciemne i ponure. Dni są gorące, lepkie od potu. Ciemne noce skrywają morderców i dzikie psy. Obrazki nie zachwycają, choć doskonale oddają klimat opowieści.

Stworzenie boże

Stassen przewrotnie zatytułował swoją opowieść Deogratias. Deo gratias oznacza „dzięki Bogu”. Dzięki za co? Przecież nie za wojnę, mordy czy gwałty. Stassen nie zostawia suchej nitki na żadnym z uczestników konfliktu. Brutalnie rozlicza misjonarzy, francuskie wojsko, morderców z plemienia Hutu. W tym mrocznym świecie nie ma sprawiedliwości. Tylko obłęd i strach. Więc gdzie jest Bóg? Czy można go odnaleźć w samotnej wendecie obłąkanego Deogratisa? Czy okrutne czyny chłopca to karząca ręka Pana? I czy Deogratias to naprawdę „stworzenie boże”? Każdy sam musi odpowiedzieć na te pytania.

O autorze

Jean-Philippe Stassen urodził się w marcu 1966 roku, w Liège, w Belgii. Dość wcześnie zaczął podróżować. Odwiedził między innymi Algerię, Maroko, Senegal, Ghanę, Togo, Nigerię, Republikę Południowej Afryki, Tanzanię, Burundi i Rwandę. Zadebiutował komiksami Bahamas  (1988) i Bullwhite (1989), stworzonymi na podstawie scenariusza Denisa Lapière’a. W 2000 roku opublikował Deogratias.

kasprzak

DEOGRATIAS. OPOWIEŚĆ O RWANDZIE. Scenariusz i rysunki: Jean-Philippe Stassen. Przekład: Krzysztof Uliszewski. Wydawca: Egmont Polska. Oprawa: miękka ze skrzydełkami. Objętość: 80 stron. Format: 190 x 260 mm. Cena: 29,00 zł. ISBN 978-83-237-2551-0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *