Co piszczy w trawie polskich mediów? (25)

afryka.org Czytelnia Blog Mamadou Diouf Co piszczy w trawie polskich mediów? (25)

„Afryka, do niedawna kojarzona z prymitywnymi animistycznymi wierzeniami, w XX wieku zmieniła krajobraz religijny. W miejsce szybko kurczących się obszarów lokalnego pogaństwa wkroczyły rywalizujące ze sobą chrześcijaństwo i islam” – tak pisze Jacek Laskowski w artykule -Rywalizacja o duszę Afryki w gazetapolska.pl.

Co to prymitywna wiara? Czy można ustawić podium dla wierzeń? Czy istnieje chrześcijaństwo bez aniołów? Czemu taki anioł miałby być bardziej wiarygodny, szlachetniejszy od afrykańskiego ducha przodka? Obie rzeczywistości są ze świata duchów. Dlaczego nasz dziennikarz uważa, że chrześcijaństwo jest lepsze od afrykańskich wierzeń?

Czy w ogóle wiara może być nieprymitywna. Z mojego punktu widzenia, jako animista, nie ma i nie było zmartwychwstania. Natomiast szanuję osoby, które w to wierzą. Lasowski jest w podobnej sytuacji. W czym jego wiara w zmartwychwstanie Jezusa jest bardziej szlachetna od mojego odczucia obecności duchów moich przodków? Pytam racjonalnie.

Czemu pan Jacek udaje, że zna afrykańskie realia. Dobrze jest sprawdzić choćby fragmenty historii Afryki Zachodniej XIX wieku, by nie pisać niedorzeczności. Od 1850 roku słynny El Hadż Umar Saidu Tall prowadził świętą wojnę dżihad w zachodniej części, wśród społeczności Bambara i Malinke. Niektórym wydaje się że mogą pisać wszystko o Afryce. Szkoda. Dziennikarz pisze o kurczącym się lokalnym pogaństwie. To świadczy o całkowitej nieznajomości afrykańskich realiów, o braku rozpoznawania istoty rzeczy. Do tego nie wystarczy czytać książki, trzeba rozmawiać z Afrykanami, bo animizm jest ezoteryką, kulturą inicjacji. Niebezpieczne jest udawać, że się jest w posiadaniu wiedzy, której w rzeczywistości się nie ma.

Czym się kieruje nasz dziennikarz uważając, że obrzędowość kościelna czy meczetu jest bardziej szlachetna, mniej prymitywna od podobnego rytuału na afrykańskiej sawannie na cześć przodków? Czy ma inny argument niż własna wiara? W Afryce nie było takich ksiąg jak Biblia czy Koran. W Europie też nie było (Przecież monoteizm od początku do końca jest pomysłem rodem z Azji).
Każdy, kto się rzeczywiście interesuje Afryką wie, że tradycja ustna obejmuje całą wiedzę oraz wartości etyczne, estetyczne i religijne. Gdzie jest dowód na ich „nadrzędność ” wobec monoteizmu? Czy tak zwany „narodowy” kościół nie jest pogaństwem, skoro Jezus był uniwersalistą?

Czytam dalej. „Na początku XX wieku wpływy islamu sięgały głównie północnej – arabskiej – części kontynentu”. To zdanie jest nieporozumieniem. Islam sięgał o wiele dalej na południe. Kontakty są od XI wieku (podobnie jak chrześcijaństwo w Polsce od X w.), natomiast XIX wiek, to istna eksplozja Islamu w zachodniej części kontynentu. Proszę zobaczyć co to tidżanija lub muridyzm.

Lasowski buduje dalej swój fikcyjny scenariusz i pisze: „Wprawdzie wiele z tradycyjnych wierzeń i praktyk magicznych przenika do jeszcze świeżego afrykańskiego islamu i chrześcijaństwa, tworząc różne synkretyczne wyznania religijne. Jednakże przy obecnych tendencjach demograficznych czysty animizm w Afryce przestanie istnieć w ciągu pokolenia”. Ta uwaga jest godna osoby uprzedzonej do danej kultury!

Afrykański świat, zwany tradycyjny, swoją mądrością obejmuje obie rzeczywistości: widzialną i nadnaturalną. Lasowski nie wyobraża sobie, jak głęboka może być więź między duchami a ludźmi. Kiedy człowiek zwraca się do świata nadprzyrodzonego? Wiadomo! Kiedy wiek zbliża nas do naturalnej śmierci lub kiedy zdrowie szwankuje. Dopiero wtedy objawiamy w co lub kogo tak naprawdę wierzymy. Żeby rozwiązać życiowe ważne problemy, większość Afrykanów wraca do tradycji. W przypadku choroby czy śmierci, zawsze pojawia się kwestia siły witalnej (obca monoteizmowi). Tam , gdzie deklaruje się 100% Chrześcijaństwa lub Islamu, tam panuje totalny synkretyzm z wyraźną przewagą Animizmu. Jan Paweł II zwracając się w Beninie do wyznawców voo doo, zachęcał, by dalej szanowali tradycję przodków. Czy istnieje kultura nie szanująca przodków? Monoteizm jest zdecydowanie obcym ciałem. Nie ma Afryki (Subsaharyjskiej) bez Animizmu.

Która religia ma monopol na prawdę? Od czasów starożytnego Egiptu, nie ma odpowiedzi na to pytanie. Nie sądzę, by Laskowski znalazł ów kamień filozoficzny. Buddyzm, Chrześcijaństwo, Islam, Judaizm czy Animizm to tylko oferty kulturowe. Nic poza tym. Więcej pokory panie Jacku, pycha i zarozumiałość są „grzechami” z tego co wiem.

Mamadou

Monitoring mediów jest możliwy dzięki wsparciu Fundacji im. Stefana Batorego.