Amilcar Cabral (3): Powrót do Afryki

afryka.org Czytelnia Poznaj Afrykę! Amilcar Cabral (3): Powrót do Afryki

Miejscem, do którego Amilcar Cabral udał się zaraz po studiach było Bissau w Gwinei Portugalskiej. Jako agronom rozpoczął pracę w służbach kolonialnych, zajmujących się rolnictwem i gospodarką leśną.

Już wtedy, Cabral wiedział, że wraca do Afryki po coś, w określonym celu. Tym czymś, celem, który zamierzał osiągnąć była dekolonizacja. Ale najpierw chciał dla tej idei pozyskać masy. W ten sposób Cabral szedł w kierunku komunizmu, który poznał w czasach studiów w Portugalii.

Wspominając te czasy, Cabral napisał: „Nie przyjechałem do Gwinei, bo dawała mi jakieś widoki na karierę. Nie zamierzałem też zarobić na moim powrocie do ojczystej ziemi. Wszystko było dokładnie zaplanowane. Owszem miałem możliwości pracy w innych koloniach portugalskich, a nawet w samej Portugalii. Co więcej zostawiłem dobrą pracę w Centrum Rolnictwa, aby otrzymać drugorzędną posadę inżyniera w Gwinei. Jednak ja zamierzałem wykonać mój plan, którego celem była poprawa sytuacji mojego ludu i walka z Portugalczykami.”

I rzeczywiście. Miejsce, które wybrał Cabral, było najsłabiej rozwiniętą kolonią Portugalii w Afryce. O Gwineę Lizbona nie dbała prawie wcale. Ale to właśnie tam, swoją walkę chciał rozpocząć Cabral.

Na początku zabrał się za „budzenie świadomości”, że zmiany są potrzebne. Jako kierownik ośrodka rolniczego w Pessube kontaktował się z robotnikami rolnymi, nie tylko Gwinejczykami, ale również z Kabowerdyjczykami. Tyle, że nadzieje Cabrala na zjednoczenie obu społeczności w jednym froncie przeciwko Portugalczykom okazało się niezwykle trudne, wręcz niemożliwe. Cabo Verde żyło na zupełnie innym biegunie niż Gwinea, i nie utożsamiało się z kontynentalną kolonią Lizbony.

Na początku Cabral chciał działać w zgodzie z prawem. Zamierzał wykorzystać legalne środki, tak jak jego ojciec Juvenal. W tym celu rozpoczął tworzenie klubu sportowo-kulturalnego, otwartego dla wszystkich Gwinejczyków. Portugalskie władze odmówiły jego rejestracji, ponieważ osoby zakładające stowarzyszenie nie posiadały dowodów tożsamości wydanych przez Portugalczyków.

Działania Cabrala nie zyskały aprobaty gubernatora Melo e Alvima. Postanowił on zmusić kłopotliwego inżyniera do opuszczenia Gwinei. Cabral mógł odwiedzać swoją ojczyznę – urodził się w Gwinei – raz w roku i tylko w sprawach rodzinnych.

W 1955 roku, kiedy coraz częściej mówiono o potrzebie wyzwolenia się krajów Azji i Afryki, spod kolonialnej zależności, Cabral wyjechał do Angoli. Tam kontynuował pracę jako agronom. Nawiązał też kontakt z założycielami Movimento Popular de Libertação de Angola (MPLA), partii, której stał się członkiem. Dużo też podróżował. W 1957 roku odwiedził Paryż, gdzie wziął udział w spotkaniu dotyczącym dekolonizacji Afryki portugalskiej. Później złożył wizytę w stolicy niepodległej już Ghany, Akrze, przy okazji szczytu panafrykańskiego.

19 września 1959 roku, podczas wizyty w Bissau, powołał nowe ugrupowanie. Miało ono walczyć o wyzwolenie Gwinei i Cabo Verde. Wśród członków komitetu założycielskiego znaleźli się Gwinejczycy i Kabowerdyjczycy, Aristides Pereira, Luis Cabral, Julio de Almeira, Fernando Fortes i Elisee Turpin. Tak powstała Partido Africano da Independência da Guiné e Cabo Verde (PAIGC), która na samym początku musiała działać w podziemiu. Gwinejczycy zaczęli popierać ugrupowanie Cabrala pod wpływem masakry Pijiguiti, w której z rąk Portugalczyków zginęło więcej niż 50 osób, strajkujących w dokach w Bissau.

PAIGC nawiązała kontakty z siostrzanymi ugrupowaniami z innych kolonii portugalskich: FRELIMO (Mozambik), MPLA (Angola) i MLSTP (Sao Tome). Podczas konferencji w Maroku utworzyły one sojusz, Conferência das Organizações Nacionalistas das Colónias Portuguesas (1961). Głównym jego celem była współpraca ruchów wyzwoleńczych, wymierzona przeciwko rządom Portugalczyków.

Cabral nadal jeździł na konferencje i szczyty poświęcone walce z kolonializmem. Tunis, Conakry, Londyn, wszędzie tam był założyciel PAIGC. To w stolicy Wielkiej Brytanii po raz pierwszy, publicznie, potępił portugalski kolonializm. Zaznaczył też, że nie zamierza walczyć z Portugalczykami, ale z systemem rządów kolonialnych.

Lata 1960-1962 Cabral korzystał z gościny w Gwinei (dawniej kolonia francuska), sąsiadującej z Gwineą Portugalską. Czas ten wykorzystał na przygotowanie ideologiczne i wojskowe swojej milicji, która miała w imieniu PAIGC rozpocząć działania w gwinejskim (Gwinea Portugalska) interiorze. Działania przeciwko portugalskim kolonialistom planowano też na Cabo Verde. Jednak tam, po nieudanej akcji zbrojnej, PAIGC przeszła do defensywy.

W 1962 roku Cabral wysłał w pole pierwszych partyzantów. Rok później ogłosił otwartą wojnę przeciwko Portugalii. Główną areną działań stała się Gwinea Portugalska.

Kofi

Przeczytaj poprzednią część drugą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *