Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

27-09-2016 | Sport | afryka, afrykagola, grabowski, harare, sport, zichlarz, zimbabwe

Wiesław Grabowski z wizytą w Polsce

Od lat mieszka w Harare. Czterokrotnie był trenerem reprezentacji Zimbabwe, wysłał tabuny zawodników do Europy czy w inne rejony świata. W naszej Ekstraklasie grali z jego rekomendacji tacy zawodnicy, jak choćby Norman MapezaPrince MatoreDickson ChotoTakesure Chinyama czy Shingayi Kaondera. Jego wychowankiem jest też obecny selekcjoner reprezentacji „Wojowników” Kalisto Pasuwa. Chodzi oczywiście o Wiesława Grabowskiego.

Doświadczony trener przebywa obecnie z wizytą w Polsce. Ma dom w Zabrzu, a także w Wiśle. Z klubu, którego jest właścicielem czyli Africa United, w Górniku Zabrze trenuje obecnie zdolny nastolatek Try Andre Moffat. Jest szansa, że jeszcze jesienią zadebiutuje na ligowych boiskach w Polsce.

O trenerze Grabowskim pisałem choćby w książce „Afryka gola! Futbol i codzienność”. Nie miałem go jednak okazji prywatnie poznać. Teraz nadarzyła się ku temu okazja. Okazja dość niezwykła. Rok temu w jednym z wpisów na blogu, powołując się na relację piłkarza z Zimbabwe napisałem, że trener Grabowski został w Harare pobity przez ochroniarzy prezydenta tamtejszego kraju Roberta Mugabe. Przez to, że nie ustąpił miejsca prezydenckiej kawalkadzie na drodze w stolicy kraju.

- To bzdura. Nic takiego nie miało miejsca. Jeżeli doszłoby do takiej sytuacji, to ktoś, kto by się tego dopuścił zostałby ukarany, a ja otrzymałbym odszkodowanie – wyjaśnia Wiesław Grabowski i pokazuje mi immunitet z pieczątką Ministerstwa Spraw Zagranicznych Zimbabwe.

Państwo Grabowscy mieszkają zresztą w ekskluzywnej dzielnicy Harare o nazwie Alexandra Park. Mieszkają na tej samej ulicy co prezydent Mugabe z rodziną, na Borrowdale Road. – Z 15 tysięcy domów w tej części, czternaście tysięcy ma basen i kort tenisowy – mówi polski szkoleniowiec. Na jednej z fotografii w mieszkaniu w Zabrzu stoi zresztą na zdjęciu z wieloletnim prezydentem kraju. Jego dom w tym górnośląskim mieście przesiąknięty jest zresztą Afryką. Zwracają uwagę niezwykłe obrazy, których autorem jest David Chinyama. Wspaniałe kolorowe, afrykańskie pastele z niezwykłymi krajobrazami. Jak mówi trener Grabowski artysta jest spowinowacony z Taksuremy Chinyamąjedynym afrykańskim królem strzelców Ekstraklasy, który obecnie gra w czwartoligowej LZS Piotrówka.

Wiesław Grabowski oprócz tego, że jest właścicielem klubu Africa United, jest też ambasadorem turystyki Zimbabwe. Z żoną Krystyną, honorowym konsulem RP w Harare, zaangażował się też w projekt pomocy dzieciom z autyzmem. Co oczywiste angażuje się też w projekty piłkarskie. Ostatnio nawiązał dobre kontakty w Chinami, gdzie gościł choćby przed rokiem na pokazowych treningach. Grabowski jest absolwentem słynnej szkoły trenerskiej w Koeln w Niemczech.

Michał Zichlarz, Afrykagola.pl

blog comments powered by Disqus