Wielki sukces Chelsea z Ghany
Już wiadomo, które kluby zagrają w fazie grupowej afrykańskiej Ligi Mistrzów. W czołowej ósemce są po dwa zespoły z Egiptu i Tunezji, jeden z Algierii, a z kolei Afrykę Subsaharyjską reprezentują jedenastki z Ghany,...
Już wiadomo, które kluby zagrają w fazie grupowej afrykańskiej Ligi Mistrzów. W czołowej ósemce są po dwa zespoły z Egiptu i Tunezji, jeden z Algierii, a z kolei Afrykę Subsaharyjską reprezentują jedenastki z Ghany,...
Z Onyebuchi Abia spotkałem się w lutym 2005 roku w Lagos przy okazji swojej prawie miesięcznej wizyty w Nigerii. To bliski przyjaciel jednego z najlepszy w historii piłkarzy nie tylko “Super Orłów”, ale i w Afryce...
To była jedna z najbardziej zdumiewających i zaskakujących historii jakie słyszałem. Będąc w Ghanie spotkałem szefa drugoligowego klubu Norchip FC Charles’a Nunoo . Ta drużyna ma swoją siedzibę w Kumasi, jednym z największych...
Godna zwrócenia uwagi akcja piłkarskiego środowiska w Europie. W weekend ponad 300 klubów z 20 ligi w 16 krajach wzięło udział w akcji: „ Profesjonalny futbol w walce z głodem ”. Piłkarze wychodzili na boisko z żółtymi gwizdkami, a o wszystkim informował niesiony przed zawodnikami transparent. Wzięli w niej również udział piłkarze naszej T-Mobile Ekstraklasy.
Nie jest ich wielu, ale są bardzo widoczni! W rundzie wiosennej nie ma kolejki w ekstraklasie, pierwszej lidze czy ekstralidze kobiet, żeby do siatki rywala nie trafił któryś z piłkarzy czy piłkarek z Afryki. Okazuje się, że te kluby, które zatrudniają zawodników z Czarnego Lądu świetnie na tym wychodzą.
Na boiskach afrykańskich nie ma tygodnia, żeby nie działo się coś ciekawego. Za nami właśnie mecze drugiej rundy afrykańskiej Ligi Mistrzów. Wydarzeniem było spotkanie najbardziej utytułowanej klubowej jedenastki w Afryce Al-Ahly z Ethiopian Coffee FC. Mecz na stadionie w Addis Abebie zakończył się bezbramkowym remisem. Dla „Czerwonych Diabłów” był to pierwszy oficjalny mecz od czasu tragicznego spotkania w Port Said na początku lutego.
Futbol i polityka. Chyba na żadnym innym kontynencie nie są sobie tak bliskie, jak w Afryce. To dobrze, ale i bardzo źle. Dobrze, bo miejscowi notable muszą dbać o rozwój tej dyscypliny sportu, a raczej starać się robić wszystko, żeby były sukcesy. Źle, bo często o sprawach piłkarskich decydują zupełni dyletanci.
Na polskich boiskach zaczyna przybywać piłkarek z Czarnego Lądu. Jesienią na boiskach żeńskiej Ekstraligi występowały Chinasa Okoro Gloria w barwach Unii Racibórz i Laetitia Chapeh Yimga w 1.FC Katowice. Obie są reprezentantkami Gwinei Równikowej, choć obie pochodzą z innych krajów, Chinasa z Nigerii, a Laetitia z Kamerunu.
To nie powinno było się zdarzyć. W derbowym pierwszoligowym meczu GKS Katowice z Ruchem Radzionków najlepszym piłkarzem na boisku był Idrissa Cisse. Pozyskany zimą z trzecioligowego LZS Piotrówka napastnik z Senegalu najpierw zanotował piękną asystę przy golu Adama Giesy , a potem sam na 2:1 zdobył zwycięskiego gola. Kiedy pod koniec meczu opuszczał murawę był przeraźliwe gwizdy, buczenie, a cześć kibiców wydawała małpie odgłosy.
Już w najbliższą sobotę rozgrywki wznawia pierwsza liga. Na boiskach zaplecza ekstraklasy zobaczymy jedenastu zawodników z Afryki. Zdecydowana większość tych zawodników odgrywa niepoślednią rolę w swoich zespołach.
W poprzednim sezonie urodzony w Abidżanie, ale reprezentujący Burkina Faso 23-letni Abdou Razack Traore był najlepszym piłkarzem z Afryki na Polskich boiskach. W tym nie jest już tak dobrze, choć ostatni ligowy mecz w Zabrzu pokazał, że niewysoki piłkarz powoli łapie wysoką formę. O ligę, a przede wszystkim o to, dlaczego nie zagrał w ostatnim Pucharze Narodów zapytałem sympatycznego zawodnika po meczu Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk. Oto rozmowa z piłkarze.