Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

01-05-2008 | | futbol, sport

Piłkarze z Zimbabwe robią furorę w klubie Adama Małysza

Przebywający od początku miesiąca w klubie Adama Małysza - Wiśle Ustroniance - czterej Afrykańczycy potwierdzają swoje nieprzeciętne umiejętności. W czterech meczach ligowych ich zespół zdobył komplet punktów. Na dziewięć strzelonych goli autorami siedmiu są właśnie przybysze z Czarnego Lądu.

W czterech wiosennych meczach ligowych ich zespół zdobył komplet punktów. Na dziewięć strzelonych goli autorami siedmiu są gracze z Czarnego Lądu. "Gazeta" informowała już, że grający w Wiśle piłkarze z Zimbabwe mają też jeździć na kilkudniowe testy do pierwszoligowych klubów z kraju i zagranicy. - Rozgłos i zainteresowanie już się pojawiły. Jesteśmy w dobrym kontakcie z Odrą Wodzisław oraz z Górnikiem Zabrze. Inne kluby mają przyjechać podejrzeć piłkarzy w weekend majowy - mówi trener drużyny z Wisły Paweł Juchniewicz. Oprócz niedzielnego meczu przeciwko Tempu Puńców (wyjazd) na rynku miasta odbędzie się tego dnia pokaz umiejętności technicznych piłkarzy wiślańskiego klubu (początek o godz. 14.30). Trener Juchniewicz o swoich podopiecznych mówi wyłącznie w superlatywach. - Są niesamowicie sprawni fizycznie, wyjątkowo skoczni. Rywale wprawdzie zarzucają im brutalną grę, ale to kwestia przewagi fizycznej - przekonuje. Jego słowa potwierdza menedżer piłkarzy Wiesław Grabowski. - Costa jest uważany za najlepszego obrońcę w swoim kraju. Moim zdaniem nie jest gorszy od Dicksona Choto z Legii Warszawa. U siebie w kraju jest od niego dużo wyżej ceniony - mówi menedżer. Z aklimatyzacją w Polsce zawodnicy nie mają większych kłopotów. - Oni szybko się adaptują do nowych warunków. Mają dobrze poukładane w głowach. Zawsze też są świetnie przygotowani do treningów - chwali szkoleniowiec Wisły. W poniedziałek utalentowani gracze z Afryki wyjeżdżają na pierwsze testy zagraniczne. - Za wcześnie, by zdradzać nazwę klubu - ucina Grabowski. Od 12 maja piłkarzy czekają kolejne testy - tym razem w dwóch polskich klubach.- Na razie nie jeździli na testy, bo walczą ze swoją drużyną o awans. Wszystko nabierze tempa po 15 maja, kiedy skończy się liga. Nie panikujemy, bowiem z dobrymi zawodnikami jest tak, że na pewno znajdą miejsce w niezłym klubie. Nawet jeśli ten projekt nie wypali, to nie ma się czym martwić. Już dzisiaj chce ich większość klubów afrykańskich - przekonuje Grabowski. O piłkarzach z Zimbabwe na razie głośno jest tylko w Wiśle. - Na nasze mecze przychodzi coraz więcej kibiców. Dotychczas liczba widzów nie przekraczała 300 osób. Na meczu ze Spójnią Zebrzydowice [jedyny mecz rozegrany na wiosnę u siebie - przyp. red.] było ich już około tysiąca. Cel promocyjny został osiągnięty, chociaż na plakatach nie eksponujemy nazwisk naszych nowych graczy. Jest tylko informacja, że mecze odbywają się z udziałem piłkarzy z Zimbabwe - wyjaśnia Juchniewicz. Grabowski w sobotę wybiera się do Chorzowa na mecz Ruchu z Legią. - Będzie okazja spotkać się z Mirosławem Trzeciakiem i trochę podyskutować - zdradza Grabowski. - Nie potwierdzam ani nie zaprzeczam, że Legia jest brana pod uwagę. Na razie chłopcy mają dobrze grać - dodaje.Bilans Afrykańczyków w Wiśle 4 mecze - 4 zwycięstwa, bramki 9:24:1 z Victorią Hażlach (w); gole: 2 Foroma, 1 Nhamoinesu2:1 z Lutnią Zamarski (w); gole: 1 Nhamoinesu1:0 ze Spójnią Zebrzydowice (d); gole: 1 Shereni2:0 z Wisłą Strumień (w); gole: 2 Foroma 

 

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice 

©: http://www.sport.pl/sport/1,78978,5168707.html

blog comments powered by Disqus