Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

22-01-2016 | Wiadomości | afryka, kłusownictwo, namibia, nosorożec, przyroda, rpa, zimbabwe

Nosorożce nadal giną na południu Afryki

Po raz pierwszy od 2007 roku udało się odnotować niewielki trend spadkowy przypadków zabijania nosorożców przez kłusowników w Republice Południowej Afryki. Niestety rośnie liczba zabijanych nielegalnie nosorożców w krajach sąsiadujących z RPA.

Zgodnie z oświadczeniem południowoafrykańskiego ministra środowiska, w 2015 roku zginęło 1175 nosorożców, czyli o 40 osobników mniej, niż w 2014 – wtedy kłusownicy zabili 1215 zwierząt. Tymczasem w sąsiednich krajach, w Namibii i Zimbabwe, zginęło o 200 procent więcej nosorożców niż w 2014 – co najmniej 130. 

Przykład RPA pokazuje, że można zmniejszyć liczbę zabijanych nosorożców, jednak ponad 1000 osobników rocznie, to bardzo niepokojący wynik – mówi Paweł Średziński z WWF Polska. – Tym bardziej, że według szacunków ekspertów na wolności żyje ponad 4 tysięcy nosorożców czarnych i około 20 tysięcy nosorożców białych. Niepokoi też nagły wzrost kłusownictwa w takich krajach jak Namibia.

Dotychczas kłusownicy koncentrowali się na RPA. Statystyki wskazują jednak na to, że przestępcy stają się coraz bardziej aktywni w innych krajach, uważanych tak, jak Namibia, za bezpieczne dla nosorożców. To własnie w tym kraju zginęło z rąk kłusowników aż 80 nosorożców w 2015 roku – w 2014 było to 25 osobników, a w 2013 - 4. W Zimbabwe liczebność zabitych zwierząt podwoiła się – do 50.

W tych trzech afrykańskich państwach żyje 95% wszystkich afrykańskich nosorożców - dodaje Średziński. – Jeśli chcemy powstrzymać kłusowników, należy walczyć skutecznie nie tylko z samymi kłusownikami, ale przede wszystkim z popytem na róg nosorożca, wykorzystywanego w tradycyjnej medycynie chińskiej, jak i z gangami, specjalizującymi się w nielegalnym handlem rogiem. Kluczowe będzie też przeciwdziałanie temu przestępczemu procederowi w Mozambiku, uznawanym dziś za kluczowy punkt przerzutowy rogu, oraz w Wietnamie. W tych państwach brakuje jednak nadal działań, które pomogłyby w powstrzymaniu nielegalnego handlu.

Priorytetem powinna być też współpraca z lokalnymi społecznościami, które są infiltrowane przez przestępcze gangi. To właśnie tam, przestępcy rekrutują kłusowników. Dlatego niezwykle ważne są działania, które poprawią sytuację mieszkańców z obszarów, gdzie występują nosorożce.

Tymczasem w RPA, toczy się walka o legalizację handlu rogiem nosorożca na rynku krajowym. Plany legalizacji są niezgodne z zaleceniami Konwencji Waszyngtońskiej.

za wwf.pl

blog comments powered by Disqus