Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

26-05-2012 | Afryka Inaczej | afryka, afrykainaczej, diouf, dja2012, dzieńafryki, habakuk, polska, sarr, warszawa

Niezwykłe Afro-warszawskie Kulturalne Granie!

To był niezwykły Dzień Afryki. W czasie organizowanej przez naszą Fundację uroczystości nie było, nie ma i nie będzie miejsca na powtarzalność i rutynę. Wszystko dzieje się spontanicznie. W tym roku, w grodzie Warsa i Sawy wystąpiło zjednoczenie muzycznych ekip z miasta stołecznego i świętego.

© Fot. Justyna Szybińska 

Rozgrzewkę zaserwował nam ojciec Silvanus, wraz ze swoimi tanzańskimi współpracownikami. Silvanus jest katolickim duchownym, który obecnie pełni posługę duszpasterską w jednej z warszawskich parafii. Potem na scenę wkroczyli mistrzowie folku miejskiego z Kapeli Czerniakowskiej, ze swoim charyzmatycznym liderem, Sylwestrem Kozyrą. Ostatni utwór wykonali razem z Mamadou Dioufem, który towarzyszył też kolejnemu artyście, grającemu na instrumencie kora, Bubie Kuyateh. Kuyateh przyjechał niedawno do Polski z Gambii. Jego muzyka jest tym co możemy nazwać muzyką klasyczną w europejskim rozumieniu tego słowa.

Jak co roku na Dniu Aryki, nie mogło zabraknąć zespołu Djolof Man. Pako Sarr, Mohammed Mbow i Mamadou Diouf, stanowią muzyczne trio, rodem z Senegalu. Wspólnie z nimi wystąpił też Beenie Man z Sierra Leone (wokal) i Gaspard Conde z Gwinei. Oprócz piosenki-pytania „Jak się masz?” usłyszeliśmy też nasz fundacyjny przebój, „Bo my, Polacy!”.  W przerwie zaprosiliśmy ambasadorów Angoli, Egiptu i RPA, którzy byli razem z nami, oraz przedstawiciela Ambasady Nigerii. W imieniu dyplomatów państw afrykańskich widownię pozdrowił południowoafrykański ambasador Ted Pekane.

Potem, na deskach sceny na Skwerze Hoovera, wystąpił zespół Habakuk. Wraz ze swoim legendarnym liderem Wojciechem Turbaczem, zaserwował nam wiązankę pozytywnych riddimów. Nie zabrakło „Słoika” i „Świętego miasta”.

Dzień Afryki, realizowany pod hasłem Afro-warszawskie Kulturalne Granie, zakończył warszawski szlagier, „Warszawa da się lubić”. Do koncertującego wspólnie z afrykańskimi muzykami Habakuka, dołączył Sylwester Kozyra, na banjo – przerwał koncert grany na Pradze, żeby wrócić na Dzień Afryki. Razem zabrzmieli fantastycznie. Wkrótce postaramy się zamieścić film i relację z tego niezwykłego afro-polskiego i afro-warszawskiego spotkania.

Do zobaczenia za rok, na Dniu Afryki! W ramach Afro-warszawskiego Grania 2013 wystąpi m.in. Stanisław Soyka.

Pragniemy podziękować wszystkim tym, których na scenie nie mogliśmy zobaczyć, a byli z nami i pomogli w realizacji tego niezwykłego grania.

Paweł

Zadanie zostało zrealizowane dzięki wsparciu finansowemu m. st. Warszawy.

blog comments powered by Disqus