Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

08-10-2014 | Film | afroameryka, afryka, micheaux, usa, średziński

Micheaux: Autobiograficzny charakter niemych filmów (6)

Rasa determinowała też historie miłosne, które stały się nieodłącznym elementem filmów Micheaux. W trzech ocalałych filmach niemych, trafimy do świata osobistych doświadczeń tego twórcy. Stałą postacią, pojawiającą się w filmach była kobieta o jasnej karnacji, z pozoru identyfikowana, jako przedstawicielka białej rasy. Jednak wraz z rozwojem akcji, okazywało się, że w jej krwi płynie też kropla afroamerykańskich przodków, co sprawiało, że automatycznie przeistaczała się w członkinię czarnej społeczności.

Spotkanie z białą kobietą i uczucie pod jej adresem wynikało bezpośrednio z doświadczeń życiowych Micheaux. Postać Szkotki, która zamieszkiwała w sąsiedztwie farmy Micheaux, pojawiła się już na stronach powieści „The Conquest”. „Tymczasem znalazłem się na granicy zakochania” – napisał w „The Conquest”. – „Sprawę pogarszał fakt, że obiekt mojego sentymentu uczucie odwzajemniał”. W rezultacie doszło do fizycznego zbliżenia, ale wygrało przekonanie, że zakazana w obyczajowości ówczesnej Ameryki miłość niosłaby za sobą więcej zagrożeń niż korzyści. [1]

Szkotka musiała jednak pozostawić w Micheaux uczucie tęsknoty i niespełnienia, o czym mogła świadczyć ewolucja tej postaci w „The Homesteader”, gdzie ta sama kobieta miała odkryć, iż jej matką była Afroamerykanka, co zostało przed nią skrzętnie ukryte. To z kolei otwierało możliwości dla czarnego adoratora, który nie chciał przekraczać linii dzielącej obie rasy, ale już jedna kropla krwi, mogła uczynić z obiektu jego westchnień idealną kandydatkę na żonę.[2]

Micheaux powtórzył ten sam zabieg w „The Symbol of the Unconquered”, gdzie czarny osadnik przekonany o tym, że jego sąsiadka – Eve Mason – należała do białej rasy, zachowywał bezpieczny dystans i nie wyznał jej uczuć. Stało się to dopiero w scenie finałowej, w sytuacji, kiedy dowiedział się, że dziadkowie kobiety, którą kochał, należeli do afroamerykańskiej społeczności. W tym kontekście Micheaux jawił się, jako osoba przestrzegająca nie przekraczania linii oddzielającej białą od czarnej społeczności, i nie pochwalał mieszania się ras.[3] Nie wiemy, jakie przemawiały za tym motywy. Czy było to przeświadczenie o potrzebie zamknięcia się w obrębie czarnej społeczności i skupieniu się na jej rozwoju, zgodnie z zaleceniami Washingtona? A może w ten sposób Micheaux chciał uniknąć potencjalnych konfliktów z cenzurą?

To co możemy bezsprzecznie stwierdzić dotyczy faktu zaistnienia miłości międzyrasowej w życiu prywatnym Micheaux, która nie została zalegalizowana, i stanowiła epizod, który potem powracał tak w powieściach, jak i filmach tego twórcy. Micheaux nie wykluczał jednak z afroamerykańskiej społeczności osób, reprezentujących dwie odmienne rasy. Wręcz przeciwnie, wskazywał na ich wewnętrzne dylematy, i doceniał te postaci, które zachowywały, nawet mając jasną skórę, afroamerykańską tożsamość. Umiejętnie budował też proces odkrywania tożsamości rasowej. W powieści „The Homesteader” główna bohaterka odsłaniała welon, zakrywający jej prawdziwe oblicze poprzez wewnętrzny impuls, pod wpływem przyglądania się sobie w lustrze. Jakiś wewnętrzny głos podszeptywał Agnes Stewart, że przed nią odkrycie ważnej tajemnicy.

O tym, że mieszanie ras miało miejsce w Ameryce, Micheaux w bardzo wymowny sposób przypomniał w „Within Our Gates”. W jednej ze scen poświęconej historii Sylvii, pojawił się biały napastnik, który postanowił ją zgwałcić. Jednak w momencie odkrycia znamienia na jej piersi, zdał sobie sprawę, że niedoszła ofiara była jego nieślubną córką. Dodatkowo ważną rolę odgrywa scenografia, w której dochodzi do tego zdarzenia. W pokoju, gdzie miał nastąpić gwałt, wisiał portret prezydenta Abrahama Lincolna (1809-1865). Pod nim dochodzi do dramatycznej sytuacji, która miała jednak swoje pozytywne zakończenie, co jest ewidentnym odniesieniem do roli, jaką Lincoln odegrał w dziejach Ameryki, rozprawiając się z niewolnictwem.[4] Z drugiej strony scena gwałtu w „Within Our Gates” służyła dla wzmocnienia skali agresji białych wobec czarnych, i jej umieszczenie w filmie miało ewidentny związek ze sceną linczu. Świadczy to tylko o wzajmenym przenikaniu się watku rasy i relacji międzyrasowych w obrazach Micheaux.[5]

Na tym, że Micheaux poświęcał miejsce relacjom damsko-męskim zaważyło również jego nieudane małżeństwo z Orlean McCraline. Było ono rezultatem bariery rasowej stojącej na drodze miłości, którą Micheaux obdarzył wspomnianą Szkotkę.  Wobec niemożności małżeństwa z białą osadniczką, postanowił poszukać żony w obrębie własnej rasy. Kandydatką została córka pastora, reprezentująca miejską społeczność Afro-Ameryki, z Chicago. Nie była jednak tym uosobieniem cnót, które odnaleźlibyśmy w głównych bohaterkach ocalałych niemych filmów Micheaux. Należy przypuszczać, że stanowiły one połączenie cech, oczekiwanych przez autora tych obrazów. Z jednej strony miały jasną karnację, ale należały do rasy czarnej i tej przynależności nie negowały, z drugiej reprezentowały upór godny pioniera, na jakiego kreował się sam Micheaux. Były pełne cnót, ale też odwagi. Landry wyruszyła na Północ w poszukiwaniu funduszy na utrzymanie szkoły z ubogiego Południa. Z kolei Mason wyruszyła konno, aby sprowadzić pomoc dla Van Allena zagrożonego atakiem Ku Klux Klanu. I wreszcie obie kobiety łączył fakt osierocenia przez rodziców, opuszczenia przez najbliższą rodzinę w rezultacie nierzadko tragicznych zdarzeń.

Relacja Micheaux z McCraline przebiegała zgoła inaczej. W tym przypadku był ojciec, duchowny, który okazał się przyczyną rozbicia związku. Nie pozostało to bez wpływu na jeszcze jeden bardzo ważny element, wręcz obsesyjnie powtarzany przez Micheaux – niechęć do religii i duchowieństwa.

CDN.
Paweł Średziński

[1] O. Micheaux, Podbój, s. 149-157.

[2] O. Micheaux, The Homesteader, s. 531-533.

[3] J. R. Green, With a Crooked…, s. 59.

[4] J. Gaines, Within Our Gates: From Race Melodrama to Opportunity Narrative, w: Oscar Micheaux &…, s. 74-78.

[5] J. Gaines, Fire and Desire: Race, Melodrama and Oscar Micheaux, w: w: Black American Cinema, s. 56-57.

blog comments powered by Disqus