Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

26-09-2014 | Film | afroameryka, afryka, film, micheaux, usa, średziński

Micheaux: Autobiograficzny charakter niemych filmów (2)

Dziś Micheaux jest uznawany za pioniera afro-amerykańskiego filmu. Był samoukiem, który postanowił wpisać w reżyserowane przez siebie obrazy swój własny życiorys. To on, Oscar Micheaux, wprowadził Afro-Amerykę do kina.

Micheaux, pierwszy afroamerykański filmowiec, całym swoim życiorysem wydawał się potwierdzać tezę, że jeśli czegoś bardzo się chce, można to osiągnąć. Był w pewnym sensie uosobieniem amerykańskiego snu o karierze od pucybuta po majętnego obywatela. Najpierw należało jednak postawić sobie konkretny cel. Micheaux chciał się rozwijać i zarabiać pieniądze. Zaczynał od prostych prac, za które otrzymywał grosze. Potrafił odkładać część swojego niewielkiego zarobku, i wspinał się na kolejne szczeble zawodowego i społecznego awansu. Pucybut, potem steward, wreszcie osadnik w Dakocie Południowej.  Czytając biografię Micheaux można wręcz odnieść wrażenie, że jeśli coś postanowił zrobić, tak też czynił. Chciał pisać książki, został ich autorem i wydawcą. Potem było marzenie o filmach, które zostało również zrealizowane. Micheaux osiągnął to wszystko dzięki swojej przedsiębiorczości, umiejętności oszczędzania i podejmowania wielkich wyrzeczeń.

Należy uwzględniać kontekst, w którym żył Micheaux. Była to Ameryka przełomu XIX i XX wieku. Kraj, w którym chociaż zniesiono już niewolnictwo, osoba o afrykańskim pochodzeniu znajdowała się wciąż na uboczu głównego toru życia politycznego i społecznego. Czarny Amerykanin, był nadal tym gorszym przedstawicielem rasy, która właściwie wszystko zawdzięczała białym współobywatelom.

Życie Micheaux jest tyle fascynujące, co owiane tajemnicami. Jak pisze jego biograf, Patrick McGilligan, „nie wiemy tak naprawdę, gdzie się dokładnie urodził, co było przyczyną jego śmierci, ile razy był żonaty, a nawet czy miał dzieci”. Do naszych czasów nie przetrwały wszystkie jego filmy. Stało się tak za sprawą tego, że chociaż był pionierem w większości sfer kultury, współczesny mu mainstream należał do białych. Hollywood nie szukało czarnych reżyserów i producentów. Podobna zasada rządziła światem literatury. Boczny tor, na którym znajdował się Micheaux uniemożliwiał mu przebicie się do szerokiej publiczności, wykraczając poza obręb rasy, do której został przypisany.[1]

Micheaux można nazwać kolekcjonerem wyjątkowych zdarzeń i zakazanych ścieżek. Tam, gdzie wyraźnie było napisane „Tylko dla białych”, on nie zrażając się tym, realizował zalecenia jednego z największych afroamerykańskich liderów tamtych czasów, Bookera Taliaferro Washingtona (1856-1915). Zdaniem Washingtona, czarni Amerykanie powinni dbać o swój rozwój zawodowy, i swoją ciężką pracę i własnymi osiągnięciami, pokazać, że potrafią być równi białym sąsiadom.[2] Bez wątpienia pogląd ten na stałe zagościł w sposobie pojmowania rzeczywistości przez Micheaux. Nie zważał na to, czy ma szanse, nie rościł pretensji do białej Ameryki, że wciąż dyskryminuje jej czarną część. Przeszedł do czynu, stanął za pługiem, napisał pierwszą książkę i został ojcem afroamerykańskiego kina.

Micheaux miał wszelkie powody ku temu, żeby uwierzyć w swoją wyjątkowość. Ta wiara wynikała z doświadczeń, których zdobycie nie było wcale łatwe. Urodzony w ubogiej rodzinie w stanie Illinois, jako piąte z trzynaściorga dzieci w rodzinie, Micheaux pokonał wszelkie trudności, które napotkał.

Micheaux walczył o swoje marzenia. Tej walce poświęcił swoją pierwszą powieść “The Conquest”. Możemy ją bez żadnych wątpliwości nazwać autobiografią. Chociaż Micheaux występuje tam pod nazwiskiem Devereaux, porównanie losu bohatera powieści z losem jej autora, dowodzi autobiograficznego charakteru tej książki. Nie wiemy tak naprawdę dlaczego Micheaux postanowił zabrać się za pisanie. Z jednej strony mogła być to wypadkowa jego trudnego trwania na roli, we wciąż pionierskich warunkach. Micheaux dzielił się swoimi przeżyciami z szeroką publicznością, do której miał zamiar dotrzeć. Co znamienne, aby osiągnąć ten cel, został wydawcą własnej książki. Przedsiębiorczy Afroamerykanin sam zajął się drukiem i dystrybucją pierwszego tysiąca egzemplarzy powieści. Było to w roku 1913. Od tego czasu schemat wciąż się powtarzał. W  1918 roku zainteresowanie filmową adaptacją powieści wyraziła jedna z firm z branży filmowej. Ostatecznie Micheaux zdecydował się wyprodukować film, ale samodzielnie, i w tym celu założył własny podmiot. W ten sposób rozpoczął kolejny etap w swoim życiu, związany z realizacją i reżyserią ponad 40 filmów. Powstawały tez kolejne powieści „The Forged Note” (1915) i „The Homesteader” (1917).[3]

CDN.

Paweł Średziński


[1] P. McGilligan, Oscar Micheaux: The Life of America’s First Black Filmmaker, New York 2007, s. 1-14.

[2] M. Marable, Black Leadership, New York 1999, s. 23-39. Zob. także B. T. Washington, Up from Slavery, w: Three African-American Classics, Mineola 2007, s. 106-109.

[3] Więcej o tych kwestiach J. Brown, Black Patriarch on the Prairie: National Identity and Black Manhood in the Early novels of Oscar Micheaux, w: Oscar Micheaux &…, s. 133-139.

blog comments powered by Disqus