Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

12-06-2008 | Poznaj Afrykę! | bissau, gwineabissau, literatura, poznajgwineębissau

Literatura z Bissau

Wśród byłych kolonii portugalskich, Gwinea Bissau była krajem, w którym literatura pisana – wcześniej oczywiście istniało coś co możemy określić mianem literatury „mówionej” – pojawiła się najpóźniej. Miało to związek z polityką Portugalii wobec Gwinei. Lizbona nie dbała o tę zachodnioafrykańską kolonię.

© cc. Literatura pisana Gwinei Bissau nie ma długiej historii. 

Gwinea Portugalska była najmniej rozwiniętym terytorium zamorskim Portugalii. Nie powstały tam szkoły wyższe, a pierwszą szkołę średnią utworzono dopiero w 1958 roku. Tymczasem na pobliskim archipelagu Wysp Zielonego Przylądka, pierwsze „liceum” zostało założone w Praia już w 1860 roku. Lizbona interesowała się tylko Cabo Verde, traktując Gwineę po macoszemu. Dlatego dostępu do edukacji nie miało ponad 99 procent Gwinejczyków. W takim społeczeństwie trudno było o pisarzy.

Nie rozwijała się też prasa. Wobec braku dostępu do edukacji, głównymi pismami, które czytano w Gwinei były periodyki urzędowe. Jeżeli pojawiały się jakieś biuletyny, to przede wszystkim na Cabo Verde, gdzie istniały warunki do ich druku. Jednak nawet po odzyskaniu niepodległości nowa władze nie robiła nic, aby promować literaturę Gwinei Bissau. Nie było biblioteki, a Narodowy Związek Artystów i Literatów był wciąż w organizacyjnych powijakach. Nawet nowopowstałe wydawnictwo Nimbo, założone w 1974 roku, nie przetrwało długo. Problemy z wydawaniem książek najlepiej ukazuje fakt, że kiedy w 1994 roku, gwinejski powieściopisarz, Abdulai Silá, chciał wydać książkę, musiał to zrobić za własne pieniądze.

Na przekór tym przeciwnościom literatura pisana Gwinei Bissau przyszła w końcu na świat. I ma swoje pierwsze osiągnięcia.

Przed 1945

Pierwsi pisarze w Gwinei, wtedy jeszcze kolonii portugalskiej, pochodzili z Wysp Zielonego Przylądka. Były to czasy kiedy oba terytoria zostały ze sobą związane przez administrację kolonialną. Wśród wczesnego pisarstwa z Gwinei przeważały dzieła historyczne. Jednak z czasem pojawił się cały szereg osób, uprawiających różne gatunki literackie.

Fausto Duarte, Kabowerdyjczyk, urodzony w 1903 roku w Praia, był powieściopisarzem w służbie Portugalczyków. Wierzył on w program assimilaçao, który zakładał jako swój cel polityczną i społeczną równość dla Afrykańczyków w ramach kolonialnego imperium Portugalii. Oprócz Duarte, w Gwinei pojawili się też Juvenal Cabral i Fernando Pais Figueiredo,. Ich prace zwracały uwagę na potrzebę społecznych przemian w koloniach należących do Portugalii.

Na przełomie XIX i XX wieku rozpoczęły się też badania etnograficzne nad literaturą „mówioną” Gwinei. Pierwszy zbiór spisanych opowiadań ukazał się w 1900 roku w Lizbonie.

Nowe fale

W odróżnieniu od poprzedniego okresu, w Gwinei pojawiają się piszący buntownicy. Nie zmienia się tylko ich podwójne pochodzenie. Często są związani jednocześnie z Gwineą i Cabo Verde, tak jak Amilcar Cabral, bohater walki o niepodległość. Wszyscy oni nawiązują do nacjonalizmu afrykańskiego, chcą wyzwolenia Afryki spod kolonialnej zależności. Wśród nich pojawia się Vasco Cabral i Antonio Ferreira Baticã. Dzięki nim literatura odchodzi od paternalizmu. Zaczyna być twórczością zaangażowaną w ruch antykolonialny, który w latach 60-tych idzie na wojnę z Portugalią.

Kolejna fala poetów przyszła wraz z ogłoszeniem niepodległości przez Gwineę Bissau. Ze względu na przyjęcie socjalistycznej drogi rozwoju przez rządzącą Gwineą Partido Africano da Independência da Guiné e Cabo Verde (PAIGC), dominowały hasła związane z rewolucją społeczną. W pierwszej dekadzie za pisanie wzięli się Agnelo Regalla, Tony Tcheca, José Carlos Schwartz, Helder Proença, Francisco de Conduto Pina, i Felix Sigá. Wszyscy oni ukazują zło kolonializmu. Jednocześnie wzywają do budowy narodu i przyszłości. W ten sposób dotykają problemu tożsamości narodowej, której budowa ma oprzeć się na reafrykanizacji społeczeństwa. Jednak nadal brakuje powieści w dorobku pisarzy z Gwinei Bissau.

Rozczarowani

Po prawie dwudziestu latach do głosu dochodzi rozczarowanie niepodległością Gwinei Bissau. Była kolonia portugalska nie potrafiła się rozwinąć w dobrze prosperujące państwo. Literatura, a zwłaszcza poezja, przestaje służyć narodowi i sprawie. Zaczyna się czas pisarstwa intymnego, piszących indywidualistów. Część z nich tworzyła już w pierwszych latach niepodległości. Poczet nowych pisarzy gwinejskich otwierają Proença, Tcheca, Sigá, Carlos Vieira i Odete Semedo.

Pomimo, że portugalski jest nadal językiem dominującym, zaczyna upowszechniać się kreolski. Podkreśla on afrykański kontekst literatury Gwinei Bissau. Kreolski umożliwia też dokładniejsze przeniesienie gwinejskiej rzeczywistości na karty książek. Łatwiejsze do zrozumienia są też przenośnie, z których bogactwa zaczynają czerpać Bissauczycy. Pisarze z Gwinei chcą dotrzeć do społeczeństwa.

Powstaje też pierwszy gwinejski komiks, "Futebol Político”, autorstwa Fernando Julio. Jest w języku kreolskim i nawiązuje do sytuacji politycznej w Gwinei Bissau, odnosząc duży sukces.

Nareszcie proza!

Dopiero w 1993 roku pojawia się gwinejska proza. Wcześniej dominowała poezja. Zaczyna Domingas Sami ze swoim zbiorem opowiadań o pozycji kobiet. W 1994 roku powstaje powieść Abdulai Silá "Eterna Paixão”. Później Silá pisze jeszcze „A última tragédia” i „Mistida”. We swoich książkach Silá zajmuje się postkolonialną rzeczywistością, procesem transformacji, przejścia od czasów kolonialnych do dekolonizacji, wreszcie praktyką sprawowania władzy i oczekiwaniami jakie mieli mieszkańcy krajów afrykańskich u zarania niepodległości oraz brutalną weryfikacją nadziei na lepsze jutro.

Równie ciekawy trop podejmuje Carlos Lopes. Opisuje surrealizm cechujący Gwineę Bissau. Inny pisarz, Filinto Barros, w powieści „Kikia Matcho” ukazuje magiczną Afrykę, zestawioną z życiem gwinejskiej stolicy w latach 90-tych i niespełnionymi marzeniami imigrantów. Z kolei o rodzinie przeczytamy w powieści „Tiara” autorstwa Filomena Embaló. Interesujący jest także zbiór opowiadań Carlosa Edmilsona Vieira „Contos de N’Nori”, będący zestawieniem legend i wspomnień na tle zmian politycznych i społecznych w Gwinei Bissau.

Literatura z Gwinei Bissau, chociaż praktycznie nieznana w Polsce, to niezwykle ciekawe zjawisko. Rodziła się w bólach niepodległego państwa. Przeszła drogę od pokolenia poetów do pokolenia prozaików. I pomimo braku wyedukowanych elit u zarania niepodległości, które na początku zastępowali Kabowerdyjczycy, może już poszczycić się całkiem sporym dorobkiem literackim, powstałym przede wszystkim w ciągu ostatnich dwudziestu lat.

Pedro

blog comments powered by Disqus