Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

08-09-2013 | Książki | afryka, literatura, nurrudinfarah, rógafryki, somalia

Literacka mapa Rogu Afryki

W powieści „Maps” stanowiącej pierwszą część trylogii „Sun in the Blood” Nuruddin Farah opowiada historię somalijskiego chłopca, Askara. Jego ojciec zginął, gdy Askar był jeszcze w łonie matki, a matka zmarła tuż po jego narodzinach. Askara przygarnia i wychowuje Etiopka, Misra, która staje się dla niego wszystkim – jego „kosmosem”. W wieku 7 lat Askar przeprowadza się do Mogadiszu, by zamieszkać wraz z wujem naukowcem, Hilaalem, i jego nowoczesną żoną Salaado. Po wybuchu wojny ogadeńskiej niezwykła więź łącząca Misrę i jej przybranego syna zostaje wystawiona na próbę. Misra jest oskarżona o zdradę i spowodowanie śmierci ponad 600 Somalijczyków walczących o wyzwolenie Ogadenu spod okupacji Etiopii.

Askar przeżywa wewnętrzne rozdarcie pomiędzy synowską miłością a lojalnością wobec ojczyzny. Waha się też między chęcią wstąpienia do Frontu Wyzwoleńczego i zrobieniem kariery naukowej. I cały czas obsesyjnie poszukuje własnej tożsamości, próbując znaleźć odpowiedzi na swoje pytania między innymi w stale zmieniających się mapach.

Prostota fabuły jest jednak pozorna. Brak w niej bowiem jakichkolwiek reguł. Czas, przestrzeń, postaci i zdarzenia są jedynie elementami układanki, którą autor celowo pozostawia bez rozwiązania. Prowadzi czytelnika przez gmatwaninę wątków do ślepych zaułków i zwodzi przy użyciu złudnych obrazów. Wielorakość znaczeń i głosów przejawia się w potrójnej narracji: w pierwszej, w drugiej, i w trzeciej osobie.  Narrator pierwszoosobowy, Askar, to egocentryczny bohater, który opisuje swoje życie poprzez fragmentaryczne, oniryczne wspomnienia. Perspektywa narracji zmienia się, jednak pozostałe głosy do końca pozostają ukryte.

Poetycki język, zmienna narracja oraz nagromadzenie różnych zabiegów stylistycznych dowodzą ogromnego kunsztu pisarza. Doskonale się przy tym wpisują w nurt literatury postkolonialnej. Niestety przebrnięcie przez gąszcz symboli, metafor i niuansów stanowi nie lada wyzwanie dla czytelnika, co sprawia, iż lektura powieści staje się trudna i mozolna.

Dorota Kingori

blog comments powered by Disqus