Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

10-06-2011 | Czytelnia | antysemityzm, monitoringmediów, polska, rasizm, tolerancja, wojewódzki

Komentarz: Jaka jest różnica między antysemityzmem a rasizmem?

Nie rozumiem postawy ministra Radosława Sikorskiego, który najpierw zapowiada, że będzie ścigał antysemityzm i doprowadzi do karania chamstwa w sieci, a potem zapytany w radiowym wywiadzie o chamskie wybryki duetu radiowego z Eski Rock, mówi, nie popadajmy w przesadę. Czyżby? Nic się nie stało Panie Ministrze?

© Kadr z filmu "Birth of the Nation". 

O wypowiedź celebryty, który ma być twarzą polskiej Prezydencji, pytała Sikorskiego, Monika Olejnik. Wszystkie media ostatnio nam donosiły o ministerialnej krucjacie przeciwko antysemickim wpisom w Internecie. Sikorski oburzał się i czynił z nich sprawę pierwszej ważności. A teraz, cytuję za Radiem ZET:

Pytanie - Monika Olejnik: Walczymy z antysemityzmem, pan walczy z antysemityzmem, czy powinniśmy walczyć z rasizmem, Afrykanie mieszkający w Polsce chcą by Kuba Wojewódzki nie przygotowywał koncertu na start polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Kuba Wojewódzki wsławił się ostatnio dowcipem, żartował sobie z koloru skóry rzecznika, rzecznika, no w każdym razie rzecznika drogówki i mówił, że jego audycje wspiera Ku-Klux-Klan.

Odpowiedź - Radosław Sikorski: Wnioskowałem niedawno do ministra sprawiedliwości o to, abyśmy ratyfikowali podpisaną jeszcze w 2004 roku konwencję o chociażby nienawiści i nawoływaniu do przemocy w sieci. Ja jestem osobą, która ma bardzo dużą tolerancję na ostrą polemikę i na poczucie humoru, więc to wszystko zależy, gdzie jest ta granica, gdzie się właśnie, z nawet ostrego poczucia humoru wchodzi w nawoływanie do dyskryminacji i nie znam tego programu więc trudno mi określić.

Z tej wypowiedzi ministra powinni teraz się cieszyć wszyscy ci, których Sikorski chciał ukarać. Bo zawsze będą mogli skorzystać z precedensu tej wypowiedzi, i stwierdzić, że tylko żartowali. Skoro Wojewódzki tylko żartował, a urażony nim Polak, który pochodzi z hindusko-polskiej rodziny, i w ślad za nim Afrykanie, nie znają się na żartach, to autor wpisu na forum, w którym obrazi ministra, powie w swojej obronie, że to minister nie zna się na żartach.

Czytam dalej:

Monika Olejnik: No nie, ja panu mówię, mówi, że zadzwonimy do Murzyna, a nasza audycja jest wspierana przez Ku-Klux-Klan, co trzeba jeszcze więcej wiedzieć.
Radosław Sikorski: A, o nas Polakach w niemieckiej telewizji też bywają nieprzyjemne dla nas dowcipy, ale poczucie humoru, tak jak gust nie podlega dyskusji.
Monika Olejnik: Ale ja nie mam poczucia humoru, ponieważ moja rodzina jest czarnoskóra i nie życzę sobie żeby taka osoba promowała naszą prezydencję.
Radosław Sikorski: I dlatego ma pani taki punkt widzenia, ktoś inny może mieć inny.
Monika Olejnik: Aha, czyli można rozumiem się nabijać z koloru skóry, a nie można być antysemitą w Polsce.
Radosław Sikorski: Ja tego nie powiedziałem.

Obawiam się, że minister to powiedział i zachęca tym samym do stosowania podwójnych standardów. Pozostaje mieć nadzieję, że nie wiedział o czym mówi, bo jeżeli robił to w pełni świadomie, to jest to powód do niepokoju. Bo czym różni się antysemityzm od rasizmu? I skąd biorą się te porównania? Jak można stawiać znak równości między dowcipem z udziałem Ku Klux Klanu a żartem o polskich złodziejach samochodów. Dopóki polska polityka, ta w rządzie i ta w opozycji, nie wyzbędzie się swoich obraźliwych sformułowań, nie będzie lżyć Ślązaków za śląskość, naśmiewać się z Afrykanów i dziadka Obamy, dopóty politycy odpowiedzialni za stworzeni takiej atmosfery, nie mają prawa protestować w sprawie obrażania Polaków za granicami naszego kraju.

Jestem przeciwnikiem karania za wpisy na forach. Nie chcę kolejnych paragrafów. Nigdy nie będę zwolennikiem ciągania po sądach za chamski wpis w sieci. Chcę jednak zrozumienia wśród polityków, artystów, dziennikarzy i celebrytów, że są uczestnikami życia publicznego i ich wypowiedzi kształtują kolejne pokolenia i to kim, my Polacy, ostatecznie jesteśmy jako społeczeństwo.

Przyłączam się do apelu Afrykanów, rzeczników afrykańskiej diaspory w Polsce, o to, aby moją ojczyznę reprezentowali uznani w Polsce i znani w Europie, przedstawiciele świata kultury i sztuki. Promujmy tych, którymi naprawdę możemy się pochwalić, i którzy promują europejskie wartości, na których wybudowano Unię Europejską. A wśród nich jest przede wszystkim poszanowanie dla wszystkich, bez względu na płeć, pochodzenie, wyznawaną religię. O tym mówi też zresztą konstytucja RP, art. 30: „Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych".

Minister Spraw Zagranicznych reprezentuje mnie, obywatela Rzeczypospolitej Polski. Dziękuję mu za to, że powiedział, należy walczyć z antysemityzmem, ale apeluję jednocześnie, żeby nie prowadził do dalszej separacji antysemityzmu od rasizmu. Bo internauci wykorzystując tę separację, zaczną nazywać ministra „Czarnuchem", bo to będzie im wolno robić, w końcu nie będzie to antysemicka wypowiedź.

Paweł, Fundacja "Afryka Inaczej"