Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

09-12-2014 | Sport | afryka, afrykagola, futbol, ligamistrzów, piłkanożna, zichlarz

Klubowe mistrzostwa świata

Już jutro w Maroku rozpoczynają się zmagania o tytuł najlepszej klubowej jedenastki globu. W stawce siedmiu zespołów dwie jedenastki z Afryki, z jej północnej części. Chodzi o mistrza Maroka Moghreb Tetouan i niespodziewanego klubowego mistrza kontynentu ES Setif z Algierii. Ci pierwsi zmagania rozpoczynają już w środę meczem na stadionie w Rabacie z nowozelandzkim Auckland City. Zwycięzca zmierzy się w sobotę w walce o półfinał z ES Setif. Można więc przypuszczać, że w stawce czterech czołowych zespołów świata znajdzie się jeden z zespołów z Afryki.

W ostatnich czterech edycjach KMŚ ekipy z Afryki grały zresztą dwa razy w finale. W 2010 TP Mazembe z DR Konga w decydującym spotkaniu przegrało z Interem Mediolan 0:3, a rok temu, gospodarze Raja Casablanca ulegli Bayernowi Monachium 0:2. Jak będzie teraz? Zobaczymy, bo w półfinale na Marokańczyków lub Algierczyków (albo ekipę z Auckland) czeka zdobywca Copa Libertadores, argentyńskie San Lorenzo. W drugim półfinale Real Madryt zagra ze zwycięzcą z pary Cruz Azul – Sydney Wanderers.

Dla kibiców z Maroka turniej o klubowe mistrzostwo świata, który będzie rozgrywany na boiskach w Marrakeszu i Rabacie, miał być przetarciem przed Pucharem Narodów Afryki. Ostatecznie jednak mistrzostwa odbędą się nie u nich, a w Gwinei Równikowej.

Michał Zichlarz, Afrykagola.pl

blog comments powered by Disqus