Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

07-09-2010 | Sport | futbol, pna2012

Kłopoty Wojowników

Tego się można było spodziewać. Eliminacje do Pucharu Narodów Afryki zawsze przynoszą ciekawe wydarzenia. Na ławce rezerwowych siedzą na przykład szamani, którzy jak mogą starają się osłabić potencjał rywala. Sięga się też po inne chwyty poniżej pasa.

Kilka lat temu opowiadał mi Krzysztof Zięcik, wtedy drugi trener reprezentacji Gwinei, jak ekipę „Syli Nationale" przyjęto w Gambii. - Przed meczem chciano wpuścić nas do szatni, w której nie było okien, tylko kraty, a tuż za nimi pełno głośnych i natarczywych kibiców gospodarzy. Trener Nouzaret, który w niejednym już miejscu w Afryce pracował i sporo przeszedł, przewidział taki rozwój wypadków. Przebraliśmy się w hotelu i prosto stamtąd, bez udawania się do „szatni", wyszliśmy na boisko - mówił Zięcik.

Teraz nie po gospodarsku zachowali się w Liberii. Przed meczem z Zimbabwe drużynę gości zakwaterowano w hotelu, gdzie nie było elektryczności i wody. Po protestach ekipę „Wojowników" przeniesiono z kolei do hotelu, gdzie nie we wszystkich pokojach były... łóżka.

Nie przeszkodziło to jedenastce Normana Mapezy w osiągnięciu w Monrovii dobrego rezultatu (1:1). Oficjele Piłkarskiej Federacji Zimbabawe poskarżyli się jednak CAF na zachowanie gospodarzy. Ciekawe jakie sankcje nałoży na Liberyjczyków Afrykańska Konfederacja Piłkarska?

Michał Zichlarz,
AfrykaGola.pl

blog comments powered by Disqus