Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

07-03-2008 | Wiadomości | bongo, francja, gabon

Gabon - Francja na krawędzi

Jest dalszy ciąg kryzysu w stosunkach między Francją a Gabonem. Gabońskie władze nie kryją zaskoczenia i irytacji zmianą postawy Paryża. Dotychczas Gabon pełnił rolę ważnego sojusznika Francji w Afryce. Natomiast prezydent Omar Bongo reprezentował profrancuską postawę. Teraz po zamieszaniu wokół deportacji dwóch Gabończyków z Francji i gabońskiej groźbie odwetu na Francuzach, atak na Bongo przypuściła francuska prasa.

© Bongo zawsze był lojalny wobec Francji. 

Podobne artykuły

Zmiana w podejściu do Gabonu nastąpiła zaraz po objęciu urzędu prezydenta Francji przez Nicolasa Sarkozy'ego. Sarkozy zapowiedział weryfikację polityki Paryża w Afryce.

W praktyce oznaczało to, że tacy afrykańscy przywódcy jak Bongo stracą wsparcie francuskiego rządu. Ponadto Francja Sarkozy'ego postanowiła zaostrzyć swój kurs wobec afrykańskich imigrantów. Ostatnio deportowała dwóch Gabończyków, a inni obywatele Gabonu mają coraz większe problemy z uzyskaniem francuskiej wizy. W odpowiedzi Bongo zapowiedział, że zweryfikuje status Francuzów, którzy są rezydentami w jego kraju. Poskarżył się też na słabnące więzi łączące dotąd Francję z Gabonem, wskazując Sarkozy'ego jako głównego winowajcę.

Tymczasem francuski kanał telewizyjny France 2 wyemitował reportaż poświęcony majątkowi Bongo, jaki posiada we Francji. Są to 33 domy i mieszkania o bardzo dużej wartości (tylko jeden z nich jest warty 18 milionów euro). W odpowiedzi gabońskie ministerstwo spraw zagranicznych zagroziło zamrożeniem stosunków dyplomatycznych z Paryżem. Oskarżyło też Francję o zaplanowany atak medialny na Bongo. Władze Gabonu twierdzą, że taka postawa Francuzów jest krzywdząca dla kraju, który był ich lojalnym sojusznikiem.

Obecnie Bongo jest najdłużej rządzącym politykiem na świecie. Swoją władzę sprawuje od 40 lat. Nie oznacza to, że Gabon ma się dobrze. Na eksporcie gabońskiej ropy naftowej zyskuje przede wszystkim Bongo i jego otoczenie. Sam Gabon przestał się rozwijać, a Bongo nie ma raczej pomysłów na to jak zapobiec tej stagnacji.

(ostro)

blog comments powered by Disqus