Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

Warszawski Dzień Afryki 2017, wbrew...

Od 2008 roku, na warszawskiej mapie kulturalnej, widnieje dzień Afryki, jako wydarzenie nawiązujące do powołania Organizacji Jedności Afryki (obecna Unia Afrykańska) w Addis Abebie w 1963. To święto jest obchodzone na całym świecie, tam...

28 maja Dzień Afryki zagra po raz dziewiąty!

Wbrew wszelkim przeciwnościom, brakowi finansów i nieprzyjaznymy wielokulturowości czasom, organizujemy po raz dziewiąty ogólnopolskie obchody święta Afryki w Polsce. Każdego roku gramy w przestrzeni miejskiej Warszawy. Wstęp...

Wielokrotnie urodzony

Dlaczego wiek nie jest tak ważny w Ghanie? Czy Ghańczycy często zmieniają swoją datę urodzenia? 

Blog Mamadou Diouf

Warszawski Dzień Afryki 2017, wbrew...

Afryka Inaczej

28 maja Dzień Afryki zagra po raz dziewiąty!

Czytelnia

Wielokrotnie urodzony

To Madagaskar wybrał mnie

Daniel Kasprowicz jest absolwentem dietetyki Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Jeszcze w trakcie studiów wyjechał na miesięczny wolontariat na Madagaskarze. W 2012 roku wrócił tam na dłużej, by pomagać w leczeniu mieszkańców, pracować w Domu Dziecka oraz by przeprowadzić badania dotyczące stanu odżywienia Malgaszów. Po powrocie napisał książkę „Kilasymandry. Jak Madagaskar nauczył mnie kochać". W 2015 roku wrócił na Madagaskar na 3 lata już jako misjonarz świecki. więcej

Bir Lehlu

Gdy marokańskie myśliwce zrzucały napalm na obozy uchodźców w Tifariti, Guelcie Zemmur i Um Dreidze, Sahara Zachodnia formalnie nadal pozostawała pod administracją Hiszpanów. Ale ci byli wówczas zajęci pośpiesznym pakowaniem resztek kolonialnej władzy. Saharyjczycy nie doczekali się więc żadnej reakcji ze strony byłego kolonizatora, nie wydano nawet oświadczenia, które potępiłoby bombardowania. 26 lutego 1976 roku, zgodnie z ustaleniami porozumień madryckich, ostatni hiszpański żołnierz opuścił teren Sahary, pozostawiając kraj pod administracją Maroka i Mauretanii, które ustanowiły między sobą nową granicę przecinającą Saharę w poprzek, mniej więcej na wysokości Villi Cisneros. więcej

6. aFrykasy Roku

Po raz 6. Fundacja "Afryka Inaczej" wręczy specjalne nagrody, aFrykasy Roku, laureatom, którzy w sposób szczególny przyczynili się do promowania Afryki inaczej. W tym roku będzie trzech laureatów - w trzech kategoriach. więcej

7 Dni Afryka: Wszystko o Saharze Zachodniej - wywiad z Bartkiem Sabelą

"Herbata jest integralną i chyba najważniejszą obok islamu częścią kultury Saharyjczyków. To przy niej słuchałem tych wszystkich opowieści, zarówno na Terenach Okupowanych jak i w obozach, a nawet w Polsce, od Saharyjczyków żyjących w naszym kraju. Dlatego ceremonia parzenia herbaty jest taką osią kompozycyjną książki. Saharyjczycy mają w swojej kulturze dużo ciekawych przysłów, powiedzeń, mitów, legend. Niektóre związane są z herbatą, inne z pustynią. Tytuł reportażu nie jest przypadkowy, ale nie będę tego zdradzał, pozostawmy to czytelnikom" - mówi Bartek Sabela, autor pierwszej polskiej książki-reportażu o Saharze Zachodniej, "Wszystkie ziarna piasku". więcej

7 Dni Afryka: Jawny biznes, podejrzane telefony!

Polska ma bardzo skromne, by nie powiedzieć kiepskie połączenia lotnicze z krajami Afryki. Taka tradycja. A czy polski biznes interesuje się rynkami afrykańskimi? Na pewno od pamiętnego rosyjskiego szlabanu na polskie jabłka i inne produkty rolnicze, nasz handel robi sobie miejsce łokciami na rynkowych podwórkach afrykańskich. Afrykański kierunek inwestycji ma sporo do zaoferowania firmom. Chiny wiedzą od tym od dawna. Jan Kulczyk przekonywał także o tym. Podobno Ministerstwo Gospodarki planuje promocję polskich przedsiębiorców i produktów. Powód? Wiele państw tego kontynentu to rynki nienasycone, gdzie międzynarodowa konkurencja jest mniejsza niż w Europie czy w Chinach. więcej

7 Dni Afryka: Czy dzietność i libido są kuzynami?

Oczywiście, że istnieje coś takiego jak dezinformacja! Z głupoty lub przemyślana. Ta ostatnia chroni różne interesy i jest opłacana bogato. Przykładem tej pierwszej niech będzie słynne „naukowcy zbadali…”. Zabawny przykład „naukowcy wykazali…” znalazłam w felietonie Grzegorza Tabasza, który kpił z „wielkiego badania” dowodzącego, iż ocieplenie klimatu fatalnie wpłynie na libido. Statystyki z Afryki tezy tej raczej nie potwierdzą. Cóż, minęły czasy, gdy wierzono nauce. Teraz pozostaje tylko wierzyć w naukę, co wydaje się słabym rozwiązaniem -. Tak pisze pani Liliana Sonik (dziennikpolski24.pl). więcej

Strona: 

1 2 3 ... 178 179