O graniczenie egzystencji człowieka do wymiaru materialnego jest jego okaleczeniem. W Afryce, jak wszędzie na świecie, człowiek zawsze czuł potrzebę przekroczenia rzeczywistości widzialnej, by zbliżyć się do transcendencji. Świat afrykański – mam na myśli ten tradycyjny – swoją mądrością obejmuje dwie rzeczywistości: widzialną i nadnaturalną. Nadnaturalna bywa nawet traktowana jako bardziej konkretna niż widzialna. W zasadzie taki stosunek do rzeczywistości nadnaturalnej, a więc do krainy duchów przodków, jest, obok tradycji ustnej, jedyną rzeczą, która łączy wszystkich mieszkańców Afryki. Bardziej nawet niż charakterystyczny kolor skóry.