Pozostając na tej stronie wyrażasz jednocześnie zgodę na korzystanie z plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.    

05-10-2014 | Sport | afryka, afrykagola, choto, futbol, polska, zichlarz, zimbabwe

Co słychać u Dicksona Choto?

Swoje ostatnie ligowe spotkanie zagrał w czerwcu 2013 roku. Był to dla niego występ numer 167, a Legia pokonała Śląsk Wrocław 5:0. Przypomnę, że jeśli chodzi o liczbę występów na boiskach ekstraklasy, to z piłkarzy z Afryki z Dicksonem Choto nikt nie może się równać.

Potem słuch o nim zaginął. Dickson wrócił do Zimbabwe skąd pochodzi i jak się okazuje rzucił się w wir pracy. Niechętnie odbiera telefony z Polski, ale nie znaczy to, że całkiem zerwał kontakt z ludźmi stąd. Mieszkał i grały tutaj przez 12 lat.

Niedawno odwiedziła go w Zimbabwe dwójka moich znajomych: Robert i Gonia Zduńczykz Fundacji Ekonomicznej Polska – Afryka Wschodnia. Dicksona dobrze znają.Współpracowali bowiem przy powstawaniu niecodziennego kalendarza z afrykańskimi piłkarzami w naszym kraju.

Spotkanie z Dicksonem w Harare odbyło się i było miłe. Dickson jest właścicielem i prowadzi drugoligową drużynę DC Academy. Zasadniczo grają tam młodzi chłopcy i to chyba jest jego model, aby rozwijać młodych i pewnie ich dalej sprzedawać. Być może wkrótce Dickson przyjedzie do Polski – relacjonuje Robert Zduńczyk.

Ostatnio kontakt z Choto nawiązał też prezes LZS Piotrówka Ireneusz Strychacz. W klubie z Opolszczyzny grają przecież piłkarze z Zimbabwe, co można sprawdzić na ostatniej liście z piłkarzami z Afryki przygotowanej przez Mateusza Mleczaka.

Dickson jest zainteresowany współpracą z nami. Już kilka razy kontaktowaliśmy się. Wiele wskazuje na to, że pojawi się u nas osobiście w październiku - informuje prezes Strychacz.

Jak widać kontakty Dicksona Choto z Polską dalej są mocno podtrzymywane.

Michał Zichlarz, Afrykagola.pl

blog comments powered by Disqus